Szalone wznowienie Premier League! Chelsea- WBA (2:5)

O godzinie 13:30 w sobotę został rozegrany pierwszy mecz w Premier League po przerwie reprezentacyjnej

Gol i czerwona kartka w dwie minuty

Początek meczu wyglądał tak, jak każdy mógł przypuszczać. Chelsea utrzymywała się przy piłce i próbowała zagrozić atakiem pozycyjnym. Pierwsza bramka w meczu padła w 27. minucie. Do rzutu wolnego z około 30. metrów podszedł Marcos Alonso. Piłka po strzale Hiszpana odbiła się od słupka. Do odbitej piłki pierwszy dopadł Christian Pulisic i pokonał Johnstone’a z najbliższej odległości. Jednak kluczowy moment meczu był dwie minuty po tej bramce. Piłkarz Albionu Callum Robinson oddając strzał zza pola karnego, został sfaulowany przez próbującego zablokować piłkę Thiago Silva. Za to zagranie bez wątpienia należała się druga żółta karta dla Brazylijczyka, którą pokazał mu sędzia. Od tego momentu The Blues musieli grać w dziesiątkę. Gdy już wydawało się, że uda im się dociągnąć jednobramkowe prowadzenie do końca pierwszej połowy, w doliczonym czasie Matheus Pereira dwukrotnie pokonał bramkarza Chelsea.

Szalona druga połowa.

Po rozpoczęciu drugiej połowy przed szansą na wyrównanie stanął Marcos Alonso, ale jego strzał odbił się od słupka. Przewaga zawodnika na boisku stawała się coraz bardziej widoczna, czego dowodem są dwie bramki dla West Bromwich w 63. (Robinson) oraz 68. (Diagne) minucie. Tuż po bramce na 1:4 nadzieję w serca kibiców Chelsea wlał Mason Mount, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Zawodnikom Chelsea nie udało się jednak więcej poważnie zagrozić dobrze zorganizowanemu w obronie WBA. Mecz golem w ostatnich minutach na 2:5 zakończył Callum Robinson.

Już dziś dwa wielkie hity w Premier League. O 18:30 Leicester- Manchester City oraz o 21:00 Arsenal- Liverpool. Aby przejść do krótkiej analizy obu tych spotkań wystarczy kliknąć w wybrany mecz. Premier League i inne rozgrywki na najwyższym poziomie możesz obstawić na legalnym polskim bukmacherze BETFAN.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.