Superpuchar Turcji. Ten sam sędzia, to samo miasto, te same drużyny… Przypadek czy znak przed hitem

    Gabriel Stach

    05 stycznia 2026

    Decyzja Centralnej Komisji Sędziowskiej rozpaliła dyskusję jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Półfinał Superpucharu Turcji pomiędzy Galatasaray a Trabzonsporem ponownie poprowadzi Cihan Aydın – ten sam arbiter, to samo miasto i niemal identyczne okoliczności jak w pamiętnym finale Pucharu Turcji sprzed roku.

    Superpuchar

    Zbieg okoliczności? A może detal, który nadaje temu starciu dodatkowego napięcia i symbolicznego znaczenia?

    Sędzia, który już zapisał się w historii tego starcia

    Ogłoszenie obsady sędziowskiej półfinału Superpucharu Turkcell natychmiast przyciągnęło uwagę kibiców i mediów. Cihan Aydın został wyznaczony do prowadzenia meczu Galatasaray – Trabzonspor w Gaziantep, co wywołało falę komentarzy. Powód? Dokładnie ten sam arbiter sędziował finał Pucharu Turcji Ziraat w poprzednim sezonie, gdy Galatasaray pokonał Trabzonspor 3:0. Co więcej, tamto spotkanie również rozegrano na stadionie w Gaziantep.

    Lista podobieństw na tym się nie kończy. W rundzie jesiennej sezonu 2025/26 obie drużyny spotkały się w Stambule w 11. kolejce Superligi, a mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Także wtedy sędzią był… Cihan Aydın. Trudno się dziwić, że wśród kibiców pojawiły się głosy o „niezwykłym zbiegu okoliczności”.

    Statystyki, które podsycają emocje

    Bilans Galatasaray w meczach prowadzonych przez Cihana Aydına jest imponujący. Cimbom nie przegrał żadnego z 11 spotkań, w których arbiter ten pełnił rolę sędziego głównego – osiem zwycięstw i trzy remisy w meczach ligowych oraz pucharowych. W tych spotkaniach Galatasaray obejrzał dwie czerwone i czternaście żółtych kartek.

    Z perspektywy Trabzonsporu statystyki są mniej jednoznaczne. Aydın sędziował 12 meczów z udziałem Bordo-Mavililer, w których zanotowali oni sześć zwycięstw, dwa remisy i cztery porażki. Arbiter pokazał im dwie czerwone oraz aż 21 żółtych kartek. Choć liczby same w sobie nie rozstrzygają losów meczu, bez wątpienia dodają narracji dodatkowej warstwy napięcia.

    Ile tym razem padnie kartek? Z tej okazji mamy dla Was wiele ciekawych zakładów na ten mecz. Przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Żółte kartki: Powyżej 5.5
    Kurs 2.00
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    BETFAN oferta powitalna + freebet

    Nowa formuła Superpucharu, stare ambicje

    Poniedziałkowy półfinał to część nowego formatu Superpucharu Turcji, który z tradycyjnego jednego meczu przekształcił się w czterozespołowy miniturniej z półfinałami i finałem. Galatasaray, jako zdobywca mistrzostwa i Pucharu Turcji w sezonie 2024/25, ponownie znalazł się w centrum uwagi. Trabzonspor z kolei przystępuje do rywalizacji jako trzecia drużyna poprzedniego sezonu ligowego, głodna rewanżu po zeszłorocznym rozczarowaniu.

    Drugi półfinał, zaplanowany na wtorek 6 stycznia, poprowadzi Ali Şansalan, co tylko podkreśla, jak mocno obsada sędziowska stała się częścią dyskusji wokół Superpucharu.

    Galatasaray w rytmie zwycięstw

    Zespół Okana Buruka przystępuje do meczu w bardzo dobrych nastrojach. Trzy kolejne zwycięstwa we wszystkich rozgrywkach pozwoliły Cimbom zakończyć rok na pozytywnej nucie. Między ligowymi triumfami nad Antalyasporem (4:1) i Kasimpasą (3:0) Galatasaray uporał się z Istanbul Basaksehir w Pucharze Turcji, choć było to skromniejsze zwycięstwo.

    Te rezultaty zapewniły obrońcom tytułu trzypunktową przewagę na szczycie tabeli Superligi przed przerwą zimową. Dwutygodniowy odpoczynek pozwolił zespołowi zregenerować siły i spokojnie przygotować się do półfinału.

    Trabzonspor szuka przełamania

    Dla Trabzonsporu to okazja, by zmienić narrację i wyrwać się z cienia Galatasaray. Bezbramkowy remis z Cimbom w listopadzie pokazał, że drużyna potrafi się postawić mistrzom, ale teraz stawka jest znacznie wyższa. Awans do finału Superpucharu byłby nie tylko sportowym sukcesem, lecz także symbolicznym przełamaniem ostatnich niepowodzeń.

    W Gaziantep znów spotkają się te same barwy, ten sam sędzia i podobna historia w tle. Tym razem jednak wynik nie musi być powtórką z przeszłości – a właśnie ta niepewność sprawia, że półfinał zapowiada się wyjątkowo elektryzująco.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy