Sunderland trafi w ręce 22-latka?

Sunderland wkrótce najprawdopodobniej zmieni właściciela. Z roli pierwszoplanowej w klubie planuje wycofać się Stewart Donald, bohater głośnego serialu Netflixa „Sunderland aż po grób”.

SUNDERLAND ZMIERZA W ZŁYM KIERUNKU

Nakręcony kilka lat temu serial o klubie miał towarzyszyć jego powrotowi do elity piłkarskiej w Anglii. Losy drużyny potoczyły się jednak zupełnie inaczej. Sunderland od spadku z Premier League co roku pogarsza swoją sytuację, a obecnie gra już na trzecim poziomie rozgrywkowym. Tym samym nie spełniły się marzenia Stewarta Donalda, który pragnął wyprowadzić zespół na prostą. Biznesmen zaliczył osobistą porażkę i planuje w najbliższym czasie pozbyć się znacznej części udziałów w klubie ze Stadium of Light. W roli głównodowodzących zastąpić mają go dwaj biznesmeni – Juan Sartori oraz Kyril Louis-Dreyfus. Co ciekawe, pierwszy z wymienionych ma zaledwie 22 lata. Już teraz jest on zresztą posiadaczem kilku procent akcji Sunderlandu. Drugi z kolei jest synem byłego właściciela Olympique Marsylia.

ZMIANA WŁODARZY BODŹCEM DLA POLEPSZENIA SYTUACJI?

Wydaje się, że Donald podejmuje personalnie dobrą decyzję, wycofując się ze świecznika. Zabieg ten sprawi, że nie będzie on obarczany za ewentualne dalsze porażki, lecz w przypadku poprawy sytuacji klubu jego postawa zapewne zostanie doceniona. Wkrótce dowiemy się, czy finisz sprawy zakończy się pełnieniem roli włodarzy przez nowe trio właścicielskie i jak podzielą się ich udziały w klubie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.