Stawka większa niż się wydaje
Wtorkowe starcie Tottenhamu z Newcastle United to spotkanie, w którym stawka jest znacznie wyższa niż tylko trzy punkty. Obie drużyny szukają przełamania po serii rozczarowujących wyników, a rosnąca presja na menedżerów sprawia, że stawka tego meczu ma także wymiar personalny.
Spurs balansują niebezpiecznie blisko strefy spadkowej, Newcastle z kolei gubi punkty seryjnie. Przy tak wyrównanej tabeli stawka tego pojedynku może wpłynąć na dalszy przebieg całego sezonu.
Tottenham pod ścianą
Dla Tottenhamu stawka wtorkowego meczu jest wyjątkowo wysoka. Klub z północnego Londynu wygrał tylko cztery z ostatnich 26 domowych spotkań Premier League, co jest dramatycznym bilansem jak na drużynę aspirującą do czołowej ósemki. Porażka 0:2 z Manchesterem United tylko pogłębiła kryzys i sprawiła, że stawka kolejnego występu urosła do granic możliwości.
Czerwona kartka Cristiana Romero w pierwszej połowie na Old Trafford okazała się punktem zwrotnym. Argentyńczyk będzie pauzował przez cztery mecze, a jego brak w defensywie znacząco podnosi stawkę dla pozostałych obrońców. Spurs mają zaledwie sześć punktów przewagi nad strefą spadkową, co oznacza, że każdy kolejny błąd może okazać się kosztowny.
Przyszłość Franka na szali
Nie da się ukryć, że stawka tego spotkania dotyczy również przyszłości Thomasa Franka. Duński szkoleniowiec nie wygrał jeszcze ligowego meczu w 2026 roku, a frustracja kibiców narasta. Choć remis 2:2 z Manchesterem City, wywalczony w dziesiątkę, pokazał charakter zespołu, to był to tylko chwilowy błysk.
Statystyki także nie sprzyjają Frankowi. W dziewięciu meczach Premier League przeciwko Eddiemu Howe’owi wygrał tylko raz. Przy takiej serii stawka wtorkowego pojedynku nie ogranicza się do tabeli – to również test zaufania zarządu wobec obecnego trenera.
Newcastle traci, mimo że prowadzi
Z perspektywy Newcastle stawka jest równie wysoka, choć sytuacja wygląda nieco inaczej. Sroki przegrały trzy kolejne mecze ligowe, a porażka 3:2 z Brentford po raz kolejny obnażyła ich największy problem: utrzymanie prowadzenia. W tym sezonie Newcastle straciło już 19 punktów z pozycji wygrywającej, co znacząco komplikuje walkę o europejskie puchary.
Eddie Howe otwarcie przyznał, że drużyna nie funkcjonuje tak, jak powinna. Dziesięć punktów przewagi nad strefą spadkową sprawia, że stawka walki o utrzymanie i stawka walki o górną część tabeli są dla Newcastle niemal identyczne.
Kluczowi piłkarze i absencje
Przy takiej stawce ogromne znaczenie będą miały indywidualności. Bruno Guimarães wyrasta na lidera Newcastle – Brazylijczyk miał bezpośredni udział przy dziesięciu golach w ostatnich dziewięciu meczach ligowych. Jego forma może przesądzić o losach spotkania, podobnie jak dyspozycja Anthony’ego Gordona, który wyjątkowo dobrze radzi sobie przeciwko Spurs.
Tottenham z kolei liczy na Dominica Solanke. Napastnik strzelił 13 bramek w ostatnich 19 domowych meczach Premier League, a przy takiej stawce jego skuteczność może być bezcenna. Dodatkowym problemem Spurs jest możliwa absencja Destiny’ego Udogie, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację kadrową.
Mając na uwadze te statystyki, przygotowaliśmy dla Was wiele ciekawych zakładów na ten mecz. Zapraszamy do skorzystania z naszej oferty!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Historia, która zapowiada gole
Rywalizacja Tottenhamu z Newcastle od lat gwarantuje emocje i bramki. Żadne z 61 spotkań ligowych tych zespołów nie zakończyło się bezbramkowym remisem – to rekord Premier League. Łącznie padło w nich 196 goli, co tylko podkreśla, jak wysoka bywa stawka sportowa tych pojedynków.
Choć Newcastle wygrało pięć z ostatnich siedmiu meczów ze Spurs, ich słaba forma wyjazdowa sprawia, że trudno wskazać faworyta. Jedno jest pewne: we wtorkowy wieczór stawka będzie ogromna, a porażka może mieć konsekwencje wykraczające daleko poza jeden mecz.


