Liverpool powstrzymany przez „Świętych”. Góra tabeli zaciera ręce

Liverpool w spotkaniu zamykającym kolejkę Premier League wyruszył na St Mary’s Stadium. Southampton nie pozwolił jednak podopiecznym Jurgena Kloppa na zdobycie choćby jednej bramki, a dzięki trafieniu Danny’ego Ingsa ekipa „Świętych” pokonała mistrza Anglii.

INGS NIE ZAWODZI

Mecz rozpoczął się dość zaskakująco, bo gospodarze już w 2. minucie objęli prowadzenie za sprawą Danny’ego Ingsa, który strzałem głową pokonał Alissona Beckera. I choć można było odnieść wrażenie, że zanosi się na wymianę ciosów, szybko ustalony rezultat utrzymywał się przez kolejne minuty. Liverpool napierał, lecz ataki gości skutecznie odpierała defensywa „Świętych” na czele z Janem Bednarkiem, który po raz kolejny był bardzo chwalony w mediach za świetny występ. Kilkukrotnie „The Reds” byli już bardzo blisko wyrównania, ale podopieczni Ralpha Hasenhuttla mieli też nieco szczęścia. Gorąco zrobiło się w sytuacji, gdy piłka odbiła się w polu karnym od ręki Jacka Stephensa, jednak arbiter spotkania nie zdecydował się na podyktowanie rzutu karnego. Ostatecznie Southampton utrzymał korzystny wynik do samego końca i zgarnął komplet punktów, a trener gospodarzy padł na kolana i zalał się łzami.

https://twitter.com/footballdaily/status/1346214026104229896?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1346214026104229896%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2F6IOKqu-Dj%2F

SOUTHAMPTON ROBI PRZYSŁUGĘ CZOŁÓWCE

Z wygranej „Świętych” cieszą się nie tylko oni sami, lecz cała góra tabeli. Liverpool zaliczył potknięcie, a to oznacza, że kilka zespołów ma szanse dogonić, a nawet przeskoczyć ich w tabeli. Mowa o Manchesterze United, Leicester, Tottenhamie, Manchesterze City, Evertonie. Southampton również należy do tego grona – do mistrzów Anglii traci już tylko 4 punkty, co na obecnym etapie sezonu jest dla nich doskonałym wynikiem.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.