Lipsk gra dalej kosztem Manchesteru United. Nie udało się urwać punktów

Hit ostatniej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów zaowocował – tak jak się spodziewaliśmy – sporą liczbą goli i dużymi emocjami. Ostatecznie miejsce premiujące do gry w fazie pucharowej zapewnili sobie zawodnicy RB Lipsk, a Manchester United będzie musiał zadowolić się udziałem w Lidze Europy.

LIPSK REWANŻUJE SIĘ ZA POGROM

Po zaledwie 13 minutach gospodarze prowadzili już 2:0. Najpierw tuż po rozpoczęciu spotkania Angelino pokonał bramkarza rywali, a następnie swoją cegiełkę do wyniku dołożył Amadou Haidara. Jeszcze w pierwszej połowie mogła paść trzecia bramka dla niemieckiego zespołu, lecz sędzia odgwizdał spalonego po trafieniu Williego Orbana. Udało się to w drugiej odsłonie, kiedy to doszło do nieporozumienia w defensywie gości. Piłkę przejął Justin Kluivert i z łatwością umieścił piłkę w siatce. Wysokie prowadzenie sprawiło, że Lipsk poczuł się bezpiecznie, a awans wydawał się być formalnością.

NADZIEJA W KOŃCÓWCE

W 80. minucie do gry wkroczyła jednak ekipa z Manchesteru. Już chwilę wcześniej mieli doskonałą okazję na bramkę, lecz Bruno Fernandes trafił tylko w poprzeczkę. Pierwsze trafienie z rzutu karnego zdobył właśnie Portugalczyk, a dosłownie po chwili padł gol kontaktowy po strzale głową Paula Pogby. Atmosfera w szeregach gospodarzy stała się nerwowa, a „Czerwone Diabły” nabrały wiatru w żagle. Stworzyli jeszcze kilka sytuacji, jednak niemiecka defensywa wytrzymała próbę nerwów i ostatecznie to Lipsk melduje się w fazie pucharowej rozgrywek. Podopieczni Ole Gunnara Solskjaera wystąpią z kolei w Lidze Europy.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.