Lipsk nie wykorzystuje szansy. Awans mistrzów Anglii formalnością?

RB Lipsk podchodził do spotkania z Liverpoolem w najlepszym możliwym momencie. Kontuzje zawodników „The Reds” i ich problemy z formą miały sprawić, że ekipa z Niemiec będzie w stanie wykorzystać tę sytuację na swoją korzyść. „Byki” nie wykorzystały jednak swojej szansy i do rewanżu podchodzą z niewielką wiarą w awans.

Lipsk ucierpiał na własnych błędach

Mecz odbył się w Budapeszcie ze względu na obostrzenia pandemiczne i brak zgody niemieckich władz na przyjazd mistrza Anglii. Wicelider Bundesligi nie był co prawda faworytem tego starcia, jednak wyjątkowo korzystne okoliczności mogły pozwolić im na nawiązanie rywalizacji. Niestety od pierwszych minut spokania duże trudności napotykała defensywa niemieckiej ekipy, która popełniała wiele błędów i tylko szczęście uchroniło ich przed utratą kilku goli. Wytrzymali oni jednak tylko do przerwy, a po zmianie stron Liverpool dopiął swego. Pierwszą bramkę zdobył niezawodny Mohamed Salah, a chwilę później wynik podwyższył Sadio Mane. Do ostatniego gwizdka drużyna Jurgena Kloppa kontrolowała wydarzenia na boisku, a do rewanżu podchodzi w bardzo komfortowej sytuacji.

Liverpool w ćwierćfinale?

Lipsk miał problemy nie tylko z formacją obronną, ale i z ofensywą – na plac gry wyszli bez nominalnego napastnika, co nie ułatwiało im zmagań pod bramką Alissona Beckera. Być może w spotkaniu rewanżowym „Byki” zmienią swoją taktykę, jednak zachowanie czystego konta może być zadaniem graniczącym z cudem. Szanse na awans oczywiście istnieją, lecz po wczorajszym widowisku ciężko uwierzyć, że drużyna z Niemiec może odmienić losy tej rywalizacji. Przekonamy się o tym już w marcu!

ZAREJESTRUJ SIĘ W BETFAN!

Zostaw komentarz

promocje-betfan