Rangers – Jagiellonia. Mocne słowa Siemieńca: „Nie przylecieliśmy, by przetrwać”
Jagiellonia Białystok zabiera na legendarne Ibrox jednobramkową zaliczkę, ale Adrian Siemieniec nie zamierza budować planu na rewanż wokół rozpaczliwej obrony wyniku. Przed tygodniem Duma Podlasia pokonała Rangers FC 2:1, choć już w 4. minucie przegrywała po samobójczym trafieniu Guilherme Montoi. Bohaterem gospodarzy został Kajetan Szmyt, który dwukrotnie znalazł drogę do szkockiej bramki.
Teraz poprzeczka zostanie zawieszona jeszcze wyżej. Ponad 50 tysięcy kibiców, ogromna presja i rywal zmuszony do odrabiania strat – właśnie w takich warunkach Jagiellonia powalczy o IV rundę eliminacji Ligi Europy. Siemieniec wysyła jednak przed rewanżem bardzo jasny komunikat: jego drużyna nie przyjechała do Glasgow bronić 2:1. Przyjechała wygrać, zachować własną tożsamość i udowodnić, że potrafi zwyciężać również na takich stadionach jak Ibrox.
Zwycięstwo, po którym pozostał niedosyt
Jagiellonia wykonała przed tygodniem pierwszy krok w kierunku kolejnej rundy. Początek spotkania w Białymstoku był jednak dla gospodarzy koszmarny. Już w 4. minucie Guilherme Montoia skierował piłkę do własnej bramki i Rangers znaleźli się w komfortowej sytuacji.
Duma Podlasia zareagowała w najlepszy możliwy sposób. Nie wycofała się, nie zmieniła swojego pomysłu na grę i stopniowo zaczęła sprawiać Szkotom coraz więcej problemów. Pierwszoplanową postacią został Kajetan Szmyt, którego dwa trafienia pozwoliły odwrócić wynik z 0:1 na 2:1.
Paradoksalnie po końcowym gwizdku w Białymstoku można było mówić nawet o niedosycie. Jagiellonia miała możliwości, aby wypracować większą przewagę i znaleźć się przed podróżą do Glasgow w jeszcze korzystniejszej sytuacji.
Jedna bramka przewagi oznacza natomiast, że dwumecz pozostaje otwarty. Remis lub kolejne zwycięstwo da Jagiellonii awans. Porażka jedną bramką doprowadzi do dogrywki, natomiast przegrana różnicą przynajmniej dwóch trafień zakończy marzenia o dalszej grze w eliminacjach Ligi Europy.
Siemieniec nie chce jednak, aby jego piłkarze wychodzili na murawę z kalkulatorem. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was wiele ciekawych zakładów na ten mecz! Sprawdźcie i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
„Nie przylecieliśmy do Szkocji, by przetrwać”
Przed spotkaniem wiele mówi się o atmosferze Ibrox oraz spodziewanej ofensywie Rangers. Szkoci muszą odrabiać straty, a trybuny mają od pierwszych minut wywierać presję na Jagiellonii.
Adrian Siemieniec doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale zdecydowanie odrzuca narrację, według której jego zespół powinien skoncentrować się wyłącznie na przetrwaniu naporu gospodarzy.
– Nie jestem zdania, że w pierwszym meczu cokolwiek przyszło nam łatwo, choć na tle tak silnego rywala, który jest takiej klasy, to czasami może się coś wydawać, że przyszło łatwo. W takich momentach najważniejsze jest to, by wejść na odpowiedni poziom jakości gry – podkreślił szkoleniowiec.
Trener Jagiellonii nie ukrywa przy tym szacunku dla rywala. Rangers to przecież 55-krotni mistrzowie Szkocji i klub, który jeszcze w 2022 roku występował w finale Ligi Europy. Siemieniec zwrócił również uwagę na znaczenie stadionu.
– Zdaję sobie oczywiście sprawę z jakości Rangers FC, z ich siły, czy siły stadionu i trybun. Na pewno stadion będzie silną stroną gospodarzy – zaznaczył.
Na tym jednak respekt się kończy. Jagiellonia nie zamierza zmieniać swojej filozofii tylko dlatego, że przyjdzie jej wystąpić w jednym z najbardziej charakterystycznych piłkarskich miejsc na Wyspach.
Jagiellonia chce pozostać Jagiellonią
Słowa Siemieńca pokazują, czego możemy spodziewać się w czwartek. Jagiellonia nie chce ustawić się głęboko przed własnym polem karnym i przez 90 minut chronić jednobramkowej przewagi.
– Pamiętajmy, że mamy jako zespół określoną tożsamość. Doszliśmy do tego, gdzie jesteśmy, bo utożsamiamy się z pewnym sposobem gry. Tacy jesteśmy i inni być nie umiemy. Oczywiście rozwijamy się dalej, ale tożsamość mamy jasno określoną. Jesteśmy zespołem, który chce grać proaktywny, ofensywny futbol. Chcemy tworzyć sytuacje i zagrożenia pod bramką rywali – wyjaśnił.
To może mieć ogromne znaczenie również z czysto taktycznego punktu widzenia. Rangers nie mogą czekać. Każda kolejna minuta przy wyniku premiującym Jagiellonię będzie zwiększała presję gospodarzy i zmuszała ich do podejmowania większego ryzyka.
Dla Szmyta, Jesusa Imaza czy Nika Preleca mogą wówczas pojawić się przestrzenie do kontrataków. Gol Jagiellonii postawiłby Rangers w dramatycznej sytuacji, ponieważ Szkoci potrzebowaliby wówczas dwóch trafień tylko do doprowadzenia do dogrywki.
Rangers zaczęli sezon fatalnie
Presja na gospodarzach wynika nie tylko z wyniku pierwszego spotkania. Początek sezonu w wykonaniu Rangers jest daleki od oczekiwań.
Drużyna prowadzona przez Dereka McInnesa rozpoczęła ligowe zmagania od remisu z Dundee United, następnie przegrała 1:2 w Białymstoku, a później poniosła kolejną porażkę przed własnymi kibicami z Hibernian.
Rangers wciąż czekają więc na pierwsze zwycięstwo nowego sezonu, a szybkie pożegnanie z eliminacjami Ligi Europy tylko spotęgowałoby niezadowolenie kibiców.
Jagiellonia również otrzymała jednak ostrzeżenie. Po trzech kolejnych zwycięstwach na początku kampanii przegrała ligowe spotkanie z Widzewem Łódź. Białostoczanie od kilku meczów mają problemy z zachowaniem czystego konta, a na Ibrox ich defensywa prawdopodobnie zostanie poddana najpoważniejszej próbie w tym sezonie.
Romanczuk i Kobayashi mogą wrócić
Dobrą informacją dla Siemieńca jest możliwość odzyskania dwóch niezwykle ważnych zawodników. Do pełni zdrowia mogą wrócić Taras Romanczuk oraz Yuki Kobayashi.
Kapitan Jagiellonii nie wystąpił w spotkaniu z Widzewem ze względu na drobny uraz odniesiony po pierwszym starciu z Rangers. Jego doświadczenie, umiejętność uspokojenia gry i znaczenie w zabezpieczaniu środka pola byłyby w Glasgow szczególnie cenne.
Powrót Kobayashiego zwiększyłby natomiast możliwości Siemieńca przy zestawieniu defensywy. Nadal niedostępni pozostają Leon Flach, AZ Jackson, Kamil Jóźwiak oraz Dusan Stojinović.
Rangers również mają swoje problemy. Poza grą pozostają m.in. Chermiti, Godfrey i Cifuentes.
Rangers vs Jagiellonia. Bonus na mecz
Jagiellonia broni zaliczki z pierwszego meczu i w Glasgow powalczy o awans do 4. rundy eliminacji Ligi Europy! Zagraj po kursie 10.0 na awans Jagiellonii z Rangers FC! Sprawdź, jak zgarnąć 176 zł, stawiając tylko 20 zł w BETFAN!
Jedyna taka promocja od polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Wspieraj Jagiellonię w rewanżowym meczu 3. rundy eliminacyjnej Ligi Europy i możesz wygrać 176 zł na konto główne! Bez żadnych dodatkowych haczyków! Dodatkowo za kolejne dwie wpłaty możesz zgarnąć łącznie aż 400 zł bonusu!
Jak skorzystać z kursu 10.0 na awans Jagiellonii z Rangers FC?
- Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe
- Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 20 zł
- Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na awans Jagiellonii po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
- Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!
Jeżeli Jagiellonia awansuje do 4. rundy eliminacji Ligi Europy, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!
„Musimy pokonywać też takie marki”
Dla Jagiellonii będzie to coś więcej niż próba obrony jednobramkowej zaliczki. To kolejny sprawdzian, który ma pokazać, jak daleko zaszedł projekt budowany przez Adriana Siemieńca.
– Czeka nas trudny mecz, ale zapewniam, że nie przylecieliśmy do Szkocji, by przetrwać, tylko by wygrać i awansować dalej. To nasz cel – powiedział trener.
I dodał:
– Jeżeli chcemy grać w Lidze Konferencji, to musimy wygrywać na wielkich stadionach, takich jak Ibrox. Musimy pokonywać też takie marki, jak zespół Rangers FC. Od tej klasy rywali nie uciekniemy w rozgrywkach europejskich.
To zdanie najlepiej oddaje nastawienie Jagiellonii przed rewanżem. Białostoczanie mają przewagę, ale nie chcą jej wyłącznie chronić. Chcą zrobić kolejny krok.
– Uważam, że nie jesteśmy skazani na porażkę, a chcemy zrobić wszystko, by wygrać, a nie żeby tylko przetrwać jutrzejszy mecz. To oczywiście będzie trudne, ale wierzymy, że możemy tego dokonać – zakończył Siemieniec.
Rewanż Rangers FC – Jagiellonia Białystok odbędzie się w czwartek, 13 sierpnia. Pierwszy gwizdek na Ibrox zaplanowano na godzinę 20:30.


