Niemieckie życie Gikiewicza. Teraz Hamburger SV?

Rafał Gikiewicz już zadomowił się w Niemczech. Polak gra w Niemczech od 2014 roku. Najpierw bronił barw Eintrachtu Brunszwik, następnie zaliczył nieudany epizod we Freiburgu, po czym przeszedł do Unionu Berlin. W tym ostatnim klubie prezentował się zdecydowanie najlepiej, ale wiadomo już, że latem nie przedłuży kontraktu z tym zespołem. Gdzie zatem wyląduje?

GIKIEWICZ ZBUDOWAŁ SOBIE SILNĄ POZYCJĘ

Na brak ofert nie powinien narzekać. Dlaczego? Po pierwsze wyrobił sobie już w Niemczech markę. 100 meczów na poziomie 2. Bundesligi, 27 w najwyższej klasie rozrywkowej. To naprawdę solidny bilans. Do tego za jego transfer nie będzie trzeba płacić, a po obecnej sytuacji kluby, które potrzebują wzmocnień, na pewno będą szukały oszczędności.

Nie wiadomo niestety, czy nadal będzie numerem jeden w bramce Unionu. Przez jego odejście niemieckie media twierdzą, że do końca sezonu bronić będzie inny golkiper, który ma tym samym przygotować się do kolejnej kampanii. Jeśli jednak Gikiewicz nadal będzie numerem jeden, będzie miał okazję pokazać się tak naprawdę przed całym światem. Bundesliga jest pierwszą poważną ligą w Europie, która wznawia rozgrywki, przez co oczy zwrócone będą właśnie na nią. Jeśli ktoś w pierwszych 3-4 kolejkach mocno się wyróżni, może liczyć na naprawdę spore zainteresowanie. Zwłaszcza jeśli będzie to zawodnik, za którego transfer – jak pisaliśmy wcześniej – nie będzie trzeba płacić.

HAMBURGER SV JEGO NOWYM KLUBEM?

Na ten moment Gikiewicz łączony jest głównie z Hamburgerem SV. U nas możecie zresztą obstawić, czy polski bramkarz faktycznie trafi do zespołu, który plasuje się obecnie na trzeciej lokacie w 2. Bundeslidze. Nasi analitycy uważają, że ma na to naprawdę spore szanse. Plotkuje się także o Augsburgu, aktualnie czternastej drużynie Bundesligi, ale konkretów na razie brakuje. Nic jednak dziwnego w tym, że rozglądają się za golkiperem, bo w 25 kolejkach stracili aż 52 gole. Gorsi pod tym względem są tylko Mainz (53) i Werder Brema (55).

Jeśli Gikiewicz nadal będzie strzegł bramki Unionu, to już w niedzielę, 17 maja będziemy mogli zobaczyć, w jakiej jest formie. Jego drużyna zagra na swoim stadionie z Bayernem Monachium.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.