PŚ: podsumowanie sezonu. Ryoyu z Kulą, jak wypadli Polacy?

PŚ w skokach narciarskich dobiegł końca. Triumfatorem całego cyklu został Ryoyu Kobayashi, a drużynowo najlepsi okazali się Austriacy. Małą Kryształową Kulę w lotach wywalczył Ziga Jelar. Najlepszym z Polaków okazał się Piotr Żyła, który wywalczył 14. miejsce. Był to pierwszy raz od sezonu 2015/16, kiedy to zabrakło Polaka w czołowej „10” Pucharu Świata. Wtedy funkcję trenera polskich skoczków przestał pełnić Łukasz Kruczek.

>> Pobierz aplikację Sport BETFAN na swój telefon i posiadaj wszystkie najważniejsze sportowe informacje typerskie w zasięgu ręki <<

PŚ w skokach: walka Kobayashiego z Geigerem

Ten sezon w Pucharze Świata stał pod znakiem walki Ryoyu Kobayashiego z Karlem Geigerem o Kryształową Kulę. Japończyk i Niemiec często wymieniali się na pozycji lidera i przez większość sezonu dzieliło ich kilkadziesiąt punktów na korzyść jednego lub drugiego. Jednak ostateczny triumfator miał dużo trudniejsze zadanie. Ryoyu miał wiele problemów na początku sezonu. Najpierw dyskwalifikacja w Niżnym Tagile, a następnie COVID-19 w trakcie konkursów w Kussamo i przed zawodami w Wiśle, efektem było to, że Kobayashi przegapił 3 z 5 pierwszych konkursów. Japończyk po zawodach w Polsce tracił do Geigera 175 punktów i zajmował piąte miejsce w klasyfikacji.

Od Klingenthal zaczął się pościg Ryoyu w kierunku pierwszego miejsca. Po pierwszym konkursie w Niemczech jego strata wzrosła do 189 oczek. Drugie zawody wygrał i zaczęła się jego seria miejsc na podium. Zajął drugie miejsce w Engelbergu, drugiego dnia wygrał, a następnie okazał się najlepszy w trzech z rzędu konkursach Turnieju Czterech Skoczni. Ten okres był dużo gorszy w wykonaniu Geigera, a konsekwencją tego było to, że Japończyk nie tylko odrobił stratę, ale po konkursach w Bischofshofen miał już 74 punkty przewagi. Zakopanem przyniosła stratę 30 punktów do Niemca.

Kolejne konkursy miały miejsce w Titisee-Neustadt, oba wygrał Geiger i sytuacja się odwróciła. Mimo że Kobayashi był w czołówce, to stracił prowadzenie i był 61 punktów na minusie. Puchar Świata nie opuszczał Niemiec i wydawało się, że będzie to przewaga dla Geigera, jednak okazało się inaczej. Pierwszy loteryjny jednoseryjny konkurs wygrał Kobayashi, a skok Geigera kompletnie nie wyszedł i jednymi zawodami Ryoyu nie tylko odrobił stratę, ale wyszedł też na prowadzenie o 27 oczek. Drugi był bardziej sprawiedliwy. Karl ulegał wtedy tylko Lindvikowi, a Kobayashi był czwarty. Wtedy skoczkowie byli niemal na tym samym poziomie. Po 19 konkursach dzieliły ich zaledwie 3 punkty.

Po pierwszych zawodach w Lahti przewaga Geigera wzrosła do 12 punktów, co wciąż nie dawało żadnego bezpieczeństwa. Kobayashi wspólnie z Granerudem wygrał drugi konkurs i to zmieniło bieg tej rywalizacji. Japończyk wyszedł na 43 punktowe prowadzenie i do końca sezonu już koszulki lidera nie oddał. Faktem jest też to, że obaj po konkursach w Finlandii nie odnieśli żadnego zwycięstwa, ich zdobycze punktowe były mniejsze, co za tym idzie, trudniej było powiększać przewagę czy odrabiać straty. Różnica między nimi do ostatnich zawodów była mniejsza niż 100 punktów.

Końcówka sezonu należała do Norwegów, Słoweńców i Krafta. Austriak i Lindvik wygrali po dwa konkursy, natomiast po razie triumfowali Daniel Andre Tande, Timi Zajc i Ziga Jelar.

Ostatecznie dzięki dobrym występom w Planicy przewaga Ryoyu Kobayashiego nad Karlem Geigerem wyniosła 109 punktów i to Japończyk drugi raz w karierze zdobył Kryształową Kulę.

PŚ: triumfy i klasfikacja generalna

1. Ryoyu Kobayashi 8 (Ruka, Klingenthal, Engelberg, Oberstdorf, Ga-Pa, Bischofshofen, Willingen, Lahti)
2. Marius Lindvik 5 (Bischofshofen, Zakopane, Willingen, Oslo, Planica)
3. Karl Geiger 4 (Niżny Tagił, Engelberg, Titisee-Neustadt x2)
Stefan Kraft 4 (Klingenthal, Lathi, Lilehammer, Oberstdorf – mamucia)
5. Halvor Egner Granerud 2 (Niżny Tagił, Lahti)
6. Anze Lanisek 1 (Ruka)
Jan Hoerl (Wisła)
Daniel Huber (Bischofshofen)
Daniel Andre Tande (Osło)
Timi Zajc (Oberstdorf – mamucia)
Ziga Jelar (Planica)

11 różnych skoczków wygrało zawody w tym sezonie Pucharu Świata w 28 konkursach indywidualnych. Jeden konkurs miał dwóch zwycięzców. Miało to miejsce w Lahti, gdzie wspólnie triumfowali Ryoyu Kobayashi i Halvor Egner Granerud.

TOP 15 klasyfikacji generalnej Pucharu Świata:
1. Ryoyu Kobayashi (JAP) 1621
2. Karl Geiger (GER) 1515
3. Marius Lindvik (NOR) 1231
4. Halvor Egner Granerud (NOR) 1227
5. Stefan Kraft (AUT) 1069
6. Markus Eisenbichler (GER) 950
7. Anze Lanisek (SLO) 936
8. Timi Zajc (SLO) 711
9. Jan Hoerl (AUT) 662
10. Cene Prevc (SLO) 657
11. Daniel Huber (AUT) 556
12. Robert Johansson (NOR) 531
13. Yukiya Sato (JAP) 530
14. Piotr Żyła (POL) 480
15. Peter Prevc (SLO) 460
———————————————
19. Kamil Stoch (POL) 397
27. Dawid Kubacki (POL) 231
43. Paweł Wąsek (POL) 61
47. Jakub Wolny (POL) 46
60. Andrzej Stękała (POL) 19
66. Aleksander Zniszczoł (POL) 8
74. Stefan Hula (POL) 4

PŚ w skokach: występy Polaków

Ten sezon był zdecydowanie najtrudniejszym i najgorszym dla polskich skoczków od kilku lat. Żaden z Polaków nie wygrał konkursu Pucharów Świata, a w 3 z 28 indywidualnych zawodów stanęli na podium. Najlepsze wyniki osiągał Piotr Żyła, który zajął trzecie miejsce w Lahti oraz drugie na mamucie w Oberstdorfie. Kamil Stoch natomiast stanął na pudle podczas konkursu w Engelbergu. Były to najlepsze wyniki podopiecznych Michala Doleżala w tym sezonie.

Przede wszystkim początek rozgrywek był bardzo trudny. Od rozpoczęcia Igrzysk Olimpijskich forma naszych zawodników zwyżkowała, czego dowodem jest brązowy medal Dawida Kubackiego, wysokie lokaty Kamila Stoch i dwa miejsca na podium Piotra Żyły. Nie zmienia to jednak faktu, że powodów do radości nie było zbyt wiele. Nie licząc najlepszej trójki, to pozostali punktujący zawodnicy zdobyli łącznie 138 punktów.

Patrząc na to, że rok wcześniej Andrzej Stękała zdobył 473 oczka, a Jakub Wolny 195, to wyniki z tego sezonu wypadają blado. Dodatkowo sezon 2020/21 Klemens Murańka zakończył z wynikiem 141 (obecny sezon 0), Aleksander Zniszczoł 91 (obecny sezon 8). Porównywalnie do zeszłego sezonu wypadł Paweł Wąsek. Wtedy miał 62 oczka, teraz 61. Tylko rok temu brał udział w 12 zawodach, a teraz w 17. Widać gołym okiem, że spadek formy zaliczyli nie tylko weterani, ale też młodzi, którzy mieli być ich następcami.

Polski Związek Narciarski problem znalazł w Michale Doleżalu i zdecydował się na pożegnanie z trenerem. Sprzeciwili się temu najstarsi i najbardziej doświadczeni zawodnicy, czyli Kamil Stoch, Piotr Żyła i Dawid Kubacki, którzy otwarcie bronią Czecha i wspominają, że chcieliby dalej z nim pracować. Głosu natomiast nie zabiera młodzież. Wciąż nie wiadomo kto będzie nowym szkoleniowcem kadry narodowej i czy dojdzie do rozłamu wśród zawodników. Krążą informacje, że być może najlepsza trójka będzie dalej pracowała z Czechem, a pozostali skoczkowie z nowo zatrudnionym trenerem. Wszystko rozstrzygnie się w najbliższym czasie.

ZAREJESTRUJ SIĘ W BETFAN!