PŚ Bischofshofen: konkurs drużynowy, składy, zapowiedź, typy

PŚ Bischofshofen ugości nas dziś drugiem w tym sezonie konkursem drużynowym. Udział w zawodach weźmie osiem reprezentacji, a więc każda z nich zakwalifikuje się do drugiej serii. Zdecydowanymi faworytami są Austriacy, którzy dominują na skoczni w ostatnim czasie, ich głównymi rywalami będą Norwegowie z Mariusem Lindvikiem i Halvorem Egnerem Granerudem na czele. Walkę o podium stoczyć powinni Niemcy, Japończycy i Słoweńcy. Polska wystąpi w nietypowym składzie i biorąc pod uwagę formę naszej kadry, wydaje się, że powinna dziś zająć 6 miejsce. 

>> POBIERZ APLIKACJĘ SPORT BETFAN NA SWÓJ TELEFON I POSIADAJ WSZYSTKIE NAJWAŻNIEJSZE SPORTOWE INFORMACJE TYPERSKIE W ZASIĘGU RĘKI <<

Program i plan transmisji: 

15:00 – seria próbna
16:00 – konkurs drużynowy (TVN, Eurosport1, Player) 

PŚ Bischofshofen: faworyci 

Austriacy mają zdecydowanie najmocniejszą drużynę, jeśli chodzi o formę całej ekipy. Jest to bardzo solidny i przede wszystkim równy zespół. Daniel Huber wygrał na tej skoczni w czwartek, Jan Hoerl wczoraj stał na trzecim stopniu podium, a Manuel Fettner i Philipp Aschenwald latają tutaj daleko i ładnie. Norwegowie to będą ich najgroźniejsi rywale. Marius Lindvik i Halvor Egner Granerud są w znakomitej formie i gdzie ich pomnożyć, to Norwegowie byliby pewniakiem do triumfów. Niestety poza tą dwójką wystartują jeszcze Johan Andre Forfang oraz Daniel Andre Tande, którzy mają ogromne problemy, żeby jednego dnia oddać dwa równe i dalekie skoki. Obaj są niestabilni i często psują swoje próby.

Licząc indywidualne wyniki z wczoraj i sumując w konkurs drużynowy, to Austriacy zdobiliby 1113,3 pkt, natomiast Norwegowie 1093,6. To daje do myślenia, ponieważ Norwegowie zajęli dwa pierwsze miejsca, a mimo to ze sporą stratą blisko 20 pkt, przegraliby z gospodarzami.

Walkę o podium powinni stoczyć Niemcy, Japończycy i Słoweńcy. Ci pierwsi mają świetnych Geigera i Eisenbichlaera, ale i oni ostatnio są delikatnie poniżej swojego poziomu. Dodatkowym problemem jest reszta kadry. Nieco zawodzący ostatnio Constantin Schmid i wciąż niepewny Andreas Wellinger.

Japonia może liczyć na dobry występ Ryoyu Kobayashiego i Yukyi Sato. Oni skaczą w Bischofshofen równo i daleko, dlatego to daje szansę wierzyć w podium. Junshiro Kobayashi daje stabilność dobrych skoków, jednak też zdarzają mu się wpadki, jak ta wczoraj.  Największą niewiadomą będzie występ Keiichi Sato, który słabo prezentował się w ostatnich tygodniach, ale wczoraj awansował do „30” i wygryzł z drużyny Nakamurę.

Słoweńcy mieli jednego pewniaka do dobrych występów, od rozpoczęcia TCS był nim niespodziewanie Lovro Kos. Młody skoczek prezentował się znakomicie, jednak upadł podczas pierwszego austriackiego konkursu i od tamtej chwili radzi sobie nieco gorzej. Wczoraj nie zakwalifikował się do finałowej serii. Mimo gorszych ostatnich tygodni do formy wydaje się wracać Anze Lanisek, który był bardzo zadowolony ze swojego wczorajszego drugiego skoku. Dość dobrze poradził sobie także Peter Prevc, który zajął miejsce 16, także znakomicie skacząc podczas drugiej próby. Skład drużyny zamyka Timi Zajc, który jest chyba najbardziej nieobliczalnym ze Słoweńców. Potrafi on oddać kapitalny skok, żeby za chwilę wszystko zawalić.

PŚ Bischofshofen: Polacy poza gronem faworytów

Polacy wydają się być naturalnym kandydatem na szóste miejsce, które obecnie zajmują w Pucharze Świata. Jedynie Piotr Żyła w ostatnim czasie prezentuje poziom godny światowej czołówki. Dawid Kubacki próbuje znaleźć swoją dawną formę, robi to na razie małymi kroczkami, widać jakąś poprawę, ale do dobry wyników jeszcze długa droga. Skład ekipy uzupełnią bardzo słaby w ostatnim czasie Andrzej Stękała (1 punkt w Pucharze Świata, wczoraj 36. pozycja) oraz Paweł Wąsek, który podczas turnieju radził sobie nieźle, ale przegrywał w parzach. Wczoraj był najlepszym z Polaków w kwalifikacjach, ale wtedy trafił na dobre warunki,  w konkursie było gorzej, a dodatkowo został zdyskwalifikowany.

Rosjanie mają dwóch skoczków, którzy mogą nawiązać walkę z Polakami. Evganii Klimov oraz Danil Sadreev prezentują obecnie poziom na miejsca 15-30 w konkursach indywidualnych, więc podobnie jak Piotr Żyła i Kamil Stoch. Niestety dwójka Mikhail Nazarov oraz Ilya Mankov nie są w stanie przeskoczyć w tym sezonie jakiegoś pułapu i lądują głównie na miejscach 30-50. Porównując Rosjan do Polski, różnicę może zrobić Piotr Żyła.

Stawkę zamyka ekipa z Kazachstanu, dla której będzie to szansa oddać dwa skoki konkursowe. Wczoraj świetni spisał się Danil Vassilyev, który awansował do konkusu i zajął w nim 47. miejsce, przed Ilyą Mankovem i Jakubem Wolnym.

PŚ Bischofshofen: lista startowa

1. Nikita Devyatkin
2. Mikhail Nazarov
3. Piotr Żyła
4. Lovro Kos
5. Yukiya Sato
6. Daniel Andre Tande
7. Jan Hoerl
8. Constantin Schmid
———————————————

9. Sergey Tkachenko
10. Ilya Mankov
11. Andrzej Stękała
12. Peter Prevc
13. Keiichi Sato
14. Johan Andre Forfang
15. Manuel Fettner
16.  Andreas Wellinger

——————————————–

17. Sabirzhan Muminov
18. Evgenii Klimov
19. Paweł Wąsek
20. Timi Zajsc
21. Junshiro Kobayashi
22. Halvor Egner Granerud
23. Philipp Aschenwald
24. Markus Eisenbichler

——————————————-

25. Danil Vassilyev
26. Danil Sadreev
27. Dawid Kubacki
28. Anze Lanisek
29. Ryoyu Kobayashi
30. Marius Lindvik
31. Daniel Huber
32. Karl Geiger

PŚ Bischofshofen: typy

Austria wygra konkurs kurs 1.90 w ofercie BETFAN

Niemcy – Norwegia: wyżej Norwegia kurs 1.47 w ofercie BETFAN 

Piotr Żyła najlepszy z Polaków kurs 1.30 w ofercie BETFAN

 

ZAREJESTRUJ SIĘ W BETFAN!