Progresja na remisy. Na czym polega ten system bukmacherski?

Progresja na remisy jest jednym z najpopularniejszych systemów bukmacherskich. Jak działa obstawianie w ten sposób? Jakie są zalety i wady tego systemu? Sprawdzamy też, jak sprawdziłoby się obstawianie faworytów od pierwszych kolejek w sezonie 2020/2021!

Z naszego artykułu na temat systemu progresja na remisy dowiesz się:

Jak działa system progresja na remisy?

Obstawianie remisów jest rozwinięciem jednego z najprostszych systemów bukmacherskich. Mowa tu o progresji klasycznej, nazywanej również systemem martingale. Polega ona na podwajaniu wartości następnego zakładu, jeżeli przegraliśmy wcześniejszy. Przy kursie przekraczającym 2.0 w przypadku zakładów bez podatku (2.12 przy konieczności jego opłacenia) wygrana zapewni w ten sposób zwrot wcześniej poniesionych kosztów, a wyższe kursy oznaczały będą znaczący zysk. O nie zaś przy typowaniu remisów nietrudno.

W przypadku progresji na remisy skupiamy się wyłącznie na jednej drużynie. Po dokładnej analizie dobieramy taki zespół, który często dzieli się punktami z rywalami. Jak to zrobić? Musimy przemyśleć kilka kwestii:

  • Czy w danej lidze często padają remisy?
  • Czy na przestrzeni ostatnich sezonów zmieniało się to, czy było względnie stałe?
  • Czy dana drużyna może pochwalić się sporą liczbą remisów w ostatnim czasie?
  • Ile najwięcej spotkań bez takiego wyniku zaliczyła w ostatnich sezonach?

Gdy mamy już dobrany zespół, który często remisuje, w każdej kolejce typujemy taki właśnie wynik. Jeśli zakład nie wejdzie, w następnym podwajamy stawkę. Dobrym pomysłem byłoby też ustalenie maksymalnego poziomu progresji, gdyż po siódmym meczu bez remisu stawki będą już olbrzymie. Nikt nie powiedział zaś, że seria nie potrwa jeszcze kilku czy nawet kilkunastu spotkań.  

Ile zarobilibyśmy na obstawianiu faworytów w sezonie 2020/2021?

Sezon 2020/2021 jest dość szczególny. Ze względu na brak wakacji wielu drużyn grających w europejskich pucharach, napięte terminarze oraz częste przerwy reprezentacyjne, najlepsze kluby gubią punkty częściej niż zwykle. W ich przypadku kursy na remisy są zazwyczaj stosunkowo wysokie, nawet w przypadku potyczek z innymi pretendentami do mistrzostwa przekraczając 3.0. Postanowiliśmy sprawdzić zatem, jak szybko przyszedłby zarobek w przypadku wybranych zespołów z czterech najlepszych lig, gdybyśmy wybrali je do progresji na remisy.

Liverpool – pierwszy remis w piątej kolejce, a kurs na taki wynik przekraczał 4.0. W przypadku bazowej kwoty 10 zł po zainwestowaniu łącznej kwoty 150 zł wyciągnęlibyśmy 320 zł.

Manchester City – pierwszy remis w trzecim zagranym meczu, a kurs przekraczał 6.0. Przy rozpoczęciu stawkowania od 10 zł po zainwestowaniu łącznie 70 zł wyciągnęlibyśmy 240 zł.

Real Madryt – remis w pierwszym zagranym meczu, przy kursie 3,5 i stawce 10 zł na wstępie trafiłoby na nasze konto 35 zł. W kolejnych siedmiu spotkaniach Real jednak wyłącznie wygrywał lub przegrywał. Oznacza to, że obecnie zainwestowalibyśmy już 1270 zł, a kolejny zakład musiałby opiewać na 1280. Potencjalna wygrana 4480 zł zwróciłaby nam to z nawiązką, ale kolejna wpadka podniosłaby stawkę do 2560 zł.

FC Barcelona – Barca zremisowała w trzecim meczu z kursem powyżej 4.0, więc łącznie zainwestowane 70 zł dałoby 160 zł, a kilka kolejek później również trzeci mecz przyniósłby już 220 zł przy kursie 5.5.

Juventus Turyn – remis w meczu drugiej kolejki oznaczałby przy kursie 3.5 przychód 70 zł po włożeniu łącznie 30 zł, a suma 4 remisów w siedmiu pierwszych kolejkach oznacza, że obstawianie podziału punktów w spotkaniach Starej Damy przyniosłoby fantastyczny yield.

Bayern Monachium – po pierwszych siedmiu meczach Bayernu nie odebralibyśmy pieniędzy. Przypomnijmy przy tym, że w zeszłym sezonie Bawarczykom przytrafiły się 4 remisy, z czego aż 3 padły przed przyjściem obecnego trenera, Hansa Flicka. Obecna inwestycja 1270 zł i czekające nas coraz większe wydatki na kolejne zakłady w progresji na remisy doprowadziłyby do szybkiej ruiny finansowej nawet graczy o bardzo dużym budżecie.

Jakie plusy ma progresja na remisy? Zalety są oczywiste

Jak widzieliśmy w powyższym zestawieniu, progresja na remisy przynieść może spore zyski już po kilku spotkaniach. Co więcej, początkowe niepowodzenia prowadzą do znacznie pokaźniejszych wygranych. Rzadko zdarza się, aby często remisująca drużyna nagle zaczęła wyłącznie przegrywać i wygrywać. Chociaż nic nie jest oczywiście pewne, zysk z regularnego stawiania na podział punktów możemy uznać za stosunkowo prawdopodobny.

Olbrzymią zaletą tego systemu bukmacherskiego jest też fakt, że po wybraniu danej drużyny nie musimy być na bieżąco z jej formą. Pracę analityczną wykonujemy bowiem wcześniej, gdy szukamy odpowiedniego zespołu do typowania. Najwięcej remisów pada w drugich ligach w krajach takich jak Włochy czy Francja. Dobranie odpowiedniej drużyny z Serie B czy Ligue 2 nie będzie zmuszało nas jednocześnie do szukania nagrań oraz transmisji ze spotkań dość egzotycznych dla nas lig.

Czy warto doszukiwać się wad tego systemu?

Bezrefleksyjny dobór strategii bukmacherskiej byłby najgorszym błędem. Każdą opcję musimy nie tylko rozważyć, ale również dobrze przekalkulować. Kiedy progresja na remisy jest słabym wyborem? Zdecydowanie wówczas, gdy nie mamy jeszcze zbudowanego solidnego bankrolla. Aby system ten był skuteczny, koniecznie musimy regularnie obstawiać ligowe mecze danej drużyny. Z czasem stawki mogą mocno urosnąć, więc bez zabezpieczenia odpowiednio wysokiej kwoty w depozycie cała nasza strategia traci sens.

Kiedy stawkujemy agresywnie i rozpoczynamy obstawianie z wysokiego pułapu, niezwykle groźną pułapkę stanowić mogą wprowadzane przez bukmacherów limity na pojedynczy zakład. Przy bazowej stawce rzędu 50 zł szósty poziom progresji wymagał będzie od nas postawienia 1600 zł. Jeśli okaże się, że nie możemy takiego zakładu zrealizować, wynik będzie taki sam jak w przypadku zbyt niskiego bankrollu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.