Polska kończy przygodę z Ligą Narodów. Było blisko historycznego zwycięstwa

Polska w spotkaniu z Holandią mogła teoretycznie walczyć jeszcze o awans do finałów Ligi Narodów. Choć mecz rozpoczął się dla naszych rodaków doskonale, rywale zdążyli odwrócić jego losy.

POLSKA NA PROWADZENIU

Nieciekawe nastroje w polskiej kadrze i kontrowersje przewijające się wokół relacji Roberta Lewandowskiego z Jerzym Brzęczkiem nie napawały optymizmem przez meczem z „Oranje”. Mówiło się nawet, że nasi reprezentanci mogą grać „na zwolnienie selekcjonera”. Mecz rozpoczął się jednak zupełnie niespodziewanie – już w 6. minucie Polacy wyszli na prowadzenie za sprawą świetnej akcji Kamila Jóźwiaka, który zdobył swoją pierwszą bramkę w kadrze. Później jednak gospodarze cofnęli się do defensywy, z czego korzystała ekipa Franka de Boera. Holendrzy częściej byli przy piłce, konstruując dogodne sytuacje mogące doprowadzić do wyrównania, lecz brakowało im skuteczności. Do przerwy naszym rodakom udało się jednak utrzymać czyste konto, a Polska prowadziła 1:0.

WCIĄŻ BEZ WYGRANEJ OD 1979 ROKU

W drugiej odsłonie spotkania Polska grała już głównie na utrzymanie wyniku, nie oddając ani jednego celnego strzału na bramkę Tima Krula. Holandia znokautowała naszych reprezentantów pod koniec meczu. Najpierw po kiepskiej interwencji Jana Bednarka arbiter spotkania odgwizdał rzut karny, który po strzale Memphisa Depaya był wręcz nie do obrony dla Łukasza Fabiańskiego, a w 84. minucie gola na wagę zwycięstwa zdobył znany z występów w Premier League Georginio Wijnaldum. I choć byliśmy całkiem blisko zdobycia trzech punktów, ostatecznie musieliśmy obejść się smakiem. Tym samym wciąż pozostajemy bez zwycięstwa z Holendrami w XXI wieku. Wygrana jednak niewiele by zmieniła, gdyż Włosi pewnie wygrali swój mecz 2:0 i to właśnie ekipa z Półwyspu Apenińskiego zagra w finałach Ligi Narodów.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.