Piłkarze jadą na oparach. Sousa musi być ostrożny

W poniedziałek wysłał powołania, a w środku tygodnia ruszył do bazy reprezentacji Polski w Opalenicy, aby dopracować ostatnie szczegóły przygotowań. Paulo Sousa uruchomił najwyższy tryb pracy przed EURO 2020, ale musi uważać, żeby nie poniosła go ambicja. Kolejni kadrowicze padają jak muchy z powodu kontuzji. Lista robi się niepokojąco długa. Organizmy jadą na oparach.

Piłkarze zjawią się na zgrupowaniu bezpośrednio po intensywnym sezonie. Nie będzie jak u Adama Nawałki, który dawał niektórym dłuższe urlopy po wyczerpujących rozgrywkach. Robert Lewandowski i spółka mają stawić się w komplecie na poniedziałkowej zbiórce, choć ostatnie mecze Bundesligi, Premier League i Serie A dopiero w ten weekend.

Euro 2020: Problemy Łukasza Fabiańskiego

Sousa stracił już kilku ważnych piłkarzy z powodu urazów: Krystiana Bielika, Jacka Góralskiego, a ostatnio Krzysztofa Piątka, który na łamach “Przeglądu Sportowego” przyznał, że diagnoza złamanej kostki była najgorszym dniem w jego życiu. W kolejce po wyniki badań czeka jeszcze Łukasza Fabiański, kontuzjowany na rozgrzewce przed spotkaniem z WBA.

Doświadczony bramkarz ma problemy z kolanem. W czwartek badanie rezonansem magnetycznym, które da odpowiedź, jak poważny to uraz. Trzymam kciuki za “Fabiana”, aby nie uciekła mu kolejna duża impreza, jak dziewięć lat temu EURO 2012, gdy musiał pauzować przez chory bark.

Euro 2020: Boniek ma dość urazów

Ostatnie szlify przed turniejem finałowym, bardzo ważne dla selekcjonera, który pracuje z reprezentacją tak krótko jak Sousa, muszą być sztuką kompromisów. Do trenera i jego sztabu będzie należało indywidualne dobranie obciążeń tak, aby zminimalizować ryzyko kolejnych urazów i, odpukać, absencji absolutnie kluczowych dla kadry piłkarzy jak Lewandowski, Krychowiak czy Zieliński. Każdy z nich będzie miał w nogach długi i wyczerpujący sezon naznaczony przez covidowe zakażenia oraz ograniczenia. Sezon, który startował po krótkiej przerwie i był grany na dużej intensywności, aby zmieścić w kalendarzu przełożone EURO. To dlatego Marco Reus, piłkarz-szklanka, podjął trudną decyzję o rezygnacji z występu w reprezentacyjnej koszulce. Wreszcie odbudował formę, a tyle czasu spędził w gabinetach lekarzy, że nie zamierza ryzykować.

Historia pokazuje, że trudno ominąć pecha podczas takiego zgrupowania. Wiedzą coś o tym Maciej Rybus, Kamil Glik czy Paweł Wszołek. “Dosyć tych kontuzji” – napisał na twitterze Zbigniew Boniek. Wypada się podpisać i mieć nadzieję, że lista kontuzjowanych zamknęła się na Piątku.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.