Phoenix Suns- przedstawienie drużyny. Finały NBA 2021

Zapraszam na przedstawienie drużyny Phoenix Suns. Ostatnio na naszej stronie pojawił się artykuł zapowiadający finały NBA playoffs. Przyjrzyjmy się z bliska uczestnikom oraz ich drodze w tegorocznych finałach. 

Zobacz także: Przedstawienie drużyny Milwaukee Bucks

Krótka historia Phoenix Suns

Phoenix Suns zagrają w finałach NBA pierwszy raz od 1993 roku, kiedy to przegrali z Chicago Bulls 4:2. W finałach byli także w 1976 roku, wtedy także przegrali 4:2, tym razem z Boston Celtics. Mistrzostwa nigdy w historii ekipie ze stolicy Arizony nie udało się zdobyć. W sezonie 2018/2019 byli jedną z najgorszych drużyn w NBA. W sezonie zasadniczym zaliczyli bilans 19-63. W poprzednim sezonie otarli się o play-offy. Po wznowieniu sezonu (został przerwany z powodu koronawirusa) Phoenix Suns zaliczyli serię 8-0 w bańce, jednak to nie wystarczyło, aby się w nich znaleźć rok temu. W tegorocznych play-offach, aby dojść do finałów NBA potrzebowali zaledwie 16 meczów.

Zawodnicy Phoenix Suns w finałach NBA 2021

Mistrzostwa także nigdy nie zdobył ściągnięty przed tym sezonem Chris Paul, który jest grającą ikoną NBA. Chris Paul w swojej karierze zaliczył 10275 asyst i znajduje się na 5. miejscu na liście koszykarzy, którzy mają najwięcej asyst w historii NBA. Przed nim znajdują się tylko tacy koszykarze, jak Mark Jackson, Steve Nash, Jason Kidd oraz niepodważalny lider John Stockton. W tych playoffs notuje średnie statystyki 18.1 pkt. oraz 8.7 asyst na mecz. Okazało się, że Paul ma częściowo zerwane więzadło w prawej dłoni i całe finały konferencji grał z kontuzją.

Największą gwiazdą Suns jest jednak rzucający obrońca, grający obok Paula, Devin Booker. 24- letni Booker jest związany z Suns od początku swojej kariery w NBA, której jest już ogromną gwiazdą. Są to też pierwsze NBA playoffs w trakcie sześciu sezonów w karierze Bookera w NBA, który w trakcie nich zdobywa średnio na mecz 27 punktów, 6.4 zbiórek oraz 4.8 asysty. Młodą gwiazdę Suns przyrównuje się do samego Koby Bryant’a, ponieważ tak jak wielka legenda NBA, Booker zachowuje zimną krew do ostatnich sekund spotkania.

Pierwszą piątkę Phoenix Suns uzupełniają młodzi Deandre Ayton (center), Mikal Bridges (niski skrzydłowy) oraz doświadczony Jae Crowder (silny skrzydłowy). Każdy z tej trójki udowodnił już w trakcie tych play-offów, że jest w stanie zabrać na swoje barki pod nieobecność Bookera, czy Paula ciężar wyniku. Szczególnie nadzieję Suns pokładają w 22. letnim, bahamskim środkowym, którego w 2018 roku wybrali z pierwszym numerem draftu. Z zawodników, którzy zaczynają mecz na ławce, trener najchętniej korzysta z Camerona Payne’a oraz Camerona Johnsona.

Pierwsza piątka Phoenix Suns:

PGChris Paul
SG: Devin Booker
SF: Mikal Bridges
PF: Jae Crowder
C: Deandre Ayton

Trener, za którym pójdą w ogień

Monty Williams jako asystent Grega Popovicha w kadrze narodowej zdobył złoty medal Mistrzostw Świata w 2014 roku oraz Igrzysk Olimpijskich z 2016 roku. Do Phoenix Suns dołączył w 2019 roku zastępując Igora Kokoskova. Jako koszykarz rozegrał 7 sezonów. Dzięki niezwykłej relacji ze swoimi zawodnikami potrafi zauważyć ich chwile zwątpienia i zareagować w odpowiednim momencie. Monty Williams przyszedł do Suns po sezonie, kiedy Słońca wygrali tylko 19 spotkań. W tym sezonie zasadniczym wygrali 51, pomimo 10. spotkań mniej. Świat trenera Suns stanął na głowie, kiedy jego żona zginęła w wypadku samochodowym, a on został z piątką dzieci. Monty wybaczył sprawczyni wypadku, która prowadziłą samochód pod wpływem narkotyków i także w nim zginęła.

Trener po przejścia z silnym charakterem. To określenie, które najczęściej można spotkać w przypadku tego trenera. Ze swoimi zawodnikami stworzył niesamowitą, przyjacielską więź, dzięki czemu wszystkim gra się lepiej i wiedzą, że mogą liczyć na swojego trenera w każdym momencie. Od trenera Słońc bije niesamowita pewność i dystans do siebie. Uwielbia też gdy zawodnicy robią sobie z niego żarty, to wszystko pozwala zacieśnić więzi partnerom w drużynie, co z całą pewnością przekłada się na ich wspólną grę na parkiecie. Między Williamsem a Chrisem Paulem istnieje niesamowita więź, stworzona jeszcze w Nowym Orleanie kilkanaście lat temu, Paul jest przedłużenie myśli Williamsa na parkiecie. To właśnie ten trener jest niezaprzeczalnym architektem tegorocznego sukcesu.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.