Palace o krok od historycznego triumfu. Rayo ma jednak własny plan
Crystal Palace i Rayo Vallecano staną naprzeciw siebie w finale Ligi Konferencji Europy, który odbędzie się w środowy wieczór w Lipsku. Dla obu klubów będzie to jedno z najważniejszych spotkań w historii. Angielski zespół marzy o trzecim trofeum w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, natomiast hiszpańskie Rayo chce sięgnąć po pierwszy europejski triumf i zapewnić sobie miejsce w przyszłorocznej Lidze Europy.
Oba zespoły mają za sobą imponującą drogę do finału, a forma ofensywna Palace oraz niezwykła konsekwencja Rayo sprawiają, że kibice mogą spodziewać się widowiska pełnego emocji, bramek i wielkiej stawki.
Glasner chce potwierdzić europejską klasę
Oliver Glasner już wcześniej udowodnił, że potrafi wygrywać na europejskiej scenie. Austriak poprowadził Eintracht Frankfurt do triumfu w Lidze Europy w 2022 roku, a teraz chce powtórzyć ten sukces z Crystal Palace. Dla londyńskiego klubu byłby to największy triumf w historii.
Droga Palace do finału nie była łatwa. Anglicy długo walczyli o awans z fazy ligowej, ale w fazie pucharowej pokazali ogromną jakość. Wyeliminowali między innymi Fiorentinę i Szachtar Donieck, a ich ofensywa była jedną z najbardziej efektownych w całych rozgrywkach. Palace zdobyło aż 25 goli, z czego 14 w samych meczach pucharowych.
Czy i tym razem Anglicy wykażą się ofensywą? Sprawdźcie nasze zakłady na ten mecz i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Choć końcówka sezonu Premier League nie była idealna, ponieważ Orły nie wygrały żadnego z czterech ostatnich spotkań ligowych, finał europejskich rozgrywek może całkowicie odmienić ocenę sezonu. Dla Glasnera triumf oznaczałby kolejne potwierdzenie jego renomy specjalisty od wielkich meczów.
Rayo Vallecano chce napisać najpiękniejszą historię
Dla Rayo Vallecano sam awans do finału jest już wydarzeniem historycznym, ale drużyna z Madrytu nie zamierza zatrzymywać się na tym etapie. Zespół Inigo Pereza imponował regularnością i charakterem przez cały sezon europejskich rozgrywek.
Hiszpanie zakończyli fazę ligową na wysokim piątym miejscu, dzięki czemu uniknęli dodatkowych baraży. W fazie pucharowej pokazali ogromną odporność psychiczną. Szczególnie imponujący był półfinał ze Strasbourgiem, wygrany dwukrotnie po 1:0.
Rayo przyjeżdża do Lipska z serią dziewięciu meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach. Drużyna wygrała sześć z tych spotkań, a zwycięstwo nad Deportivo Alaves w ostatniej kolejce La Liga tylko podkręciło atmosferę wokół klubu.
Wygranie finału byłoby dla Los Franjirrojos przepustką do Ligi Europy i największym sukcesem w ponad stuletniej historii klubu. To właśnie takie historie sprawiają, że europejskie puchary mają wyjątkowy klimat.
Gwiazdy, które mogą przesądzić o trofeum
Crystal Palace liczy przede wszystkim na Ismailę Sarra. Senegalczyk jest prawdziwą gwiazdą tej edycji Ligi Konferencji i zdobywał bramki w każdym z pięciu ostatnich występów w tych rozgrywkach. Z dziewięcioma trafieniami przewodzi klasyfikacji strzelców i będzie największym zagrożeniem dla defensywy Rayo.
Ważną rolę może odegrać także Adam Wharton, choć pomocnik zmaga się z urazem kostki. Sztab medyczny Palace robi wszystko, aby był gotowy na finał.
Rayo również ma swoje atuty. Isi Palazon wraca do gry po zawieszeniu w rozgrywkach krajowych i może okazać się kluczowy w ofensywie. Bardzo groźny pozostaje również Alemao, który zdobył bramki w obu półfinałach ze Strasbourgiem.
Hiszpański zespół będzie jednak musiał uważać na problemy kadrowe. Pod znakiem zapytania stoi występ Carlosa Martina, a Luiz Felipe na pewno nie zagra z powodu kontuzji mięśniowej.
Finał pełen emocji i wielkiej stawki
Środowy finał w Lipsku zapowiada się niezwykle interesująco, bo obie drużyny mają coś wielkiego do udowodnienia. Crystal Palace chce potwierdzić rosnącą siłę angielskich klubów w Europie i zakończyć sezon historycznym triumfem. Rayo Vallecano marzy natomiast o napisaniu jednej z największych sensacji ostatnich lat.
Na papierze lekkim faworytem wydaje się Palace, głównie dzięki większej sile ofensywnej i doświadczeniu Glasnera. Rayo pokazało jednak w tej edycji rozgrywek, że potrafi cierpieć, bronić wyniku i wykorzystywać swoje okazje w kluczowych momentach.
Jedno jest pewne — w Lipsku nie zabraknie emocji. Dla jednych będzie to spełnienie marzeń, dla drugich bolesna lekcja futbolu. Europejska scena czeka na nowego bohatera.


