Ostatnie godziny przed meczem PSG. Presja coraz większa

    Gabriel Stach

    13 lutego 2026

    Przed 22. kolejką Ligue 1, PSG udaje się do stolicy Bretanii na starcie ze Stade Rennais FC. Choć tabela wskazuje wyraźnego faworyta, wyjazd do Rennes od lat bywa dla paryżan wymagającą przeprawą.

    PSG

    Gospodarze potrafią zaskakiwać – zarówno in minus, jak i in plus – a zmiana trenera dodatkowo podgrzewa atmosferę wokół klubu. PSG jest w znakomitej formie, lecz przy napiętym wyścigu o tytuł każdy błąd może kosztować bardzo dużo.

    Forma i presja w PSG i Rennes

    Rennes to drużyna dwóch twarzy. Z jednej strony niedawna seria czterech porażek we wszystkich rozgrywkach zakończona rozstaniem z trenerem Habibem Beye, z drugiej – szóste miejsce w tabeli i realna walka o europejskie puchary. Strata zaledwie dwóch punktów do Lille sprawia, że Les Rouge et Noir wciąż są w grze o czołową piątkę.

    PSG przyjeżdża jednak w imponującym rytmie. Siedem zwycięstw z rzędu w Ligue 1 mówi samo za siebie. Co ciekawe, ta seria rozpoczęła się efektownym 5:0 właśnie przeciwko Rennes w grudniu. W miniony weekend zespół Luisa Enrique powtórzył wynik w prestiżowym starciu z Marsylią. Skuteczność i ofensywna swoboda stały się znakiem rozpoznawczym lidera.

    Paryżanie nie mogą jednak pozwolić sobie na dekoncentrację. Lens trzyma się blisko w tabeli, a przewaga punktowa nie daje komfortu. Wyjazd do Bretanii to potencjalna „skórka od banana”, zwłaszcza że Rennes w ostatnich dziesięciu domowych meczach z PSG zawsze trafiało do siatki.

    Liczby, które mogą mieć znaczenie

    Statystyki przed tym spotkaniem są intrygujące. Rennes strzelało przynajmniej jednego gola w każdym z dziesięciu ostatnich domowych meczów przeciwko PSG we wszystkich rozgrywkach, zdobywając łącznie 13 bramek. To dowód, że nawet przy różnicy potencjału potrafi znaleźć sposób na faworyta.

    Mając na uwadze ten „smaczek”, przygotowaliśmy dla Was wiele ciekawych zakładów! Sprawdźcie naszą ofertę już teraz!

    Betfan logo
    Obie drużyny strzelą gola: Tak.
    Kurs 1.60
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    BETFAN oferta powitalna + freebet

    Po stronie PSG warto zwrócić uwagę na Ousmane’a Dembélé. Skrzydłowy miał udział w pięciu bramkach w pięciu ligowych meczach przeciwko Rennes – dwa gole i trzy asysty. Jego dynamika może być kluczowa przy rozbijaniu bretońskiej defensywy.

    Interesująco wygląda też statystyka strzałów z dystansu. PSG zdobyło już dziesięć goli spoza pola karnego – najwięcej w lidze. Rennes ma w tym aspekcie najgorszy wynik, zaledwie jedno trafienie. Jeśli gospodarze cofną się zbyt głęboko, paryżanie mogą spróbować rozstrzygnąć mecz uderzeniami z drugiej linii.

    Kadry i kluczowe postacie Rennes

    W bramce Rennes najpewniej zobaczymy Brice’a Sambę, mimo że w poprzednim tygodniu między słupkami stanął Mathys Silistrie. Problemy zdrowotne dotknęły defensywę – Jérémy Jacquet zmaga się z urazem barku, a Abdelhamid Aït Boudlal doznał kontuzji uda. W ich miejsce może wskoczyć Anthony Rouault, wspierany przez Liliana Brassiera i Alidu Seidu.

    Na bokach obrony możliwe są roszady. Arnaud Nordin rywalizuje o miejsce na prawej stronie, natomiast Quentin Merlin wydaje się pewniejszą opcją po lewej. W środku pola zabraknie Glena Kamary, co otwiera drzwi dla Djaoui Cissé obok Valentina Rongiera i Mahdiego Camary. Alternatywą pozostają Ludovic Blas oraz Sebastian Szymański.

    W ataku największe zagrożenie stanowi Estéban Lepaul – autor 10 goli i trzech asyst w lidze. Wspiera go Breel Embolo, który regularnie dokłada liczby w sezonie 2025/26. Możliwy jest także debiut młodego Yassira Zabiriego.

    PSG przyjeżdża jako lider i faworyt, lecz Rennes ma argumenty, by utrudnić mu życie. W Bretanii nic nie przychodzi łatwo – nawet PSG.

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy