Oceny po meczu Polski z Maltą. Zieliński najlepszy

    Gabriel Stach

    18 listopada 2025

    Reprezentacja Polski wygrała z Maltą 3:2, ale spotkanie obnażyło poważne problemy kadry Jana Urbana. Choć wynik pozwolił utrzymać korzystną pozycję przed barażami, indywidualne występy wielu zawodników pozostawiają duży niepokój.

    Mecz Polski z Maltą

    Oto pełna, szczegółowa analiza i oceny piłkarzy po nerwowym meczu w Ta’ Qali.

    Oceny po meczu Polski z Maltą

    Wygrana 3:2 na Malcie miała być formalnością, a ostatecznie stała się testem charakteru. Reprezentacja Polski zwyciężyła, ale po meczu tego typu bardziej niż radość pojawia się ulga. Indywidualne postawy w Ta’ Qali były jak sinusoida — od pewności i jakości debiutującej w niektórych momentach reprezentacji, aż po niepokojącą nerwowość i kosztowne błędy. Przed barażami trzeba to powiedzieć wprost: część piłkarzy oddaliła się od wyjściowej jedenastki.

    Bartłomiej Drągowski — 5

    Nie zawalił, ale i nie pomógł ponad standard. Przy pierwszej bramce nie miał szans, przy rzucie karnym również. Jego interwencja z 79. minuty uratowała reprezentację Polski przed kompromitacją i to głównie ona podnosi mu notę. To jednak za mało, żeby wysłać mocny sygnał Urbanowi przed barażami.

    Jakub Kiwior — 2

    Najtrudniejszy wieczór jednego z filarów defensywy. Najpierw nieudany wślizg przy golu na 1:1, potem sprokurowany karny, a w końcówce kolejny błąd, który mógł kosztować utratę trzeciej bramki. Kiwior był zamieszany w oba trafienia Malty i to nie przypadkowo — brak pewności, spóźnienia i nerwowość biły w oczy. Werdykt? Najsłabszy piłkarz Polski tego wieczoru.

    Tomasz Kędziora — 4

    W spotkaniu Polski z Holandią wyglądał jak lider, na Malcie jak zupełnie inny zawodnik. Spóźniona reakcja w akcji bramkowej gospodarzy ustawiła ich kontrę, a kolejne interwencje pokazywały, że zabrakło automatyzmu i koncentracji.

    Przemysław Wiśniewski — 3

    Nerwowy, wolniejszy o pół tempa, szybko ukarany żółtą kartką. Choć nie zawinił bezpośrednio tak jak Kiwior, jego niepewność i brak odpowiedniego ustawienia dały Maltańczykom zbyt dużo przestrzeni. Niewystarczający występ obrońcy, który miał szansę mocniej zapukać do składu.

    Michał Skóraś — 5

    Najlepszy jego moment to świetna akcja przy nieuznanym golu Świderskiego. Niestety poza tym często przy piłce chaotyczny i powstrzymywany przez rywali, którzy na co dzień grają na niższym poziomie. Jego gra była energiczna, ale mało konkretna.

    Bartosz Slisz — 4

    Zaczął obiecująco, ale szybko wpadł w przeciętność. Kilka odbiorów, jedno dobre podanie, kilka spóźnień. Brakowało mu reakcji, dynamiki i odrobiny kreatywności. W kluczowym momencie akcji, która zakończyła się karnym dla Malty, to właśnie jemu uciekł rywal.

    Piotr Zieliński — 8

    Najbardziej wpływowy zawodnik meczu Polski z Malta. Asysta przy golu Lewandowskiego, udział przy trafieniu Wszołka, no i gol na 3:2, który uratował wynik. Choć nie kontrolował gry tak pewnie jak potrafi, zrobił swoje. To był występ jakościowy — nie zawsze efektowny, ale niezwykle efektywny.

    Paweł Wszołek — 4

    Znalazł się tam, gdzie trzeba, i zdobył bramkę na 2:1. Poza tym nie dawał zbyt wiele — brakowało mu dynamiki i dokładności, a na prawym wahadle grał tak, jakby jego zadaniem było przetrwać, nie tworzyć przewagi.

    Nicola Zalewski — 4

    Faul, który eliminuje go z pierwszego barażu, dwie zmarnowane akcje, proste straty i mało udane dryblingi. Zmiana w przerwie była naturalną konsekwencją słabego występu. To nie był Zalewski, którego znamy z jego najlepszych meczów.

    Jakub Kamiński — 4

    Ma błysk, ma chęci, ale brakuje konkretów. Druga połowa znacznie lepsza od pierwszej, jednak sytuacje, które mogły otworzyć mecz, zaprzepaścił przez brak precyzji.

    Robert Lewandowski — 6

    Gol, pół-asysta, kilka dobrych zagrań. Ale też zmarnowana sytuacja sam na sam. Kapitan był aktywny, widoczny, ale nie bez wad. Mecz solidny, choć nie wybitny.

    Karol Świderski — 6

    Dał energię, otworzył Lewandowskiemu świetną okazję, później sam trafił do siatki, lecz gol nie został uznany. Bardzo dobra zmiana, mimo braku oficjalnego dorobku bramkowego.

    Rezerwowi — bez oceny

    Kapustka, Grosicki, Bereszyński i Rózga pojawili się zbyt późno, by ich rzetelnie ocenić.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy