NBA playoffs: Pogrom Nets i kolejne dwa mecze

Powoli zbliżamy się do połowy fazy NBA playoffs. Za nami i przed nami w nocy z wtorku na środę kolejne 2 spotkania.

NBA playoffs: Podsumowanie nocy

Brooklyn Nets rozgromili Milwaukee Bucks różnicą 39. punktów, pomimo braku obecności Jamesa Hardena. Giannis Antetokoumpo, był bezradny wobec trio Durant-Irving-Griffin. Netsi po dwóch meczach w Brooklynie lecą do Milwaukee z dwumeczową przewagą. Swój mecz Wygrało także Pheonix Suns z Denver Nuggets. Było to pierwsze starcie między tymi dwoma drużynami w drugiej rundzie. Denver prowadziło większą część spotkania, ale ostatecznie przed czwartą kwartą Suns wyszli na prowadzenie i już go nie oddali. Mecz zakończył się wynikiem 122:105.

Philadelphia 76ers vs. Atlanta Hawks 09.06 (1:30) [0:1]. NBA playoffs

W pierwszym spotkaniu dość niespodziewanie wygrała Atlanta Hawks, która przez całe spotkanie wygrywała przewagą około 20. punktów. Koszykarze Atlanty odpuścili trochę na sam koniec, co wykorzystali zawodnicy z Philadelhpii. W nerwowej końcówce kibiców uciszył Bogdan Bogdanović rzutem za 3 punkty. Mecz zakończył się wynikiem 124:128. W rewanżu koszykarze Phily muszą znaleźć sposób na zatrzymanie niesamowitego w tych playoffach Trae Younga. Młody rozgrywający rzuca w postseason średnio 30 punktów na mecz i notuje niecałe 10 asyst. To nie tak, że Philadelphia zagrała słaby mecz, to po prostu Atlanta zagrała tak dobrze. Pytanie, czy będzie w stanie to powtórzyć.

Utah Jazz vs. Los Angeles Clippers 09.06 (4:00) [0:0]. NBA playoffs

Ostatnia seria w drugiej rundzie, która się jeszcze nie rozpoczęła, a to ze względu na siedmiomeczową serię LA Clippers vs. Dallas Mavericks. Utah Jazz mieli dużo więcej czasu, aby się zregenerować i przygotować do tego spotkania. Clippers mogą być za to w lepszej formie z powodu rytmu meczowego. Nie ukrywam, że Utah Jazz to dla mnie faworyt do wygrania konferencji zachodniej. Ekipa prowadzona przez Quina Snydera, który został wybrany trzecim najlepszym trenerem sezonu zasadniczego jest fenomenalnie zbudowana. Nie ma tu koszykarza, który mógłby zostać twarzą ligi jak, chociażby Kawhi Leonard. W Utah panuje idealny balans pomiędzy atakiem i obroną. W dodatku nie ma pojedynczych gwiazd tylko jest zespół. Zespół prowadzony przez Donovana Mitchella oraz Rudy’iego Goberta. Na ławce mają także najlepszego rezerwowego w lidze Jordana Clarksona. Seria z Clippers nie będzie należeć do najłatwiejszych, ale przewiduje awans Utah Jazz.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.