Mundial 2026. Uśpieni giganci chcą wrócić na szczyt
Nadchodzący mundial będzie okazją do odbudowania się dla kilku potęg, które znajdują się w kryzysie. Dziś kadry Niemiec, Brazylii oraz Belgii nie wyglądają tak okazale jak przed laty. To dobra okazja do wykreowania nowych gwiazd. Część piłkarzy już w młodym wieku pokazała, że posiada wielki potencjał, lecz prawdziwy egzamin przyjdzie podczas turnieju.
Dyspozycja wymienionych wcześniej reprezentacji jest niewiadomą. Giganci zostali uśpieni i dziś trudno wymieniać ich w roli faworytów. Potencjał niektórych młodych zawodników jest jednak wysoki i niewykluczone, że któraś z wymienionych drużyn zaskoczy piłkarski świat. Inspiracją może być Hiszpania, której nikt nie stawiał w roli faworyta przed Euro 2024, a podczas turnieju młodzież pokazała, że potrafi dokonywać wielkich rzeczy. 
Niemcy – „Die Mannschaft” muszą przerwać niechlubną serię
Głównym zadaniem Niemców będzie wymazanie plamy z dwóch poprzednich mundiali. Brak wyjścia z grupy podczas dwóch mundiali z rzędu wydaje się czymś niewyobrażalnym, lecz nasi zachodni sąsiedzi byli zmuszeni do przełknięcia tej gorzkiej pigułki. W 2018 roku w kadrze nie zgadzało się nic, końcówka pracy Joachima Loewa pozostawiała wiele do życzenia. Cztery lata później potencjał był ogromny i gra mogła się podobać, lecz „Die Mannschaft” przegrali z nieskutecznością.
Przyjście Juliana Nagelsmanna pomogło zarówno reprezentacji, jak i samemu selekcjonerowi. Przed Euro 2024 presja była ogromna, powrót po dwóch klęskach nie jest łatwy, zwłaszcza jak grasz mundial we własnym kraju. Aczkolwiek Niemcy to udźwignęli i pokazali się z całkiem niezłej strony. Po turnieju pojawiły się pewne kłopoty, jak przegrana ze Słowacją w eliminacjach. Okazała się ona zimnym prysznicem, ponieważ od tego czasu czterokrotni mistrzowie świata odnieśli 9 zwycięstw z rzędu.
Dziś trudno sobie wyobrazić kolejny brak wyjścia z grupy, lecz trudno także wymieniać Niemców w gronie faworytów do finału. O ile pierwszy skład „Die Mannschaft” wciąż robi wrażenie, tak ławka rezerwowych nie wygląda zbyt ekskluzywnie. Po intensywnym sezonie ligowym jakościowa szeroka kadra może okazać się ważnym atutem.
Kadra Niemców jest bardzo mocno zbudowana na graczach z Bundesligi. Aż 18 z 26 piłkarzy (69%) występuje w rodzimej lidze. Dla fanów niemieckiej piłki wydaje się ona optymalna, jednak kibice europejskiej piłki znają znacznie mniejszą liczbę piłkarzy niż przed czterema laty. Naturalnie wysuwa się więc wniosek o ogromnej szansie na wykreowanie nowych gwiazd, ponieważ w 2010 roku mało kto znał Mesuta Ozila, Toniego Kroosa czy Thomasa Muellera. Aczkolwiek widoczna jest różnica w wieku, dziś sporo piłkarzy skończyło już 25 lat, a nie stało się światowymi gwiazdami. Wspomniany tercet miał wtedy 21-22 lata i dopiero łapał cenne doświadczenie.
Dużym osłabieniem jest brak 18-letniego Lennarta Karla, na którego bardzo mocno liczył cały kraj. Gracz Bayernu złapał kontuzję, a jego absencja nieco krzyżuje szyki Nagelsmannowi. Spora odpowiedzialność spada więc na Floriana Wirtza i Jamala Musialę, nikt już ich nie traktuje jak wchodzących gwiazd. To już ten czas kiedy muszą poprowadzić kadrę na swoich plecach. Biorąc pod uwagę obecne możliwości „Die Mannschaft” ćwierćfinał wydaje się realnym celem, a każdy lepszy wynik można uznać za sukces.
Już dziś skorzystaj ze znakomitej promocji i bądź gotowy na typowanie Mistrzostw Świata 2026!
Przy okazji zbliżających się Mistrzostw Świata możesz skorzystać ze specjalnej oferty powitalnej u polskiego, legalnego bukmachera. BETFAN kod promocyjny SPORTBETFAN daje bonusy od trzech pierwszych depozytów po 200 zł każdy. Z naszym kodem SPORTBETFAN otrzymasz jeszcze dodatkowo extra freebet 25 zł! Jak zgarnąć bonusy z pierwszych trzech depozytów oraz freebet? To proste:
- Zarejestruj się z BETFAN kod promocyjny SPORTBETFAN, albo po prostu kliknij TUTAJ
- Dokonaj depozyt w wysokości minimum 75 PLN, optymalnie 200 PLN. Saldo bonusowe na Twoim koncie zostanie doładowane o 100% od pierwszej wpłaty (maksymalnie 200 złotych)
- Dodatkowo otrzymasz extra freebet o wartości 25 PL2N
- Aby aktywować bonus musisz zagrać za równowartość wpłaconej kwoty (dowolny kurs i liczba zdarzeń)
- Aby środki z salda bonusowego stały się dostępne na saldzie depozytowym do wypłaty, zagraj za bonus kupon składający się z co najmniej dwóch zdarzeń z kursem ogólnym powyżej 3.0.
- Te same warunki dotyczą także drugiego i trzeciego depozytu – za każdym razem otrzymasz 100% wpłaconych środków do 200 PLN! (min. Wpłata poniżej 50 PLN – bonus nie przysługuje).
Brazylia – Przywrócić kibicom uśmiech
Brazylijska kadra po mundialu w Katarze ma twarz Neymara. Zarówno największa gwiazda, jak i cała kadra uległy całkowitej destrukcji. Po raz pierwszy brak Neymara brutalnie dał się we znaki podczas mistrzostw świata w 2014 roku. Dziś powołanie gwiazdy spotkało się z kontrowersjami, lecz Carlo Ancelotti wierzy w jego użyteczność po wielu kontuzjach.
Po mundialu w Katarze z pracą pożegnał się Tite i od tego czasu federacja zatrudniła czterech selekcjonerów. Gdyby każdy z nich punktował jak Ramon Menezes i Fernando Diniz, „Canarinhos” zabrakłoby na turnieju. Tak słabej gry i wyników Brazylijczycy nie widzieli od kilku pokoleń. Później mocno przeciętnie radził sobie Dorrival Junior. Po przyjściu Carlo Ancelottiego sytuacja się ustabilizowała, trudno jednak mówić o większym optymizmie.
Przed mistrzostwami świata Canarinhos wygrali trzy mecze z rzędu, zwycięstwo z Chorwacją na pewno poprawiło morale, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, co wydarzyło się w ćwierćfinale podczas poprzedniego mundialu. Brazylijczycy za kadencji 5-krotnego triumfatora Ligi Mistrzów w pewnym stylu wygrali również z Chile, Koreą Południową i Senegalem. Z poprzednimi selekcjonerami taka sytuacja raczej by się nie wydarzyła.
Brazylia podobnie jak Niemcy nie ma w składzie tylu rozpoznawalnych zawodników, co przed czterema laty. To dobre pole do pokazania się przez nowych piłkarzy. Kibice bardzo mocno liczą na Endricka, który świetnie radził sobie na wypożyczeniu w Lyonie i w pewnych aspektach przypomina Adriano Imperadora. Niedawno zaliczył dwie asysty w meczu z Chorwacją. Dobre wejście do Premier League zaliczył również inny 19-latek Rayan. Gracz Bournemouth rozegrał niezły sezon w Bournemouth i niedawno strzelił debiutanckiego gola w reprezentacji przeciwko Panamie. Prawoskrzydłowy może okazać się wartościowym zmiennikiem.
Największą bolączką Brazylii są boki obrony. Wiele wskazuje na to, że będą musieli tam grać nieco podstarzali Danilo oraz Alex Sandro. Podczas turnieju zabraknie Wesleya, który mocno pomógł Romie w powrocie do Ligi Mistrzów. 22-latek był jednym z najważniejszych puzzli w układance Ancelottiego. Nadziei można szukać w dobrej formie Marquinhosa, Gabriela Magalhaesa oraz Casemiro. Wiele w ataku będzie zależeć od dyspozycji Raphinhi, Viniciusa oraz Gabriela Martinellego. Pierwszy z nich podczas ostatniej kolejki La Ligi udowodnił, że stać go na zjawiskowe występy.
Brazylia podobnie jak Niemcy nie jest faworytem do zwycięstwa i awans do półfinału będzie można uznać za pewien sukces.
🚨 JUST IN: Real Madrid’s message to Endrick: “You will be IMPORTANT next season”.
José Mourinho also agrees and is VERY EXCITED to work with the player. @FabrizioRomano pic.twitter.com/zM3AK9Rr1k
— Madrid Xtra (@MadridXtra) June 7, 2026
Belgia – Przebudowa może być opłacalna
Ponad rok temu Belgia z marszu byłaby typowana w roli faworyta do odpadnięcia z fazy grupowej. Od pewnego czasu „Czerwone Diabły” miały bowiem problem z tym, aby wykorzystać potencjał swojej kadry. Doskonale pokazał to mundial w 2022 roku. Podczas końcówki pracy Roberto Martineza Belgowie nie wyszli z grupy, a kozłem ofiarnym okazał się nieskuteczny Romelu Lukaku.
Przyjście Domenico Tedesco okazało się wpadnięciem z deszczu pod rynnę. Lampka ostrzegawcza zapaliła się już podczas Euro 2024, wówczas Belgowie przegrali ze Słowacją i zremisowali z Rumunią w fazie grupowej i psim swędem znaleźli się w fazie pucharowej. Po turnieju sytuacja jeszcze mocniej się pogorszyła, o czym świadczy zalewie 5 punktów w ostatnich 8 meczach Domenico Tedesco.
Jego następcą okazał się Rudi Garcia, który odpoczywał przez ponad rok przez krótkiej i kiepskiej pracy w Napoli. Wcześniejsze CV Francuza mogło jednak się podobać i po przejściu do Belgii z miejsca poprawił styl gry oraz wyniki. Ofensywa wreszcie zaczęła działać jak należy, 46 bramek w 14 meczach robi wrażenie. Średnia punktów na mecz 2,14 również prezentuje się obiecująco.
Garcia dokonał wielu zmian i zbudował kadrę według własnej koncepcji. Dziś wielu piłkarzy tej reprezentacji może być anonimowych dla kibiców, lecz są młodzi i pokazują spory potencjał. Złote pokolenie z poprzedniej dekady powoli staje się wspomnieniem. Jest w kadrze oczywiście Kevin de Bruyne oraz Romelu Lukaku, lecz w minionym sezonie duet z Napoli zmagał się z kontuzjami. Dla nich oraz Thiabaut Courtois może być to ostatnia szansa, aby wyjechać z turnieju z wysoko podniesioną głową.
Dziś największą gwiazdą Belgów wydaje się Jeremy Doku, który ma 24 lata, wykręca świetne liczby w Manchesterze City i dysponuje zjawiskową szybkością oraz dryblingiem. Warto zwrócić uwagę również na innych młodych piłkarzy jak defensywny pomocnik Amadou Onana z Aston Villi, lewego skrzydłowego Diego Moreirę ze Strasbourga oraz stopera Nathana Ngoya z Lille. Jeśli młodzi gracze sprostają wyzwaniu, a weterani wzniosą się na wyżyny swojej formy, to ćwierćfinał wydaje się realny.
