Kucharczyk wróci do Legii?

– Legia? Nie jest to zależne ode mnie. Daję zielone światło. Wszystko zależy od osób zarządzających klubem – mówił na łamach TVP Sport Michał Kucharczyk, któremu wraz z końcem maja kończy się kontrakt z Uralem Jekaterynburg. To oznacza, że latem będzie mógł na zasadzie wolnego transferu zmienić klub. I niewykluczone, że wróci do Legii Warszawa.

IDEALNY CZAS NA POWRÓT

Jego odejście Legii było dosyć szokujące. W końcu wcześniej Kucharczyk występował tylko w Świcie Nowy Dwór Mazowiecki. Grając dla „Wojskowych” z czasem zyskał sympatię kibiców, którzy wymyślili mu nawet ksywkę „Kuchy King”. W pewnym sensie jest ona uzasadniona. Kiedy tylko mógł, to dawał z siebie absolutnie wszystko na boisku. Jasne, nigdy nie był i nie będzie wirtuozem piłki nożnej, ale dzięki swojemu charakterowi zyskał status – tak, tak – legendy warszawskiego klubu.

Ale legenda to nie zbyt wielkie słowo? Sądzimy, że nie. Może za kilkadziesiąt lat nie będzie wspominany aż tak dobrze, jak chociażby Lucjan Brychczy, ale z pewnością kibice będą o nim pamiętać. Nie tylko dlatego, że na boisku zawsze zostawiał serducho. Liczby też są za nim. Kucharczyk najczęściej grał jako skrzydłowy, ale i tak może pochwalić się tym, że jest trzecim najlepszym strzelcem Legii. Zajmuje to samo miejsce pod względem liczby rozegranych meczów. W gronie najlepszych asystentów także znajduje się wysoko.

KUCHARCZYK DOGONI RADOVICIA?

W tych dwóch pierwszych zestawieniach prowadzi Miroslav Radović. Ale różnica jest na tyle niewielka (17 goli, 22 mecze), że w ciągu dwóch sezonów mógłby dogonić Serba pod względem liczby zdobytych bramek, a po roku miałby już więcej występów. Pytanie tylko, czy tak się stanie. Dobrze poinformowany Piotr Koźmiński twierdzi, że zarząd „Wojskowych” na ten moment nie rozważa powrotu Kucharczyka. Z drugiej strony mowa o 29-letnim zawodniku, który może jeszcze pograć na wysokim poziomie w Ekstraklasie – nawet mimo nieudanej przygody w Uralu – zwłaszcza że doskonale zna tę ligę.

U nas możecie obstawić, czy faktycznie Kucharczyk wróci do Legii. Nasi analitycy przygotowali naprawdę atrakcyjne kursy na jego ewentualny powrót. Teraz piłka jest po waszej stronie. Oraz zarządu aktualnego wicemistrza Polski. Bo to on finalnie zdecyduje, czy warto dać kolejną szansę „Kuchemu”.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.