Otwórz konto
menu
STRONA STWORZONA PRZEZ BETFAN. WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEŻONE

Marcin Wasilewski zakończył karierę

dodano: 20 Listopada 2020, autor: Agnieszka Sermak

Marcin Wasilewski zdecydował się zakończyć karierę. 40-latek od lipca pozostawał bez klubu, mimo że miał jeszcze oferty z polskich klubów występujących w niższych ligach.

MARCIN WASILEWSKI POŻEGNAŁ SIĘ NA INSTAGRAMIE

– Dostałem wiele pytań na temat mojej przyszłości. Z dniem dzisiejszym pragnę poinformować, że kończę moją przygodę jako profesjonalny piłkarz – napisał na swoim profilu na Instagramie Marcin Wasilewski. Na jego wpis odpowiedziało wiele osób, m.in. Kasper Schmeichel, Shinji Okazaki, Carlitos Jakub Błaszczykowski.

40-latek ma bardzo bogate CV. Występował w takich klubach jak Lech Poznań, Wisła Kraków, Anderlecht Bruksela czy Leicester City. Z tym ostatnim klubem najpierw wywalczył awans do Premier League, a następnie zdobył sensacyjne mistrzostwo Anglii. Ma na swoim koncie również 60 meczów w reprezentacji Polski.

KIBICE ANDERLECHTU LATALI NA JEGO MECZE

Wasilewski jest fenomenem. W każdym klubie, w którym grał odznaczał się wielkim charakterem. Dla kibiców Anderlechtu jest legendą. To specjalnie dla niego latali oni na mecze Leicester, a czasami nawet na spotkania Wisły Kraków.

Agnieszka Sermak Agnieszka Sermak

Na co dzień studentka stawiająca pierwsze kroki w branży prawnej, po godzinach fanka sportu - w szczególności piłki nożnej. Wieloletnia kibicka Wisły Kraków i aktywna działaczka stowarzyszenia Socios. Obsesja na punkcie Ekstraklasy i Premier League!

INNE NEWSY
Udinese/

Typ na mecz Napoli - Udinese 11.05

W jedynym wtorkowym meczu Serie A Napoli zmierzy się ze Spezią Podopieczni Gennaro Gattuso nie mogą sobie pozwolić na utratę punktów, jeśli chcą zagrać w Lidze Mistrzów Napoli - Udinese...
Wolverhampton/

Zapowiedź 36. kolejki Premier League

We wtorek rozpocznie się 36 kolejka Premier League Niedawno poznaliśmy wszystkich spadkowiczów ligi angielskiej, a mistrzostwo Manchesteru City jest już prawie pewne Wciąż toczy się jednak gra...