Manchester City traci punkty z WBA. Wściekły Guardiola

Manchester City mógł wykorzystać potknięcia rywali w walce o triumf w Premier League i przesunąć się na wyższą lokatę. Wicemistrzowie Anglii nie zdołali jednak uporać się w West Bromwich Albion.

POWSTRZYMALI MANCHESTER CITY

West Brom na wyjeździe nie wygrał od lipca, a pokonało ich nawet Fulham. Manchester City z kolei rzadko kiedy traci na Etihad Stadium punkty ze słabszymi drużynami, a w dodatku ich rywale w walce o mistrzostwo kiepsko poradzili sobie w swoich meczach w ostatnich dniach i warto było ich „dogonić”, by polepszyć swoją sytuację w tabeli. Co mogło pójść nie tak? Wielka strzelecka niemoc „Obywateli” sprawiła, że beniaminek wywiózł punkt z bardzo trudnego terenu. Jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Ilkay Gundongan, jednak radość nie trwała długo. Jeszcze w pierwszej połowie doszło do wyrównania za sprawą gola samobójczego Rubena Diasa. Druga połowa toczyła się pod ogromną dominacją podopiecznych Pepa Guardioli – prawie 80% posiadania i około 20 sytuacji bramkowych nie dało jednak upragnionego trafienia. Zespoły podzieliły się punktami. Pod koniec spotkania ogromne pretensje do sędziego miał szkoleniowiec gospodarzy.

https://twitter.com/cityreport_/status/1338964499773206534

REMIS NIE WYSTARCZYŁ. BILIĆ ZWOLNIONY

Punkt zdobyty na terenie wicemistrza Anglii nie uratował jednak posady Slavena Bilicia oraz jego asystentów. Zespół po awansie do Premier League spisywał się bardzo słabo, a włodarze klubu postanowili dać nowy bodziec drużynie, by uratować sezon. Zmiana na ławce to duża szansa dla Kamila Grosickiego, który u Chorwata był w kadrze zespołu nieistotną postacią. Być może jego rola zmieni się pod wodzą nowego trenera. Manchester City z kolei może pluć sobie w brodę, bo stali przed doskonałą szansą na awans w tabeli.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.