Maciej Skorża jeszcze w tym roku wróci do Ekstraklasy?

Maciej Skorża wyraża chęć powrotu do Ekstraklasy. 48-latek pragnie do końca roku objąć klub z najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, choć zdaje sobie sprawę z tego, że tak szybko może nie otrzymać zadowalającej oferty.

W POGONI MU NIE WYSZŁO

Już teraz w Ekstraklasie pracuje naprawdę sporo wyrazistych trenerów, jednak jeszcze w tym sezonie do tego grona może dołączyć jeden z najbardziej utytułowanych polskich szkoleniowców. Maciej Skorża, bo o nim mowa, trzykrotnie doprowadził polski klub do mistrzostwa kraju (dwa razy Wisłę Kraków i raz Lecha Poznań), zdobył trzy Puchary Polski (dwa z Legią Warszawa i jeden z Dyskobolią) oraz Superpuchar Polski z Lechem.

Ostatnim polskim klubem, który prowadził, była Pogoń Szczecin, jednak praca tam nie poszła po jego myśli. W latach 2018-20 pracował z olimpijską reprezentacją Zjednoczonych Emiratów Arabskich, lecz teraz chciałby wrócić do Polski. Przyznał to w rozmowie z Interią.

MACIEJ SKORŻA CHCIAŁBY PROWADZIĆ PUCHAROWICZA

– Pod koniec roku chciałbym wrócić do pracy, ale w tym zawodzie nie da się wszystkiego zaplanować. Regularnie otrzymuję zapytania w sprawie powrotu w rejon Zatoki Perskiej, ale czekam, bo chciałbym wybrać rozsądnie.  Polski futbol wciąż jest dla mnie ciekawym wyzwaniem. W Ekstraklasie mamy wiele interesujących zespołów, które ciągle się rozwijają. To nie jest tak, że mogę teraz wskazać jeden konkretny, w którym chciałbym pracować. Dla mnie największym magnesem jest rywalizacja w europejskich pucharach. Te drużyny, które chcą w nich walczyć, to zespoły, na które błyszczy się oko każdego trenera.

Do takiej charakterystyki z pewnością pasują Legia i Lech, jednak nie sądzimy, by Maciej Skorża faktycznie mógł tam wrócić. Cracovia też odpada, bo tam sporym zaufaniem cieszy się Michał Probierz. W grę może wchodzić Piast Gliwice, który fatalnie rozpoczął ten sezon i znajduje się na ostatnim miejscu w tabeli. Być może podejmie się on odbudowy wielkiej Wisły Kraków. Na razie mamy sporo znaków zapytania, jednak trzymamy kciuki za jego powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.