Atletico traci punkty w Moskwie. Lokomotiw wytrzymał napór

Atletico Madryt po wstydliwej porażce z Bayernem oraz trudnej przeprawie z Ajaxem wyruszyło do Moskwy, by sięgnąć po komplet punktów i umocnić się na miejscu premiującym do dalszej gry w Lidze Mistrzów. Niestety pomimo dominacji nie udało im się sięgnąć po pełną pulę.

DO MOSKWY „NA PEWNIAKA”

Od 2018 roku Lokomotiw mierzył się z Atletico czterokrotnie i wszystkie te mecze przegrał. Diego Simeone miał patent na wicemistrza Rosji. Tym razem jednak nie było tak łatwo, jak zazwyczaj. Początek zapowiadał spokojne zwycięstwo gości, bo już w 18. minucie po dośrodkowaniu Herrery celnie główkował Gimenez i hiszpański zespół wyszedł na prowadzenie. Po zaliczeniu asysty Meksykanin jednak pechowo interweniował przy strzale jednego z zawodników gospodarzy i Lokomotiw otrzymał rzut karny, który skutecznie wykorzystał Anton Miranczuk. Co ciekawe, był to jedyny celny strzał rosyjskiej drużyny w całym spotkaniu. Po uzyskaniu wyrównania zespół z Moskwy obrał za cel obronę punktu.

ATLETICO NAPIERAŁO, LOKOMOTIW BRONIŁ DO KOŃCA

To zadanie udało im się znakomicie. Choć Atletico zdominowało resztę meczu i resztę meczu spędziliśmy praktycznie niemal w całości na połowie Lokomotiwu, w bramce świetnie spisywał się Guilherme, który uchronił swój zespół przed stratą kolejnych goli. Ekipa z Madrytu tworzyła wiele efektownych akcji, jednak zabrakło skuteczności. Ostatecznie zawiedli oni swoich fanów i wracają z Rosji z zaledwie jednym punktem. Przed nimi mecze ligowe z Cadiz i Barceloną, a później rewanż z Rosjanami na własnym terenie.

Zostaw komentarz

kod-sport-betfan