RB Salzburg wygrywa w Moskwie. Teraz wszystko albo nic

RB Salzburg zdobywa trzy punkty w meczu z Lokomotivem Moskwa. Tym samym Austriacy przeskakują na trzecią lokatę w grupie, a ostatnia kolejka zadecyduje o tym, czy awansują do Ligi Mistrzów lub Ligi Europy.

DOMINACJA W ROSJI

Na rewanżowy mecz z ekipą z Austrii Lokomotiv podchodził osłabiony. W wyjściowym składzie zabrakło Grzegorza Krychowiaka i Antona Miranchuka, którzy są kluczowymi zawodnikami i łatwo można było zauważyć ich nieobecność. To goście kontrolowali grę, a rosyjska drużyna mogła nastawić się jedynie na kontrataki. Piłka szybko trafiła do bramki Guilherme, lecz sędzia wskazał na pozycję spaloną. W 28. minucie gospodarzy nic już nie uratowało i na prowadzenie wyszedł RB Salzburg, a autorem trafienia był Mergim Berisha. Niemiec po kilkunastu minutach dołożył kolejnego gola i do szatni jego zespół schodził z dwubramkową przewagą. Trener Marko Nikolić po przerwie dokonał trzech zmian w składzie i na boisku pojawił się rozpoczynający spotkanie na ławce Miranchuk. W 79. minucie zdobył on kontaktową bramkę z „jedenastki”, co dało nadzieję zawodnikom z Moskwy na urwanie punktów rywalom. Na ich nieszczęście tuż po chwili Karim Adeyemi wyjaśnił wątpliwości i trafił na 3:1. Choć nie obyło się bez kilku stresujących momentów, większość czasu gry pozostawała pod dominacją Austriaków i wywożą oni z Rosji trzy punkty.

RB SALZBURG MA WSZYSTKO W SWOICH RĘKACH

Przed ostatnią kolejką w grupie B tylko Bayern ma klarowną sytuację i awansuje do fazy pucharowej z pierwszego miejsca. Na drugiej pozycji znajduje się Atletico z sześcioma „oczkami”, na ostatnim szczeblu podium z czterema punktami plasuje się RB Salzburg, a tabelę zamyka Lokomotiv, który skompletował trzy punkty. W ostatniej kolejce Austriacy zmierzą się z „Los Rojiblancos”, a więc bezpośredni pojedynek zadecyduje o tym, kto zagra w Lidze Mistrzów. Jeśli zawodnicy Jessego Marscha zdołają pokonać podopiecznych Diego Simeone, zajmą drugie miejsce w grupie. Podział punktów zapewni im z kolei grę w Lidze Europy. Jeśli jednak drużyna z Salzburga przegra, musi kibicować Bayernowi, by nie przeskoczyła ich ekipy z Moskwy, bo wtedy spadną na samo dno i zakończą przygodę z europejskimi pucharami na ten sezon.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.