Liverpool wskakuje na szczyt. Jota wyrasta na nowego lidera?

Liverpool w sobotnim meczu z West Ham United sięgnął po komplet punktów, przesuwając się na pierwsze miejsce w tabeli Premier League. Po raz kolejny do siatki rywali trafił Diogo Jota.

WRÓCIĆ DO GRY

Spotkanie rozpoczęło się kiepsko dla podopiecznych Jurgena Kloppa. Już w 10. minucie „Młoty” objęły prowadzenie po strzale Pablo Fornalsa. Mistrzowie Anglii musieli gonić wynik. Pod koniec pierwszej połowy wyrównanie dał Mohamed Salah, skutecznie wykorzystując przyznany po faulu na nim rzut karny. Po przerwie gra toczyła się pod dyktando gospodarzy, którzy osiągnęli w drugiej odsłonie niemal 70% posiadania piłki. Coraz to kolejne akcje nie przynosiły jednak upragnionej bramki. Ta stała się faktem dopiero w 85. minucie, a autorem gola na wagę trzech punktów okazał się Diogo Jota. Uprzednio również trafił on do siatki, jednak arbiter dopatrzył się faulu na Łukaszu Fabiańskim. Tym razem bramka była już zdobyta zgodnie z zasadami, a Liverpool zdobył komplet punktów. Portugalczyk wyrasta na nową gwiazdę zespołu z Anfield. „The Reds” wczorajszym zwycięstwem wyrównali też klubowy rekord meczów bez porażki na własnym obiekcie, po raz 63. nie przegrywając.

LIVERPOOL NAD RESZTĄ

Kolejne punkty na koncie dały mistrzom Anglii fotel lidera w Premier League. Za ich plecami z trzynastoma punktami plasują się Everton i Aston Villa, które jednak mają o jeden rozegrany mecz mniej.

Już we wtorek Liverpool wybierze się na Półwysep Apeniński, by zmierzyć się z Atalantą. „Młoty” z kolei będą mieć doskonałą okazję na zrehabilitowanie się – na swoim stadionie gościć będą przedostatnie w tabeli Fulham.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.