Sensacja na Etihad. Podsumowanie soboty w Premier League

Nie brakowało niespodzianek w sobotnich meczach Premier League. Manchester City sensacyjnie przegrał z Leeds 1:2, Liverpool przełamał się na Anfield i pokonał Aston Villę 1:2, a Crystal Palace uległo Chelsea 1:4.

Manchester City – Leeds 1:2

Pep Guardiola postanowił nieco poeksperymentować ze składem, aby dać odpocząć kluczowym piłkarzom przed rewanżem z Borussią. Skład City prezentował się następująco:

W wyjściowej jedenastce Leeds, ustalanej przez Bielse, nie pojawił się Mateusz Klich. Polak spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych. Spotkanie przebiegało pod dyktando Manchesteru City, ale Obywatele przez długi czas nie potrafili przedrzeć się przez obronę beniaminka. Bardzo dobre zawody rozegrał jednak Dallas. Piłkarz Leeds w 42. minucie zdobył pierwszego gola, a w końcówce spotkania odzyskał prowadzenie dla swojej drużyny.
Bramki Dallasa:

Manchester City było stać tylko na jedno trafienie. W 76. minucie bramkę zdobył Ferran Torres. Dla Obywateli jest to kompromitująca porażka, ponieważ Leeds całą drugą połowę grało w osłabieniu.

Liverpool – Aston Villa 2:1

Emocji nie brakowało w spotkaniu Liverpoolu z Aston Villą. W pierwszej połowie zdecydowanie lepiej radzili sobie zawodnicy The Reds, ale to oni jako pierwsi stracili bramkę. Tuż przed zejściem do szatni trafienie zdobył Watkins. Przy uderzeniu Anglika zdecydowanie lepiej mógł zachować się Alisson.

Jednak w drugiej połowie Liverpool wziął się za odrabianie strat. Już w 57. minucie Salah dobitką do pustej bramki doprowadził do wyrównania. W doliczonym czasie gry trzy punkty uratował jeden z najlepszych prawych obrońców na świecie – Trent Alexander Arnold.

Dla Liverpoolu jest to pierwszy ligowy mecz wygrany na Anfield od 27 grudnia 2020 roku.

Crystal Palace – Chelsea 1:4

Podopieczni Tuchela udowodnili tym spotkaniem, że porażka z West Bromem była jedynie wypadkiem przy pracy. Po dziesięciu minutach The Blues prowadzili już dwiema bramkami. Na listę strzelców wpisali się Havertz oraz Pulisic. Bramkę Amerykanina można zobaczyć poniżej:

W 30. minucie prowadzenie podwyższył Zouma i Chelsea do przerwy miała niesamowicie komfortową zaliczkę. W drugiej połowie gola honorowego zdobył Benteke, ale w 78. minucie dublet skompletował Pulisic, który ustalił końcowy rezultat na 1:4.
Na Twitterze Chelsea można głosować na najlepszego zawodnika The Blues w tym spotkaniu. Zdecydowaną przewagę ma dotychczas Pulisic:

Manchester City jest zdecydowanym faworytem do wygrania Premier League z tym sezonie. Mimo porażki z Leeds wciąż mają aż 14 punktów przewagi nad Manchesterem United, które rozegrało dwa spotkania mniej niż Obywatele.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.