Liverpool z porażką na Anfield. Passę przerywa… Burnley

Liverpool jest w zdecydowanie gorszych nastrojach, niż przed rokiem. Obecnie zajmują dopiero czwarte miejsce w tabeli, a wczoraj zaliczyli pierwszą porażkę domową w lidze od 68 spotkań, niwelując tym samym fenomenalną serię.

Liverpool wyhamował

Po ogromnym sukcesie w postaci pierwszego w XXI wieku mistrzostwa kraju nie dało się nie chwalić ekipy Jurgena Kloppa. Dokonali wręcz niemożliwego, wygrywając ligę z przewagą 18 punktów nad drugim Manchesterem City. Mistrzostwa byli pewni na wiele kolejek przed zakończeniem rozgrywek. Sezon wcześniej zatriumfowali też w Lidze Mistrzów. „The Reds” osiągali fenomenalne wyniki i wszyscy spodziewali się, że również w obecnym sezonie ich dyspozycja będzie tak dobra. Niestety po każdym sukcesie przychodzi w końcu kryzys, który niedawno dotknął drużynę z Anfield. W ośmiu ostatnich meczach ligowych udało im się zgarnąć komplet punktów tylko dwukrotnie, co zdecydowanie jest poniżej oczekiwań. W lidze zajmują 4. lokatę z sześciopunktową stratą do lidera – Manchesteru United. Mogą spaść jeszcze niżej, gdy swoje zaległe mecze rozegrają Tottenham oraz Everton, jak również ewentualnie Aston Villa. Walka o końcowy triumf coraz bardziej oddala się od obecnych mistrzów kraju.

Brighton dobija mistrzów

We wczorajszym spotkaniu kibice „The Reds” niewątpliwie liczyli na przerwanie kiepskiej serii, a zarazem przedłużenie passy bez przegranej na własnym obiekcie. To niestety się nie udało – Liverpool uległ Burnley 0:1 po golu Ashleya Barnesa z rzutu karnego. Tym samym zakończyła się seria 68 meczów na Anfield bez porażki gospodarzy. Choć daleko było jeszcze do wyrównania rekordu Chelsea, teraz misja rozpoczyna się od zera.

Znaleźć receptę na kryzys

Liverpool ma przed sobą niełatwy terminarz. Najpierw zmierzą się w pucharowym starciu z Manchesterem United, a następnie w lidze podejmować będzie ich Tottenham. W lutym czekają ich starcia z Manchesterem City, Leicester oraz Evertonem, a także powracająca Liga Mistrzów i dwumecz z RB Lipsk. Czy uda im się pokonać przeciwności losu i wrócić na zwycięską ścieżkę? Przed Jurgenem Kloppem i jego podopiecznym niełatwe zadanie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.