Lewandowski ma 38 lat, ale Polska wciąż go potrzebuje. Z Rumunią szczególnie

    Gabriel Stach

    02 października 2026

    Robert Lewandowski ma ponownie znaleźć się w centrum reprezentacji Polski. Po tym, jak spotkanie ze Szwecją rozpoczął poza podstawową jedenastką, przeciwko Rumunii powinien wrócić od pierwszej minuty. Dla Jana Urbana nie oznacza to jedynie wymiany napastnika. Obecność 38-letniego kapitana wpływa na ustawienie całej ofensywy, zachowanie drugiego napastnika, pozycje pomocników i sposób, w jaki przeciwnik musi organizować defensywę.

    Lewandowski

    Rumunia doskonale zna skalę tego zagrożenia. Lewandowski w dwóch poprzednich meczach o punkty z tym rywalem zdobył pięć bramek, w tym hat-tricka na PGE Narodowym. Dziewięć lat później Polska ponownie potrzebuje jego goli, ale być może jeszcze bardziej potrzebuje przestrzeni, które potrafi stworzyć innym. Kurs 10.0 na wygraną Polski z Rumunią

    Polska z Lewandowskim jest inną drużyną

    W przypadku Roberta Lewandowskiego najłatwiej spojrzeć na liczbę bramek. W reprezentacji jego wpływ od dawna wykracza jednak poza ostatnie dotknięcie piłki.

    Napastnik absorbuje uwagę środkowych obrońców. Potrafi zejść kilka metrów niżej, przyjąć piłkę tyłem do bramki i otworzyć przestrzeń zawodnikom wbiegającym z drugiej linii. Może też przyciągnąć dwóch defensorów w pole karne, tworząc miejsce na dalszym słupku.

    To właśnie dlatego potencjalny powrót Karola Świderskiego u boku Lewandowskiego jest tak interesujący. Według najnowszych doniesień właśnie taki wariant bierze pod uwagę Urban przed spotkaniem z Rumunią.

    Świderski nigdy nie był klasyczną kopią Lewandowskiego. Jest bardziej ruchliwy, chętnie opuszcza centralną strefę, atakuje przestrzeń i może pracować pomiędzy bocznym a środkowym obrońcą.

    Jeżeli Rumuni skoncentrują dwóch stoperów na kapitanie Polski, skorzystać może właśnie drugi napastnik. I tu znajduje się pierwsza odpowiedź na pytanie, jaki wpływ Lewandowski może mieć w piątek na reprezentację: nie musi strzelić, żeby Rumunia miała z nim problem.

    Polska musi wreszcie dostarczyć mu piłkę

    Jest jednak również druga strona medalu. Przez lata zdarzały się mecze reprezentacji, w których Lewandowski był krytykowany za niewielką liczbę kontaktów z piłką czy brak sytuacji. Tyle że napastnik nie jest w stanie sam stworzyć podań, które powinny do niego docierać.

    Dlatego w meczu z Rumunią równie ważni jak kapitan będą Piotr Zieliński, Sebastian Szymański oraz zawodnicy odpowiedzialni za szerokość ataku. Polska potrzebuje Lewandowskiego w polu karnym, a nie regularnie 35 metrów od bramki, gdzie będzie próbował samodzielnie rozpoczynać akcje.

    Jeżeli napastnik musi nieustannie schodzić do drugiej linii po piłkę, reprezentacja traci zawodnika, który powinien finalizować akcję. Optymalny scenariusz jest odwrotny: Zieliński i Szymański dostarczają piłkę między linie, wahadłowi lub boczni obrońcy rozciągają defensywę, a Lewandowski może koncentrować się na ostatnich 20 metrach.

    Rumunia już na początku tej edycji Ligi Narodów pokazała, że można stworzyć przeciwko niej sytuacje. Po dwóch kolejkach straciła sześć bramek, a bramkarz Ionuț Radu ma w oficjalnych statystykach UEFA sześć straconych goli w dwóch występach.

    Dla Lewandowskiego trudno wyobrazić sobie lepszą okazję do przełamania. Czy tak będzie tego wieczoru? Przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Strzelec 1. gola: Robert Lewandowski
    Kurs 3.40
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN. 

    Nowa oferta powitalna 3x200 + 25 zł

    Rumuni pamiętają go doskonale

    Jest jeszcze historia, od której przed tym spotkaniem nie sposób uciec. Eliminacje mistrzostw świata 2018. Polska Adama Nawałki znajdowała się wówczas w najlepszym okresie swojej współczesnej historii, a Lewandowski był jej bezdyskusyjnym liderem.

    W Bukareszcie Biało-Czerwoni wygrali 3:0, a kapitan zdobył dwie bramki. Kilka miesięcy później Rumuni przyjechali na PGE Narodowy.

    I wtedy Lewandowski urządził im wieczór, którego nie zapomnieli. Polska wygrała 3:1, a wszystkie trzy gole zdobył Lewandowski. Najpierw wykorzystał rzut karny, następnie strzelił głową po dośrodkowaniu Piotra Zielińskiego z rzutu rożnego, a później ponownie trafił z jedenastu metrów.

    Hat-trick miał dodatkowy wymiar. Lewandowski zdobył wówczas bramkę w jedenastym kolejnym meczu eliminacji mistrzostw świata, a po spotkaniu miał już 11 trafień w tamtej kampanii – tyle samo co Cristiano Ronaldo.

    Dwa mecze z Rumunią. Pięć goli Lewandowskiego. Trudno o bardziej jednoznaczną wizytówkę.

    Dziewięć lat później wszystko wygląda inaczej

    Problem polega na tym, że tamtego Lewandowskiego nie można bezpośrednio porównywać z obecnym.

    Ma dziś 38 lat. Zmienił klub, etap kariery i sposób funkcjonowania na boisku. Sam po meczu z Bośnią mówił, że znajduje się w nowej dla siebie sytuacji po transferze do Chicago Fire.

    Nie oznacza to jednak, że jego znaczenie musi być mniejsze. Musi być inne.

    Polska nie powinna już oczekiwać, że kapitan będzie jednocześnie rozgrywającym, zawodnikiem od pressingu, napastnikiem atakującym przestrzeń i egzekutorem.

    Urban potrzebuje wykorzystać to, co Lewandowski nadal posiada: poruszanie się w polu karnym, przewidywanie, gdzie spadnie piłka, grę tyłem do bramki, wiązanie środkowych obrońców i doświadczenie w najważniejszych momentach. Resztę musi wykonać drużyna.

    Lewandowski potrzebuje Polski tak samo, jak Polska Lewandowskiego

    To być może najważniejszy kontekst piątkowego spotkania.

    Reprezentacja znajduje się w trudnym momencie. Po dwóch kolejkach Ligi Narodów nadal czeka na pierwsze zwycięstwo, a Urban powiedział przed meczem wprost, że tylko wygrana pozwoli Polsce realnie myśleć o zakończeniu rywalizacji na najwyższej pozycji w grupie.

    Jednocześnie sam Lewandowski również potrzebuje przełamania. Według TVP Sport przeżywa najdłuższy od 13 lat okres bez zwycięstwa w reprezentacji, licząc spotkania, w których pojawiał się na boisku.

    Rumunia może być więc przeciwnikiem wyjątkowym. Nie tylko dlatego, że dziewięć lat temu kapitan zdobył przeciwko niej hat-tricka na tym samym stadionie.

    To rywal, przeciwko któremu Polska powinna mieć więcej piłki i więcej czasu na budowanie ataków. A właśnie wtedy wartość Lewandowskiego może ponownie stać się najbardziej widoczna. Nie w 40-metrowych sprintach. Nie w samotnym pressingu na trzech obrońców.

    W polu karnym. Przy dośrodkowaniu Casha. Przy podaniu Zielińskiego między liniami. Przy zejściu, które otworzy drogę Świderskiemu. Przy jednym ruchu wykonanym pół sekundy wcześniej niż obrońca.

    Polska vs Rumunia. Bonus na mecz

    Reprezentacja Polski walczy o pierwsze zwycięstwo w Lidze Narodów! Dwa pierwsze mecze pozostawiają wiele do życzenia, jednak tym razem przeciwnikiem będzie najsłabsza w naszej grupie Rumunia, a polski, legalny bukmacher przygotował specjalny boost kursowy 10.0 na wygraną Polaków! Sprawdź, jak zgarnąć 176 zł, stawiając tylko 20 zł w BETFAN!

    Jedyna taka promocja od polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Zagraj wygraną Polski z Rumunią po kursie 10.0 z wygraną na konto główne! Bez żadnych dodatkowych haczyków! Dodatkowo za kolejne dwie wpłaty możesz zgarnąć łącznie aż 400 zł bonusu! Kurs 10.0 na wygraną Polski z Rumunią

    Jak skorzystać z kursu 10.0 na wygraną Polski z Rumunią i zgarnąć 176 zł na konto główne?

    1. Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe
    2. Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 20 zł
    3. Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na wygraną Polski z Rumunią po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
    4. Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!

    Jeżeli Polska pokona Rumunię, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!

    Nie potrzebujemy starego Lewandowskiego. Potrzebujemy dobrze wykorzystanego Lewandowskiego

    I być może właśnie tutaj znajduje się największe zadanie Jana Urbana. Polska nie musi próbować odtworzyć reprezentacji z 2017 roku. Nie ma już Łukasza Piszczka, Kamila Grosickiego i Jakuba Błaszczykowskiego w tamtej formie, a Lewandowski nie jest 28-letnim napastnikiem Bayernu bijącym kolejne rekordy.

    Ale nadal może być centralnym punktem dobrze funkcjonującego ataku. Warunek jest jeden: reprezentacja musi grać z Lewandowskim, a nie wyłącznie liczyć na Lewandowskiego.

    Rumuni przekonali się już, jaka jest między tym różnica. W dwóch ostatnich meczach eliminacyjnych kapitan Polski strzelił im pięć goli. W piątek nie musi zdobyć kolejnych trzech, żeby zostać najważniejszym zawodnikiem spotkania.

    Jeżeli jego ruch stworzy przestrzeń Świderskiemu, jeżeli cofnięcie wyciągnie stopera i otworzy korytarz Zielińskiemu, jeżeli obecność w polu karnym zmusi Rumunów do głębszej obrony – wpływ Lewandowskiego będzie znacznie większy niż liczba przy jego nazwisku w protokole.

    A jeżeli do tego dojdzie gol? PGE Narodowy widział już taki scenariusz przeciwko Rumunii. I to aż trzy razy jednego wieczoru.

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy