Leicester niespodziewanie traci punkty, Aston Villa okradziona?!

Leicester stawiane za murowanego faworyta w starciu z Fulham zaliczyło kiepskie potknięcie, a w drugim poniedziałkowym meczu Premier League West Ham pokonał Aston Villę, jednak nie obyło się bez kontrowersji.

LEICESTER MOGŁO ZRÓWNAĆ SIĘ Z LIDEREM

Remisy Tottenhamu i Liverpoolu były świetną informacją dla zawodników Leicester, którzy mogli wykorzystać spotkanie na własnym obiekcie ze słabym Fulham i objąć ex aequo fotel lidera. Choć prawie nikt nie miał wątpliwości, że „Lisy” poradzą sobie w tym starciu, już do szatni schodzili oni z dwubramkową stratą do ekipy z Londynu. W 30. minucie goście objęli prowadzenie po golu Ademoli Lookmana, a chwilę później arbiter spotkania podyktował rzut karny, którego w gola zamienił Ivan Cavaleiro. W przerwie Brendan Rodgers dokonał zmian w składzie, co wkrótce dało im kontaktową bramkę, którą zdobył Harvey Barnes. Niestety dla gospodarzy londyńczycy dobrze się bronili i mimo przewagi „Lisów” nie udało im się już odwrócić losów spotkania. Dzięki zwycięstwu Fulham wydostało się ze strefy spadkowej.

WEST HAM WYGRYWA. CHWALONY FABIAŃSKI

Drugim poniedziałkowym meczem było starcie West Hamu z Aston Villą. Niezła forma gospodarzy pozwoliła upatrywać w nich delikatnego faworyta, co finalnie potwierdziło się na boisku. Już w 2. minucie prowadzenie objęła drużyna z Londynu, a autorem pierwszego trafienia w meczu był Angelo Ogbonna. Jeszcze w pierwszej połowie „The Villans” wyrównali po bramce Jacka Grealisha. Scenariusz drugiej połowy rozpoczął się niemal identycznie, jak pierwszej – tuż po wejściu na murawę padł gol na 2:1. Tym razem uderzał Jarrod Bowen. W 74. minucie goście mieli szansę na wyrównanie, lecz z rzutu karnego pomylił się Ollie Watkins. Nie był to najlepszy wieczór Anglika – w końcówce meczu udało mu się trafić do siatki, lecz analiza VAR sprawiła, że sędziowie dopatrzyli się bardzo kontrowersyjnego spalonego.

Finalnie spotkanie zakończyło się zwycięstwem drużyny Łukasza Fabiańskiego, dzięki któremu udało się utrzymać korzystny wynik do końca. Polak był po meczu bardzo chwalony za swoje genialne interwencje przez brytyjskie media.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.