Legia wraca na fotel lidera. Kanonada na Łazienkowskiej

Legia Warszawa skutecznie wykorzystała wczorajsze potknięcie Pogoni Szczecin i wróciła na pierwsze miejsce w tabeli Ekstraklasy. Podopieczni Czesława Michniewicza wysoko pokonali Wisłę Płock, choć nie zabrakło momentu stresu.

Szybkie ustawienie spotkania i chwile grozy

Już od pierwszych minut gospodarze byli dużo bardziej aktywni na boisku, co już w 10. minucie sprawiło, że Legia wyszła na prowadzenie po skutecznej egzekucji rzutu karnego przez Filipa Mladenovicia. Chwilę później Serb miał na swoim koncie asystę, a bramkę zdobył Bartosz Kapustka. Po 40. minutach było już 3:0 – ponownie do siatki trafił boczny obrońca mistrzów Polski. Wydawało się, że podopieczni Czesława Michniewicza mają wszystko pod kontrolą, lecz nagle wydarzenia na boisku mocno ich zaskoczyły – Cezarego Misztę najpierw pokonał Dusan Lagator, a niedługo później Filip Leśniak. Wydawało się, że płocczanie wrócili do gry, jednak był to tylko chwilowy impuls – po przerwie gola zdobył Luqinhas, a w 84. minucie Brazylijczyk skompletował dublet. Ostatecznie stołeczny klub zwyciężył 5:2.

Legia nad Pogonią

Wysoka wygrana z „Nafciarzami” dała warszawskiej drużynie pierwsze miejsce w tabeli. Po dzisiejszym zwycięstwie dopisali do swojego konta trzy punkty, a więc teraz wyprzedzają drugą Pogoń o jedno „oczko”. Legia po kolejne zwycięstwo wkrótce wybierze się do Zabrza, gdzie podejmować ich będzie tamtejszy Górnik, będący ostatnio w kiepskiej dyspozycji. Mistrzowie Polski mają szansę na podtrzymanie zwycięskiej serii i umocnienie się na pozycji lidera.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.