Legia w kolejnej rundzie. Piast za burtą

Legia Warszawa bez większego problemu poradziła sobie z kosowską Dritą i zobaczymy ją w kolejnej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Niestety z europejskimi rozgrywkami musi pożegnać się Piast, który nie poradził sobie z faworytem z Kopenhagi.

LEGIA ZOSTAJE U SIEBIE

Kibice Legii mają duże szczęście, bo do tej pory wszystkie spotkania eliminacyjne do rozgrywek europejskich tego lata rozegrali u siebie. Nie inaczej było wczoraj – do Polski przybyli zawodnicy Drity. Czesław Michniewicz zaliczył udany debiut w roli szkoleniowca mistrza Polski – Legia do przerwy prowadziła 2:0 po bramkach Wszołka i Pekharta. Taki wynik utrzymał się już do końca spotkania. Trener został pochwalony za wystawiony skład, a piłkarze odpłacili mu się wygraną z kosowskim zespołem. W kolejnej rundzie Legioniści zmierzą się z Karabachem Agdam, co będzie już zdecydowanie większym wyzwaniem. Spotkanie również odbędzie się w Warszawie. Zawodnicy stołecznej drużyny będą mieli więcej czasu na przygotowanie, gdyż ze względu na ich udział w europejskich rozgrywkach przełożono ich spotkanie ligowe ze Śląskiem Wrocław.

PIAST BEZ SZCZĘŚCIA

Niestety swoją przygodę z europejską piłką na ten rok zakończyli piłkarze Piasta Gliwice. Podopieczni Waldemara Fornalika doznali wysokiej porażki 0:3 z FC Kopenhagą, a pierwszą bramkę już w 14. minucie zdobył Kamil Wilczek, który ma patent na strzelanie goli rodzimym zespołom. Wynik meczu nie odzwierciedla jednak przebiegu spotkania – zawodnikom polskiej drużyny udało się kilkukrotnie dojść do świetnych sytuacji bramkowych, jednak szczęście dopisywało gospodarzom. Piast zagrał na miarę możliwości, jednak po kolejnych odejściach kluczowych zawodników w lecie oraz kontuzjach Świerczoka i Badii nie można było spodziewać się cudów. Nikt nie miał wygórowanych oczekiwań wobec polskiej drużyny, zwłaszcza przy wystawionym składzie, który nie był najmocniejszym z możliwych. Jak podsumowały duńskie media – wynik ich zespołu cieszy, ale nie gra. Polski zespół może teraz z kolei skoncentrować się na lidze, w której na razie idzie im bardzo słabo. Być może odpadnięcie z europejskich pucharów przyniesie im pewnego rodzaju korzyść i sprawi, że Piast zacznie punktować w Ekstraklasie.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.