Lecha Poznań stać na podbicie Ligę Europy jak w 2010 roku!
Lech Poznań wraca po 6 latach do Ligi Europy. W tym roku mistrzowie Polski znajdują się w znacznie lepszej formie niż na początku przygody Mikaela Ishaka kiedy trenerem był Dariusz Żuraw. Biorąc pod uwagę dobry start sezonu, formę piłkarzy oraz losowanie, awans wydaje się jak najbardziej realny.
Rywalami Kolejorza w Lidze Europy będą kluby takie jak Crystal Palace (W) , Bayer Leverkusen (D), Sunderland (D), Benfica (W), Royale Union Saint-Gilloise (W), Ferencvaros (D), Torreense (D) oraz OFI Crete (W). Przeciwnicy zostali wymienieni w kolejności chronologicznej, na początku podopiecznych Nielsa Frederiksena czeka ścieżka zdrowia, podczas której trudno będzie wywalczyć punkty. Podobne nastroje panowały jednak w 2010 roku, a Lechici w efektownym stylu potrafili odprawić z grupy Juventus. Wszystko wskazuje na to, że dziesięć punktów powinno wystarczyć do awansu.
Duch wielkiego Lecha
Lech broniąc tytuł mistrzowski udowodnił, że znajduje się w najlepszej formie w erze rodziny Rutkowskich. Trzy mistrzostwa zdobyte w przeciągu pięciu sezonów to wynik, z którym w XXI wieku mogła się równać tylko Wisła Kraków oraz Legia Warszawa. Początek obecnych rozgrywek przyniósł duży cios, ponieważ odpadnięcie ze słabym Aarhus GF w takich okolicznościach zabolało każdego piłkarza oraz kibica. Wszyscy mają świadomość, że Kolejorza było stać na więcej. Ostatnie tygodnie okazały się jednak prawdziwym odkupieniem. Dobra forma sprawiła, że poznaniacy przestali ze złością spoglądać w przeszłość, tylko z nadzieją w przyszłość. Do momentu meczu z Górnikiem Zabrze sytuacja wyglądała kapitalnie, ponieważ Kolejorz został liderem w Ekstraklasie mimo meczu zaległego oraz zakwalifikował się do Ligi Europy, osiągając w eliminacjach bilans bramkowy 15:2.
Warto wspomnieć, że nigdy w obecnym stuleciu Lech nie rozpoczął tak dobrze kampanii ligowej, mowa więc o naprawdę znakomitym okresie. Widząc obecną dyspozycję podopiecznych Nielsa Frederiksena, można mieć sporo skojarzeń z 2010 rokiem. Wówczas poznaniacy również byli bardzo silni kadrowo. Obecność takich piłkarzy jak Sławomir Peszko, Artjoms Rudnevs, Semir Stilić, Manuel Arboleda czy Bartosz Bosacki przyniosła pożądany owoc. Wtedy również można było mieć przeświadczenie co do tego, że potencjał nie do końca został wykorzystany. Do Ligi Mistrzów ze ścieżki mistrzów Polski dostała się bowiem Żylina. Lech wcześniej odpadł ze Spartą Praga, a za główną przyczynę tamtej porażki uważa się zbyt późne sprowadzenie następcy Roberta Lewandowskiego. Forma przyszła nieco zbyt późno, jednak w ostatecznym rozrachunku zespół prowadzony przez Jacka Zielińskiego pokazał wielką moc.
Przed rozpoczęciem Ligi Europy w 2010 roku media zastanawiały się nad tym czy Kolejorza stać na wywalczenie choćby punktu w fazie grupowej. Rywalami były powiem takie firmy jak Juventus z Giorgio Chiellinim, Leonardo Bonuccim, Alessandro Del Piero oraz Gianluigim Buffonem, Manchester City z Emmanuelem Adebayorem, Vincenctem Kompanym, Pablo Zabaletą, Jamesem Milnerem oraz Davidem Silvą, a także budujący powoli swoją potęgę mistrz Austrii Red Bull Salburg. Tamte starcia kibice Kolejorza pamiętają do dziś, uważając tamtą drużynę za najmocniejszego Lecha w europejskich pucharach. Wówczas Kolejorz potrafił pokonać 3:1 Manchester City, zremisować dwukrotnie z Juventusem i odesłać go do domu już po fazie grupowej, a także wygrać dwukrotnie z Salzburgiem. Tamta przygoda do dziś jest wspominana z wielką nostalgią, lecz dopiero teraz można po raz pierwszy realnie myśleć o nawiązaniu do tamtych czasów.
Jak skorzystać z kursu 10.0 na gola Lecha Poznań z Crystal Palace?
- Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe
- Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 20 zł
- Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na gola Lecha Poznań z Crystal Palace po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
- Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!
Jeżeli Lech Poznań zdobędzie minimum jednego gola przeciwko Crystal Palace, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!
Crystal Palace – Lech Poznań: Zgarnij 176 zł na KONTO GŁÓWNE za gola Lecha z kursem 10.0!
Lech Poznań zagra mecz pierwszej kolejki Ligi Europy w Londynie! To gospodarze z Crystal Palace naturalnie będą faworytem tego starcia, jednak Lech ma swoje atuty i ogromną siłę w ataku, co może przełożyć się na gole strzelone Anglikom. Poznański Kolejorz prezentuje w tym sezonie wybitną dyscyplinę taktyczną i potrafi zabójczo kontrować rywali, a stałe fragmenty gry od dawna są ich mocną bronią na europejskiej scenie. Angielskie zespoły na własnym terenie często grają wysoko wysuniętą linią obrony, co otworzy przed skrzydłowymi Lecha przestrzeń do przeprowadzania groźnych akcji pod bramką gospodarzy.
Z tej okazji BETFAN ma świetną promocję dla nowych graczy na gola Kolejorza z Crystal Palace! W dedykowanej ofercie od polskiego, legalnego bukmachera możesz zagrać gola Lecha Poznań z Crystal Palace po specjalnym kursie 10.0 z wygraną bezpośrednio na konto główne. Bez żadnych dodatkowych haczyków! Wystarczy założyć konto z kodem SPORTBETFAN, wpłacić pierwszy depozyt w wysokości dokładnie 20 zł i postawić swój pierwszy kupon SOLO za stawkę dokładnie 20 zł na gola Lecha Poznań z Crystal Palace po specjalnym kursie 10.0. Jeżeli Lech Poznań zdobędzie minimum jednego gola przeciwko Crystal Palace, wygrana 176 zł trafia bezpośrednio na Twoje KONTO GŁÓWNE – bez zbędnych obrotów! Dodatkowo za kolejną drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć łącznie aż do 400 zł bonusu.
Możliwości są ogromne
Po poprzednich tytułach mistrzowskich trudno było o tak duży optymizm, ponieważ w 2015 roku Lech będąc mistrzem nie był wyjątkowo silnym zespołem, w 2022 roku odszedł trener Maciej Skorża, a w eliminacjach pojawiło się mnóstwo kontuzji w obronie. Rok temu drużyna została przetrzebiona przez kontuzję oraz wylosowanie trudnych przeciwników jak Crvena zvezda oraz Genk. Teraz zespół została wzmocniony, co pokazują transfery Luisa Palmy za 4 miliony euro, Terry’ego Yegbe za 3 mln, Allahyara Sayyadmanesha oraz Gustava Berggrena, który wcześniej radził sobie bardzo dobrze w Rakowie Częstochowa. Na razie najmocniejszym transferem jest Sayyadmanesh, który zdobył 5 bramek oraz zdobył 2 asysty i potrzebował do tego około 700 minut.
Obserwując obecną drużynę Lecha można dostrzec wiele punktów wspólnych z 2010 roku. Pierwszym z nich jest awans nieoczywistej drużyny do Ligi Mistrzów ze ścieżki Kolejorza, w 2010 roku była to Żylina, teraz Sabah. Drugi to silna ofensywa. Wtedy Rudnevs ze Stiliciem potrafili robić różnicę w starciach z wielkimi europejskimi firmami, teraz ich śladami spróbują podążać Pablo Rodriguez, Patrik Walemark oraz Allahyar Sayyadmanesh. Wspomniany tercet znajduje się w znakomitej formie, co widać w statystyka. Do połowy września kosmiczne trio strzeliło 15 goli oraz zaliczyło 11 asyst w meczach Kolejorza. Widząc te liczby przypominają się statystyki Kyliana Mbappe, Ousmane Dembele oraz Michaela Olise z ostatniego mundialu. Frederiksen zbudował bardzo silny zespół, który spróbuje wejść w europejską rywalizację bez strachu.
Innym wspólnym punktem z 2010 rokiem są pasiaste koszulki, które do dziś wielu poznaniakom kojarzą się z wielkim Lechem, który pokazał Juventusowi oraz Manchesterowi City jak gra się w piłkę nożną. Obecna drużyna spróbuje stawić czoła zarówno klubom Premier League, jak i znanym markom jak Benfica oraz Bayer Leverkusen.
Chwila odpoczynku i ruszamy na Selhurst Park ⏳ pic.twitter.com/jY2Tmqqrb5
— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) September 16, 2026
Trzeba poszukać awansu
Lech zmierzy się w Lidze Europy z wymagającymi rywalami. Mimo to awans do fazy pucharowej wydaje się być jak najbardziej realny. Kluczowa wydaje się końcówka fazy ligowej. Jeśli wiosną mamy oglądać podopiecznych Nielsa Frederiksena w europejskich pucharach, to trzeba dobrze zapunktować w trzech ostatnich meczach z Ferencvarosem, Torrense i OFI Crete. Na początku Kolejorza czeka ścieżka zdrowia, ponieważ będzie trzeba stawić czoła wielkim klubom. Pierwszy mecz z Crystal Palace na Selhurst Park jawi się jako absolutny hit. Faworytem będą oczywiście Anglicy, którzy w poprzednim sezonie wygrali Ligę Konferencji i mają w składzie takich piłkarzy jak Adam Wharton, Ben Chilwell, Takehiro Tomiyasu, Jean-Philippe Mateta, Daichi Kamada czy Ismaila Sarr. Wielu z nich jest znanych osobom, które orientują się w europejskim futbolu.
Będzie trochę offtopic, ale myślę, że to ciekawe.
Jestem w podróży 🚄 do wiadomego celu, więc postanowiłem spożytkować jakoś te chwile.
Poza tym, kilka osób prosiło o dłuższe formy, no to zobowiązuję się takowe tutaj umieszczać od czasu do czasu 🙂Nasz jutrzejszy rywal został… pic.twitter.com/0LhTJnW5O7
— wikilech.pl – Encyklopedia Lecha Poznań ⭐️ (@wikilech_pl) September 16, 2026
Lech musi zagrać w tym meczu kompaktowo jak z Szachtarem Donieck, kiedy prawie wyeliminował mistrza Ukrainy z 1/8 finału Ligi Konferencji. Wówczas mistrzowie Polski wyłączyli ofensywne atuty rywali i byli groźni z kontrataku. Dobrze zagrał wtedy Taofeek Ismaheel, tym razem Kolejorzowi zabraknie szybkiego skrzydłowego. Ofensywę ma jednak kto pociągnąć i wydaje się, że zdobycie bramki w Londynie jest możliwe. W końcu w 2010 w Anglii strzelił gola Manchesterowi City nawet Joel Tshibamba. Być może uskrzydlony powołaniem do reprezentacji Szwecji Patrik Walemark zdoła podtrzymać dobrą formę w europejskich pucharach i przyćmi skrzydłowych Crystal Palace.
Kolejorzu, czas napisać wielką historię. Oby ta przygoda w europejskich pucharach stała się wspomnieniem podobnym do tego z 2010 roku, ponieważ tamta drużyna wciąż jest wspominana z wielką nostalgią. Poznań potrzebuje magicznych nocy, w których ulubieńcy fanów będą pokonywać wielkie europejskie marki.

