Lech rozgromił Klaksvik. Europa dla mistrzów Polski!
Lech Poznań wygrał 5:0 z Klaksvik w 3. rundzie eliminacji Ligi Europy. Kolejorz mimo kłopotów logistycznych nie zostawił rywalowi żadnych złudzeń i w dwumeczu okazał się lepszy aż sześcioma bramkami. Mimo że Farerzy dzielnie się bronili, to w końcowym rozrachunku nie uniknęli wysokiej porażki. Kolejnym rywalem mistrzów Polski będzie szwajcarskie FC Thun.
Wydaje się, że Lechici zażegnali kryzys po porażce z Aarhus. Co ciekawe po wspomnianym spotkaniu podopieczni Nielsa Frederiksena odnieśli cztery zwycięstwa z rzędu. W dwóch ostatnich meczach strzelili aż 7 goli, co dobrze świadczy o ofensywie, która w ostatnim czasie była krytykowana. Bramki dla mistrzów Polski strzelali Allahyar Sayyadmanesh, Pablo Rodriguez, Antoni Kozubal, Daniel Hakans oraz Patrik Walemark.
Lech zrobił swoje
Po rywalizacji z Klaksvik kibice Lecha Poznań najbardziej zapamiętają problemy z podróżą. Mgła nad Wyspami Owczymi uniemożliwiła Lechowi przylot w terminie oraz rozegranie meczu w pierwotnym terminie, czyli w czwartek. W tym czasie samolot z piłkarzami był najczęściej śledzony na całym świecie. Pierwszy mecz z Klaksvik sprawił, że wątpliwości co do awansu było sporo. Tylko gol Yannicka Agnero sprawił, że Kolejorz uniknął kompromitacji. Farerzy mieli swoje sytuacje i dzięki dobrej organizacji taktycznej wyłączyli atuty Lecha. Optymizmu nie dodawał fakt, że do tej pory byli dobrze dysponowani na swoim stadionie, o czym przekonały się takie kluby jak Bodo/Glimt, Lille czy Ferencvaros, żadna z wymienionych drużyn nie potrafiła wygrać na Wyspach Owczych.
Kolejorz mimo problemów logistycznych wyszedł jak po swoje i błyskawicznie narzucił rywalom swoje warunki gry. Piłkarze Lecha regularnie oddawali strzały z dystansu oraz tworzyli sobie sytuacje bramkowe. Były też gorsze momenty jak groźna akcja Farerów na początku spotkania. W 20. minucie udało się jednak objąć prowadzenie po trafieniu Allahyara Sayyadmanesha. Gol Lecha nie ostudził Wyspiarzy, którzy próbowali swoich sił z kontrataku. Ich zapędy zostały powstrzymane po przepięknym golu Pablo Rodrigueza. Świetnie dysponowany tego dnia Hiszpan uderzył prosto pod ladę. Od tego czasu Klaksvik musiał się otworzyć, a na boisku zrobiło się mnóstwo miejsca. Gospodarzom nie pomogła nawet kontuzja Mikaela Ishaka, ponieważ po jego zejściu Lech mocno się rozkręcił.
🏁 Zadanie na dziś wykonane – meldujemy się w play offach Ligi Europy 🫡
Teraz naszym rywalem będzie FC Thun, a pierwszy mecz zagramy w czwartek (20 sierpnia) o 19:00 na Enea Stadionie. Sprzedaż biletów wystartuje jutro w samo południe.
__
90’+3 #KLALPO 0:5 pic.twitter.com/fIKJBF4VqN— Lech Poznań ⭐️ (@LechPoznan) August 14, 2026
Kiedy rywal zostawia Lechowi zbyt dużo miejsca, to zwykle kończy się to źle. Nie inaczej było w meczu z Klaksvik, ponieważ gospodarze zostali całkowicie wkręceni w ziemię. W 75. minucie stan meczu podwyższył Antoni Koszubal. W 88. świetne podanie Patrika Walemarka wykorzystał Daniel Hakans, po czym w doliczonym czasie gry ustalił wynik na 5:0. Szwed tego dnia był kapitalnie dysponowany i w ostatnim czasie stał się kluczowym ogniwem ofensywy. Jedynymi piłkarzami Lecha zasługującymi na krytykę byli Mateusz Lis oraz Luis Palma. Pierwszy z nich miał problemy z koncentracją i zaliczył kilka wyjść z bramki, z kolei Honduranin nie potrafił tworzyć zagrożenia i marnował proste sytuacje. Gwiazda Lecha ma problem ze znalezieniem optymalnej formy.
Lech Poznań po raz pierwszy w historii zagra po raz drugie w europejskich pucharach. Wszyscy mamy prawo oczekiwać jednak Ligi Europy. Mecze z takimi firmami jak Milan czy Juventus działają na wyobraźnię. Chcąc się rozwijać trzeba wykonać krok do przodu, dla mistrzów Polski Liga Konferencji będzie rozczarowaniem.
Jak skorzystać z kursu 10.0 na wygraną Arsenalu lub Man. City?
- Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe
- Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 20 zł
- Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na triumf Arsenalu lub Manchesteru City po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
Jeżeli Twój zakład boostowy wejdzie, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!
Arsenal – Manchester City: Zgarnij 176 zł na KONTO GŁÓWNE za wygraną w Tarczy Wspólnoty po kursie 10.0!
Arsenal, mistrz Premier League, zmierzy się z Manchesterem City, zdobywcą FA Cup, w tradycyjnym meczu otwierającym angielski sezon – Community Shield 2026. Spotkanie po raz pierwszy od 20 lat wraca do Cardiff i zostanie rozegrane na Principality Stadium. Arsenal sięgnął po tytuł mistrzowski po raz pierwszy od 22 lat, budując go na defensywnej solidności, natomiast City wygrało Puchar Anglii, pokonując w finale Chelsea 1:0. W ostatnich pięciu bezpośrednich starciach częściej górą byli piłkarze Pepa Guardioli – trzy zwycięstwa, w tym triumf w finale Pucharu Ligi (2:0) oraz w Premier League (2:1) w minionym sezonie. Arsenal ma jednak w pamięci ostatni pojedynek o Tarczę Wspólnoty między tymi drużynami – w 2023 roku wygrał po rzutach karnych, po remisie 1:1 w regulaminowym czasie gry. Z tej okazji polski, legalny bukmacher przygotował świetną promocję dla nowych graczy.
W specjalnej ofercie od BETFAN możesz zagrać na wygraną Arsenalu po kursie 10.0 albo na wygraną Manchesteru City, również po kursie 10.0! Wystarczy założyć konto z kodem SPORTBETFAN, wpłacić dokładnie 20 zł i postawić swój pierwszy kupon za 20 zł na zwycięstwo wybranej drużyny. Jeśli Twój typ się sprawdzi, wygrana w wysokości 176 zł trafia bezpośrednio na Twoje KONTO GŁÓWNE – bez zbędnych obrotów, gotowa do natychmiastowej wypłaty!

