Lech wzmacnia defensywę! Zmiany kadrowe w Poznaniu

Lech Poznań zbroi się w walce o mistrzostwo Polski. Klub ze stolicy Wielkopolski zrealizował dwa ciekawe transfery, które mają podnieść jakość obrony.

POWRÓT NA STARE ŚMIECI

Najpierw jego nazwisko przewijało się w kontekście Legii Warszawa, lecz ostatecznie podpisał kontrakt z „Kolejorzem”. Bartosz Salamon, będący wychowankiem poznańskiej drużyny, po trzynastu latach spędzonych na Półwyspie Apenińskim wraca do polskiej Ekstraklasy. Doświadczenie zbierał w wielu klubach: Brescii, Foggii, Milanie, Sampdorii, Pescarze, Cagliari, SPAL i Frosinone. Choć we Włoszech był jednym z wielu, na rodzimym podwórku niewątpliwie powinien być wyróżniającą się postacią. Defensor wraca do kraju w najlepszym możliwym wieku, bo ma aktualnie 29 lat. Zdecydowanie nie przychodzi więc na „emeryturę”, a jego nowy-stary klub powinien wkrótce otrzymać wymierne korzyści z zakontraktowania swojego byłego gracza.

LECH ZROBIŁ PRZYSŁUGĘ KIBICOM ANDERLECHTU?

Więcej kontrowersji urosło wokół drugiego zakupu „Kolejorza” – piłkarzem polskiego zespołu został Antonio Milić, 26-letni Chorwat, który ostatnie lata spędził w Anderlechcie. Jego CV może imponować, lecz niezbyt pozytywnie nastrajają komentarze kibiców belgijskiej drużyny.

„11 stycznia 2021 – dzień do oprawienia w ramce” – pisze jeden z kibiców Anderlechtu pod wpisem informującym o transferze Milicia

Fani Anderlechtu nie przebierają w słowach, mówiąc o Chorwacie. Dziękują klubowi, że pozbyli się zbędnego balastu. W obecnym sezonie nie rozegrał on ani jednego spotkania. Być może jednak w Poznaniu jego kariera się odbuduje, a polski klub będzie mógł zaliczyć transfer do udanych. Milić podpisał 2,5-letni kontrakt.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.