Lech Poznań kontra Cracovia: statystyki H2H i pamiętne mecze
Lech Poznań mierzył się z Cracovią już 76 razy, ale żadna ze stron nie zdołała wypracować wyraźnej przewagi. Ogólny bilans minimalnie przemawia za Kolejorzem, natomiast w Ekstraklasie panuje idealna równowaga: po 25 zwycięstw oraz dokładnie 89 strzelonych bramek.
Sobotni mecz przy Bułgarskiej będzie dla mistrzów Polski także okazją do rewanżu za jedną z najbardziej bolesnych inauguracji w historii klubu. Rok wcześniej Pasy wygrały w Poznaniu aż 4:1, a później zremisowały z Lechem w Krakowie. Historia pokazuje jednak, że w tej rywalizacji rzadko brakuje goli, emocji i wyników wymykających się wszelkim przewidywaniom.
Bilans niemal idealny. W Ekstraklasie nie da się rozdzielić obu drużyn
Lech i Cracovia rozegrały dotychczas 76 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Kolejorz wygrał 30 razy, Pasy odniosły 29 zwycięstw, a 17 pojedynków zakończyło się remisem. Bilans bramkowy wynosi 108:103 dla Cracovii, mimo że to poznaniacy częściej zdobywali komplet punktów.
Jeszcze bardziej niezwykle wyglądają statystyki z najwyższego poziomu rozgrywkowego. W 65 meczach Ekstraklasy obie drużyny wygrały po 25 razy, 15 razy podzieliły się punktami i zdobyły dokładnie po 89 bramek. Trudno znaleźć bardziej wyrównaną rywalizację w historii polskiej ligi.
Przewagę Lecha widać przede wszystkim przy Bułgarskiej. W 31 domowych spotkaniach Kolejorz zanotował 18 zwycięstw, siedem remisów i tylko sześć porażek, zdobywając 49 bramek i tracąc 28. Na wyjazdach proporcje wyraźnie się odwracają – Cracovia wygrała w Krakowie aż 19 z 34 ligowych pojedynków.
Kto tym razem wygra? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Gole są niemal gwarantowane. Tylko cztery bezbramkowe mecze
Spośród 76 wszystkich spotkań zaledwie cztery zakończyły się wynikiem 0:0. Dwukrotnie działo się tak w Poznaniu – w 1952 i 2024 roku – oraz dwa razy w Krakowie, w 2015 i 2022 roku.
W 23 z ostatnich 25 bezpośrednich starć przynajmniej jedna drużyna trafiała do siatki. Nie oznacza to jednak, że Lech regularnie miał problemy w obronie. W dziesięciu poprzednich meczach z Pasami poznaniacy aż pięć razy zachowywali czyste konto.
Najbardziej bramkowe spotkanie odbyło się we wrześniu 1961 roku. Cracovia wygrała wówczas aż 6:2, a osiem trafień pozostaje rekordem tej rywalizacji. Efektownych rezultatów nie brakowało także później. Lech zwyciężył w Krakowie 6:1 w sezonie 2013/14, rozbił rywala u siebie 5:0 w rozgrywkach 2010/11, ale ponosił również bolesne porażki 2:5 czy 3:4.
Teodor Anioła rozstrzygnął pierwszy lipcowy mecz w Poznaniu
Oba kluby osiem razy spotykały się w lidze w lipcu. Pierwszy domowy pojedynek Kolejorza rozegrano 9 lipca 1950 roku na stadionie na Dębcu. Mecz śledziło niespełna dziesięć tysięcy widzów, a zwycięstwo Lecha zapewnił w 75. minucie legendarny Teodor Anioła.
Poznaniacy wygrali 1:0, a cały sezon zakończyli na trzecim miejscu – drugi rok z rzędu. Tamten mecz był przykładem zupełnie innej epoki futbolu, gdy rozgrywki odbywały się systemem wiosna–jesień, a Lech dopiero budował pozycję w krajowej czołówce.
Pierwszy ligowy pojedynek obu drużyn miał miejsce dwa lata wcześniej. Cracovia wygrała w Krakowie 3:1, lecz już osiem dni później Kolejorz zrewanżował się na własnym boisku, zwyciężając 1:0.
POLSKA PIŁKA GUUUROM! Pierwszy typ rozliczony zawsze na zielono!
WYGRAJ O 50% WIĘCEJ!
Długie tygodnie rozłąki dobiegły końca – polski futbol wraca na swoje właściwe miejsce! W ten piątek wraca najlepsza, najbardziej nieprzewidywalna liga świata, czyli Ekstraklasa, a wraz z typnią ogromne emocje na boiskach 1. Ligi Polskiej. Przed nami weekend pełen pięknych bramek, walki do ostatniej kropli potu i trybun płonących pasją.
To mecze o ogromnym ciężarze gatunkowym, w których żaden scenariusz nie jest zbyt szalony. Tym razem nie musisz jednak drżeć o wynik i obgryzać paznokci do 90. minuty – zakład promocyjny na start rozgrywek rozliczamy na zielono!
Sklej swój kupon ze swoimi ulubionymi typami na polskie ligi i dodaj do niego specjalne zdarzenie Polska Piłka Guuurom z kursem 1.50. Bez względu na to, co wydarzy się na murawie, rozliczymy ten typ jako wygrany! W praktyce oznacza to, że bez żadnego ryzyka przy tym zdarzeniu powiększasz swoją ewentualną wygraną aż o 50%
Ostatnia inauguracja zamieniła się w koszmar mistrza Polski
Najnowsze wspomnienie poznaniaków jest zdecydowanie mniej przyjemne. 18 lipca 2025 roku Cracovia wygrała przy Bułgarskiej aż 4:1, zadając mistrzowi Polski jedną z najbardziej dotkliwych porażek inaugurujących sezon.
Lech stracił pierwszego gola już w drugiej minucie, a wszystkie cztery trafienia rywala padły w ciągu godziny. Podopieczni Nielsa Frederiksena przez całe spotkanie oddali tylko dwa celne strzały, podczas gdy Pasy pięciokrotnie zmuszały bramkarza gospodarzy do interwencji.
Na trybunach zasiadło 29 123 widzów, którzy przed pierwszym gwizdkiem zobaczyli prezentację nowych zawodników – Timothy’ego Oumy i Pablo Rodrígueza. Piłkarskie święto szybko jednak zamieniło się w rozczarowanie.
Cracovia nie dała się pokonać także w rewanżu. Spotkanie w Krakowie zakończyło się remisem 2:2, przez co Lech po raz pierwszy od dawna przeszedł cały sezon bez zwycięstwa nad tym przeciwnikiem.
Bułgarska zwykle sprzyja Lechowi, ale Pasy potrafią zaskoczyć
Od 2019 roku Cracovia sześciokrotnie występowała w Poznaniu. Lech wygrał trzy z tych spotkań – 2:0, 3:0 i 2:1 – dwa zremisował, a przegrał tylko ostatni, pamiętny pojedynek 1:4. Wcześniejsza domowa porażka miała miejsce 1 września 2019 roku, gdy przy ponad 25 tysiącach widzów goście triumfowali 2:1.
Najwyższe ligowe zwycięstwo Kolejorza nad Pasami w Poznaniu to 5:0 z sezonu 2010/11. Lech wielokrotnie wygrywał też różnicą dwóch goli, między innymi 3:1, 2:0 czy 3:0.
Statystyki wskazują więc na niewielką przewagę gospodarzy, ale pełna historia przestrzega przed lekceważeniem Cracovii. Idealnie równy bilans ekstraklasowy oraz zeszłoroczne 1:4 pokazują, że w tej rywalizacji status faworyta nie daje żadnej gwarancji. Lech będzie chciał odzyskać kontrolę i zrewanżować się za bolesną porażkę, natomiast Pasy spróbują ponownie udowodnić, że przy Bułgarskiej potrafią dokonywać rzeczy nieoczywistych.


