Lech – Cracovia: forma, H2H, kursy i składy na mecz 1. kolejki
Lech Poznań rozpoczyna ligową obronę tytułu w momencie, w którym trudno oczekiwać od niego więcej. Kolejorz zdobył Superpuchar Polski, rozbił na wyjeździe AGF Aarhus 4:1 i pozostaje niepokonany od trzynastu spotkań. W sobotę, 25 lipca o godz. 20:15, na wypełnionym ENEA Stadionie podejmie jednak rywala, który doskonale wie, jak zepsuć święto przy Bułgarskiej.
Cracovia rok wcześniej wygrała w Poznaniu aż 4:1, a latem pokonała między innymi İstanbul Başakşehir i Sevillę. Mistrz Polski będzie faworytem, lecz rotacje, zmęczenie po europejskim wyjeździe oraz nieprzyjemna historia ostatnich bezpośrednich spotkań każą zachować ostrożność.
Kolejorz wszedł w sezon z rozmachem. Teraz zaczyna najważniejszą obronę
Lech Poznań nie potrzebował okresu przejściowego, aby wejść na wysokie obroty. Podopieczni Nielsa Frederiksena najpierw pokonali Górnika Zabrze 3:1, odrabiając straty i zdobywając siódmy Superpuchar Polski, a kilka dni później rozbili na wyjeździe mistrza Danii, AGF Aarhus, aż 4:1.
Takie otwarcie sezonu natychmiast rozbudziło apetyty. Kolejorz jest blisko awansu do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, a jednocześnie pozostaje głównym kandydatem do zdobycia trzeciego z rzędu oraz jedenastego w historii mistrzostwa Polski.
Forma zespołu nie jest dziełem przypadku. Lech pozostaje niepokonany od 13 spotkań na dwóch frontach, a po raz ostatni przegrał 12 marca. Jeszcze bardziej imponująco wygląda bilans przy Bułgarskiej. Poznaniacy zdobywali przynajmniej jedną bramkę w 33 z ostatnich 34 domowych meczów, a w Ekstraklasie ich seria spotkań z golem na własnym stadionie wynosi już 22.
Wszystko wskazuje więc na to, że Cracovię czeka wyjątkowo trudne zadanie.
Jedna porażka, o której w Poznaniu nikt nie zapomniał
Choć Lech jest zdecydowanym faworytem, to właśnie Cracovia zadała mu jeden z najbardziej dotkliwych ciosów w poprzednim sezonie. Rok temu Pasy wygrały przy Bułgarskiej 4:1, zdobywając pierwszą bramkę już w drugiej minucie.
Była to historyczna porażka. Lech został pierwszym urzędującym mistrzem Polski, który przegrał inauguracyjne spotkanie ligowe różnicą trzech goli. Na końcu nie miało to znaczenia dla losów tytułu, ale wspomnienie tamtego wieczoru pozostaje dodatkowym źródłem motywacji.
Cracovia nie przegrała z Kolejorzem także w rewanżu, remisując w Krakowie 2:2. Lech w całym poprzednim sezonie stracił więc z Pasami aż sześć bramek i nie odniósł żadnego zwycięstwa.
W szerszej perspektywie bilans przemawia jednak za poznaniakami. Kolejorz przegrał z Cracovią tylko raz w ostatnich dziesięciu spotkaniach, nie licząc zeszłorocznej inauguracji. W 23 z 25 ostatnich bezpośrednich meczów padały gole, dlatego ponownie można oczekiwać otwartego widowiska.
Ile tym razem padnie goli? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Cracovia wysłała ostrzeżenie. Sevilla przekonała się o jej możliwościach
Pasy nie przyjadą do Poznania wyłącznie po to, by bronić się przed mistrzem. Zespół Bartosza Grzelaka ma za sobą solidny okres przygotowawczy, w którym sprawdził się na tle wymagających przeciwników.
Cracovia przegrała 1:2 z Pafos, ale później wygrała 3:1 z İstanbul Başakşehir, pokonała Pardubice 2:0, a w próbie generalnej zwyciężyła Sevillę 1:0. Hiszpański klub przyjechał do Krakowa na obchody 120-lecia Pasów, lecz gospodarze nie potraktowali tego spotkania wyłącznie towarzysko.
Takie rezultaty powinny zwiększyć pewność siebie gości. Cracovia potrafi grać intensywnie, agresywnie doskakiwać do przeciwnika i wykorzystywać szybkie przejścia po odbiorze. W poprzednim sezonie właśnie takie podejście pozwoliło jej rozbić Lecha przy Bułgarskiej.
Problemem pozostają jednak absencje i gotowość części zawodników. Nie zagra Wojciech Bogacz, a Filip Marchwiński nadrabia zaległości treningowe i jest daleko od pierwszego składu. W ofensywie największa odpowiedzialność może spocząć na Ajdinie Hasicu, Mikkel Maigaardzie Klichu oraz Filipie Stojilkoviciu Zahiroleslamie.
Frederiksen szykuje rotacje. Europejski sukces ma swoją cenę
Lech wrócił z Danii w znakomitych nastrojach, lecz intensywność terminarza zmusza sztab do rozsądnego zarządzania siłami. Po spotkaniu z AGF piłkarze otrzymali dzień wolnego, a przed sobotnim meczem odbyli tylko dwie jednostki treningowe.
Frederiksen planuje trzy lub cztery zmiany względem składu z europejskiego pucharu. To naturalne, bo rewanż z mistrzem Danii pozostaje ważnym punktem najbliższego tygodnia.
Na pewno zabraknie Alego Gholizadeha i Alexa Douglasa. Ten drugi zmaga się z urazem kostki, choć w kolejnym tygodniu powinien wrócić do pełnych zajęć. Do rozpoczęcia meczu nie jest też gotowy Allahyar Sayyadmanesh, który nie ma jeszcze sił na rozegranie nawet pełnej połowy.
Rotacje mogą dać szansę piłkarzom takim jak Antoni Kozubal, Filip Jagiełło, Leo Bengtsson czy Bryan Fiabema Rodríguez. Niezależnie od zmian największym zagrożeniem pozostanie Mikael Ishak, symbol obecnej ery Kolejorza i lider ataku mistrzów Polski.
Rekordowa frekwencja i wyraźny faworyt bukmacherów
Na trybunach ENEA Stadionu spodziewanych jest około 30 tysięcy kibiców, co powinno oznaczać rekordową frekwencję Lecha w pierwszym domowym meczu ligowego sezonu w XXI wieku.
Bukmacherzy wyraźnie wskazują gospodarzy. Średni kurs na zwycięstwo Lecha wynosi 1.50, remis wyceniany jest na 4.40, a triumf Cracovii na 6.20. Tak duża różnica wynika z obecnej formy, przewagi własnego stadionu i jakości kadry mistrza Polski.
Nie oznacza to jednak łatwego wieczoru. Cracovia już rok temu pokazała, że potrafi wykorzystać moment dekoncentracji poznaniaków. Lech musi rozpocząć spotkanie znacznie uważniej niż wtedy, gdy stracił gola w drugiej minucie.
POLSKA PIŁKA GUUUROM! Pierwszy typ rozliczony zawsze na zielono!
WYGRAJ O 50% WIĘCEJ!
Długie tygodnie rozłąki dobiegły końca – polski futbol wraca na swoje właściwe miejsce! W ten piątek wraca najlepsza, najbardziej nieprzewidywalna liga świata, czyli Ekstraklasa, a wraz z typnią ogromne emocje na boiskach 1. Ligi Polskiej. Przed nami weekend pełen pięknych bramek, walki do ostatniej kropli potu i trybun płonących pasją.
To mecze o ogromnym ciężarze gatunkowym, w których żaden scenariusz nie jest zbyt szalony. Tym razem nie musisz jednak drżeć o wynik i obgryzać paznokci do 90. minuty – zakład promocyjny na start rozgrywek rozliczamy na zielono!
Sklej swój kupon ze swoimi ulubionymi typami na polskie ligi i dodaj do niego specjalne zdarzenie Polska Piłka Guuurom z kursem 1.50. Bez względu na to, co wydarzy się na murawie, rozliczymy ten typ jako wygrany! W praktyce oznacza to, że bez żadnego ryzyka przy tym zdarzeniu powiększasz swoją ewentualną wygraną aż o 50%
Przewidywane składy
Lech Poznań:
Lis – Gumny, Mońka, Yegbe, Gurgul – Kozubal, Jagiełło – Wålemark, Rodríguez, Bengtsson – Ishak.
Cracovia:
Madejski – Kakabadze, Baumgartner, Traoré, Perković – Hasić, Knap, Al-Ammari, Klich, Minchev – Zahiroleslam.
Lech powinien wygrać, ale nie może zlekceważyć ostrzeżenia
Wszystkie najważniejsze argumenty znajdują się po stronie Kolejorza: forma, własny stadion, jakość ofensywna, pewność po dwóch efektownych zwycięstwach i długa seria bez porażki. Lech powinien rozpocząć ligę od kompletu punktów.
Cracovia ma jednak coś, czego nie można ignorować – dobre przygotowanie, wspomnienie zeszłorocznego 4:1 oraz styl, który potrafi utrudnić mistrzowi spokojne rozgrywanie piłki.
Lech pozostaje zdecydowanym faworytem, lecz pierwsze minuty mogą zdecydować o całym spotkaniu. Jeśli gospodarze unikną błędów i narzucą swój rytm, ich ofensywna jakość powinna przynieść zwycięstwo. Jeżeli jednak Pasy ponownie szybko trafią do siatki, przy Bułgarskiej może rozpocząć się kolejny nieoczekiwany thriller.


