Lazio z awansem. Nerwy do końca

Lazio w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów podzieliło się punktami z belgijskim Club Brugge. Choć goście przez długi czas grali w osłabieniu, do ostatnich sekund meczu mieli oni szansę awansować do fazy pucharowej kosztem Włochów.

BELGOWIE ZASKOCZYLI

Początek spotkania zwiastował łatwą przeprawę dla gospodarzy – w 12. minucie wyszli oni na prowadzenie za sprawą Joaquina Correi. Szybko jednak rywale zrewanżowali się, wykorzystując błąd Pepe Reiny i doprowadzając do wyrównania za sprawą trafienia Ruuda Vormera. Belgowie uwierzyli w szanse na awans, jednak niedługo potem sami pokrzyżowali sobie plany. Najpierw w polu karnym jeden z defensorów faulował Ciro Immobile, który po chwili z jedenastego metra pewnie strzelił bramkę, a poźniej drugą żółtą kartkę obejrzał Eduard Sobol i jego koledzy musieli całą drugą połowę spędzić w osłabieniu. Wydawało się, że Lazio ma już zwycięstwo w garści, a po przerwie tylko podwyższą rezultat.

LAZIO BRONIŁO SIĘ DO OSTATNIEGO GWIZDKA

Kiepskie okoliczności nie przeszkodziły jednak Belgom w walce o trzy punkty. W 76. minucie do remisu doprowadził Hans Vanaken, pokonując Mignoleta. Ostatnie minuty nieoczekiwanie były demonstracją ofensywy gości, którzy byli o krok od trzeciego trafienia. W doliczonym czasie gry w świetnej sytuacji znalazł się 19-letni Charles De Ketelaere, jednak młody zawodnik trafił w poprzeczkę. Lazio szczęśliwie awansowało do fazy pucharowej, jednak przeprawa była trudna, a awans niepewny do ostatniego gwizdka.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.