Korona zamyka trudny etap? Rezygnacja prezesa klubu

Korona Kielce ma za sobą nieudany okres. W ubiegłym sezonie po fatalnych występach pożegnali się z Ekstraklasą, a obecnie mają niewielkie szanse na awans. Pojawiło się jednak światełko nadziei dla kibiców kieleckiego klubu – rezygnację ze stanowiska złożył prezes klubu, Krzysztof Zając.

ZAJĄC BYŁ ŹRÓDŁEM PROBLEMÓW?

Fani „Złocisto-Krwistych” od dawna mieli duże obiekcje względem pracy wykonywanej przez Krzysztofa Zająca. Społeczność zainteresowana klubem obwinia go o złe decyzje, które doprowadziły do kiepskiej sytuacji drużyny. Zauważalne były duże problemy finansowe i organizacyjne, z którymi nie radził sobie zarząd klubu. Sam prezes nie miał sobie jednak nic do zarzucenia. „Korona miała stratę 4,6 miliona, a Bayern 100” – kuriozalnie argumentował swoje poczynania. Wczoraj Zając złożył rezygnację z piastowanej funkcji, jak również członkostwa w zarządzie. Wydarzenie to poprzedziło przejęcie całości akcji Korony przez gminę Kielce.

KORONA WRÓCI NA DOBRE TORY?

Kibice domagali się rezygnacji Zająca od dłuższego czasu. Sam prezes deklarował, że złoży dymisję już po spadku kieleckiej drużyny z Ekstraklasy, co jednak finalnie się nie stało. Korona może skorzystać na rezygnacji byłego piłkarza ze stanowiska – być może dla zespołu okaże się to pozytywnym bodźcem do powrotu do elity piłkarskiej. Propozycję objęcia fotelu prezesa otrzymał Kamil Suchański, przewodniczący Rady Miasta Kielce, o czym poinformował Sławomir Gierada na Nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta. Może to zwiastować nowy-stary etap dla kielczan. „Zyskaliśmy szansę na uporządkowanie sytuacji w zespole” – mówi prezydent miasta, Bogdan Wenta.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.