Kolejny selekcjoner odchodzi. Koniec siedmioletniej ery po mundialu

    Gabriel Stach

    28 czerwca 2026

    Reprezentacja Szkocji zakończyła udział w mistrzostwach świata 2026 już na fazie grupowej, a konsekwencje nieudanego turnieju pojawiły się błyskawicznie. Selekcjoner Steve Clarke ogłosił rezygnację ze stanowiska, mimo że jego kontrakt obowiązywał aż do 2030 roku.

    selekcjoner

    Decyzja kończy siedmioletnią erę, podczas której szkocka kadra wróciła na wielkie turnieje i po raz pierwszy od 28 lat wystąpiła na mundialu. Choć końcowy wynik rozczarował kibiców, zarówno piłkarze, jak i władze federacji podkreślają ogromny wkład 62-letniego szkoleniowca w odbudowę reprezentacji.

    Selekcjoner odchodzi po nieudanym mundialu

    Szkocja była wymieniana w gronie reprezentacji, które mogły sprawić niespodziankę podczas mistrzostw świata 2026. Drużyna wygrała swoją grupę eliminacyjną, wyprzedzając między innymi Danię, a w kadrze nie brakowało piłkarzy występujących w czołowych ligach Europy, z kapitanem Scottem McTominayem na czele.

    Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza. W grupie ze Brazylią, Marokiem i Haiti Szkoci zdobyli zaledwie trzy punkty za zwycięstwo nad Haiti. Porażki z dwoma najmocniejszymi rywalami oznaczały trzecie miejsce i nerwowe oczekiwanie na rozstrzygnięcia w pozostałych grupach.

    Ostatecznie dorobek trzech punktów okazał się niewystarczający. Tylko Senegal awansował do fazy pucharowej z trzeciego miejsca z takim bilansem, a Szkocja została drugą najsłabszą drużyną spośród zespołów sklasyfikowanych na trzecich lokatach.

    Siedem lat pracy zakończonych ważnym osiągnięciem

    Krótko po odpadnięciu z turnieju, selekcjoner Steve Clarke poinformował o rezygnacji z funkcji opiekuna drużyny. Był trenerem reprezentacji od 2019 roku i poprowadził ją w 81 spotkaniach, notując 38 zwycięstw, 14 remisów oraz 29 porażek.

    Za jego kadencji Szkocja wystąpiła na trzech wielkich imprezach – EURO 2020, EURO 2024 i mundialu 2026. Choć ani razu nie udało się wyjść z grupy, federacja podkreśla, że największym sukcesem szkoleniowca było przywrócenie reprezentacji do grona uczestników najważniejszych turniejów.

    Dyrektor generalny Scottish FA Ian Maxwell zaznaczył, że Clarke objął drużynę znajdującą się w czwartym koszyku europejskich kwalifikacji, a doprowadził ją do zwycięstwa w grupie eliminacyjnej i powrotu na mistrzostwa świata po 28 latach przerwy.

    Selekcjoner żegna się z drużyną

    Sam szkoleniowiec nie ukrywał wzruszenia podczas pożegnania z drużyną. Najwięcej ciepłych słów skierował do swoich piłkarzy, podkreślając, że to właśnie oni byli autorami sukcesów reprezentacji w ostatnich latach.

    – Najbardziej emocjonalna część mojego pożegnania dotyczy piłkarzy, bez których nie mielibyśmy tylu wspomnień. Zasługują na wszystkie pochwały, a możliwość bycia ich trenerem była dla mnie prawdziwym zaszczytem – powiedział Clarke.

    Odejście 62-latka otwiera nowy rozdział w historii szkockiej piłki. Przed federacją stoi teraz wybór następcy, który będzie miał za zadanie utrzymać reprezentację w gronie uczestników wielkich turniejów i zrobić kolejny krok – po raz pierwszy od dziesięcioleci wyprowadzić Szkocję z fazy grupowej mistrzostw świata lub Europy.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy