Brzęczek 2021. To dobra czy zła decyzja?

Jerzy Brzęczek będzie selekcjonerem reprezentacji Polski aż do grudnia 2021 roku. Przedłużenie umowy aż o półtora roku to zaskakująca decyzja, zwłaszcza że spekulowano o jego ewentualnym odejściu. Zbigniew Boniek postanowił mu jednak zaufać.

BRZĘCZEK O PÓŁ ROKU ZA DŁUGO (?)

Zacznijmy od faktów: Brzęczek miał być selekcjonerem reprezentacji Polski do zakończenia Euro 2020. Po tym turnieju miała nastąpić decyzja o tym, co dalej z nim oraz kadrą. Jako że Mistrzostwa Europy zostały przełożone, przyszłość byłego trenera m.in. Wisły Płock wisiała – według mediów – na włosku. Bo choć awansował na wielki turniej zajmując z drużyną narodową pierwsze miejsce w grupie, to i tak czepiano się w stylu, w jakim to osiągnął.

Skoro jednak wywalczył awans na Euro 2020, to logiczne jest to, że powinien poprowadzić reprezentację na tym turnieju. Wyniki – czyli to, co najważniejsze – już są, teraz ma czas na to, by pomyśleć i później popracować nad stylem i wyciągnąć maksimum z czołowych graczy reprezentacji, czyli Kamila Glika (dla którego te Mistrzostwa Europy mogą być ostatnią dużą imprezą), Grzegorza Krychowiaka i Roberta Lewandowskiego.

TRACIMY CZAS CZY ZYSKUJEMY?

Zaskoczyła nas jednak informacja o tym, że Brzęczek będzie trenerem aż do końca 2021 roku. Czyli oprócz planowanych ME czekają go mecze w Lidze Narodów i – przede wszystkim – eliminacje do Mundialu 2022, który odbędzie się w Katarze. A jeśli Polska awansuje na Mistrzostwa Świata, to umowa Brzęczka zostanie automatycznie przedłużona o kolejny pełny rok.

To dobra informacja? Czy może jednak zła? To trudne pytanie. Mateusz Rokuszewski, redaktor naczelny weszlo.com opublikował na Twitterze ankietę z dwiema opcjami: „tracimy czas” i „skoro już awansował…”. Nieznacznie więcej osób wolałoby, aby Brzęczek przestał być selekcjonerem. Ten ma jednak również spore grono osób, które mu kibicują. Ciężko znaleźć wyjście z tej sytuacji, choć wydaje się, że najrozsądniejszym ruchem byłoby przedłużenie kontraktu z obecnym selekcjonerem do końca Euro 2020 (21). A jeśli Polska spisze się na nich dobrze i kadra poczyni postępy, to nastąpiłoby kolejne przedłużenie umowy.

Ilu ludzi w Polsce, tylu selekcjonerów, trenerów i osób, które wiedzą wszystko najlepiej. Czas pokaże, czy Zbigniew Boniek dokonał słusznego wyboru. Mamy nadzieję, że tak, bo liczymy na wielki sukces tej kadry na kolejnych imprezach.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.