Japonia awansuje do 1/16 finału? Wszystkie scenariusze
W nocy z 25 na 26 czerwca (dokładnie o godz. 01:00 czasu polskiego) Japonia stoczy wielką bitwę ze Szwecją na Dallas Stadium w Arlington. Sytuacja w grupie F przed ostatnią serią spotkań jest niesamowicie napięta. Choć Samuraje zachwycili w pierwszych meczach, walka o prymat i sam awans do fazy pucharowej wciąż jest otwarta. Co musi się stać, aby podopieczni Hajime Moriyasu wjechali do 1/16 finału z pozycji lidera? Przedstawiamy szczegółowe kalkulacje!
Emocje w grupie F sięgają zenitu. Na ten moment Holandia oraz Japonia mają na koncie po 4 punkty i identyczny bilans bramkowy (+4). „Oranje” wyprzedzają jednak Azjatów minimalnie większą liczbą strzelonych goli (7:3 przy 6:2 Japonii). Tuż za ich plecami czają się groźni Szwedzi z 3 oczkami na koncie, a Tunezja zamyka stawkę z zerowym dorobkiem. Margines błędu kurczy się do zera!
Walka o fotel lidera: Jak Japonia może zająć 1. miejsce?
Wygranie grupy F to nie tylko prestiż, ale też ogromny atut taktyczny . Teoretycznie pozwala uniknąć najgroźniejszych rywali w początkowej fazie pucharowej i trafić na teoretycznie słabszego przeciwnika z trzeciego miejsca innej grupy. Oto matematyczne drogi Japonii na sam szczyt:
Scenariusz 1: Japonia wygrywa ze Szwecją
Zwycięstwo daje Japonii 7 punktów i gwarantuje awans. Aby jednak to zwycięstwo dało 1. miejsce w grupie, Japończycy muszą patrzeć na wynik meczu Tunezja – Holandia:
- Jeśli Holandia nie wygra z Tunezją – Japonia kończy na 1. miejscu.
- Jeśli Holandia wygra z Tunezją – oba zespoły będą miały po 7 punktów. O pierwszej lokacie zdecyduje bilans bramkowy z całego turnieju, a następnie liczba strzelonych goli. Japonia musi zatem wygrać ze Szwecją wyżej (lub strzelić więcej bramek), niż Holendrzy w starciu z Tunezyjczykami. Na przykład, przy wygranej Holandii 1:0, Japończykom do prześcignięcia „Oranje” wystarczy zwycięstwo ze Szwecją w stosunku 2:0.
Scenariusz 2: Japonia remisuje ze Szwecją
Podział punktów ze Skandynawami gwarantuje Japonii 5 punktów i bezpośredni awans z jednego z dwóch pierwszych miejsc. Czy remis może dać lidera grupy? Tak, pod warunkiem, że:
- Holandia przegra swój mecz z Tunezją. Wtedy Japonia kończy z 5 punktami na 1. miejscu, Szwecja ma 4 punkty, Holandia 4 punkty, a Tunezja 3.
- Holandia zremisuje swój mecz z Tunezją. Wtedy obie potęgi mają po 5 punktów i znów decydują bramki. Jeśli Japonia zremisuje np. 2:2, a Holandia 0:0, to Japończycy wskoczą na 1. miejsce dzięki większej liczbie strzelonych goli w całym turnieju.
Scenariusz 3: Japonia przegrywa ze Szwecją
Porażka z drużyną „Trzech Koron” definitywnie odbiera Japonii szanse na pierwsze dwa miejsca w grupie F (chyba, że Holendrzy przegrają wysoko z Tunezją). Szwedzi wskakują wtedy na poziom 6 punktów i wyprzedzają Samurajów w tabeli.
Co jeśli noga się powinie? Droga Japonii do 1/16 finału
Czy japońscy kibice w Tokio muszą drżeć o to, że ich ulubieńcy sensacyjnie pożegnają się z turniejem już na etapie grupowym? Format rozgrywek z 48 zespołami sprawia, że szanse na awans mają nawet drużyny, które zaliczą potknięcie w ostatniej kolejce.
Bezpośredni awans z drugiego miejsca
Remis ze Szwecją daje Japonii 5 punktów i gwarantuje drugą lokatę bez względu na to, co zrobi Holandia. Nawet przy porażce ze Szwecją, Japonia może utrzymać 2. miejsce w grupie, jeśli Tunezja sensacyjnie pokona Holandię. Wtedy o awansie z drugiego miejsca między Japonią a Holandią (obie ekipy po 4 punkty) decydowałby bilans bramkowy – aktualnie oba zespoły mają imponujące +4.
Wyjście z trzeciego miejsca jako koło ratunkowe
Jeśli Japonia przegra ze Szwecją, a Holandia zdobędzie choćby punkt z Tunezją, Samuraje spadną na 3. miejsce w grupie F z dorobkiem 4 punktów.
Czy to oznacza powrót do domu? Absolutnie nie. Do 1/16 finału awansuje aż 8 z 12 najlepszych drużyn z trzecich miejsc. Mając na koncie 4 punkty i bardzo korzystny bilans bramkowy (obecnie +4), Japończycy mieliby niemal stuprocentową pewność gry w fazie pucharowej. Tylko katastrofalnie wysoka porażka ze Szwecją (np. różnicą pięciu goli) mogłaby realnie zagrozić ich promocji z trzeciej lokaty.
Japończycy są więc jedną nogą w fazie pucharowej, ale ambicje tej generacji sięgają znacznie wyżej. W Dallas zagrają wyłącznie o pełną pulę!
