Jak poradzi sobie Lech i Jagiellonia w Lidze Europy? Przewidywana liczba punktów
Lech Poznań i Jagiellonia Białystok po raz pierwszy będą jednocześnie reprezentować Polskę w fazie ligowej Ligi Europy. Kolejorz wywalczył awans efektownym rozbiciem mistrza Szwajcarii, FC Thun (7:0 i 2:2), a Jaga przeszła przez kwalifikacje bezbłędnie, eliminując po drodze Rangers FC oraz gruzińską Iberię 1999 Tbilisi. Obie ekipy trafiły do trzeciego koszyka, co dało im mieszankę europejskich gigantów, solidnej środkowej półki i realnie osiągalnych rywali.
Faza ligowa rusza 16-17 września i potrwa do 28 stycznia 2027 roku. Poniżej kompletna prognoza punktowa na wszystkie 16 spotkań obu polskich klubów – mecz po meczu, z krótkim uzasadnieniem każdego wyniku oraz odpowiedzią na pytanie, czy taki dorobek wystarczy na awans do fazy pucharowej.
Lech Poznań – prognoza punktowa na Ligę Europy
Kolejorz trafił na najtrudniejszy zestaw w polskim wydaniu losowania – Bayer Leverkusen i Benfica to kluby klasy europejskiej czołówki, a do tego dochodzą aż dwa mecze z angielskimi zespołami. Kolejorz dobrze zaczął sezon w Ekstraklasie, a więc forma i pewność siebie są więc po stronie Lecha.
Crystal Palace (wyjazd) – 0 pkt
Otwarcie kampanii na Selhurst Park to zderzenie z aktualnym triumfatorem Ligi Konferencji – pierwszego trofeum w historii klubu. Anglicy pokazali w derbach z Fulham (3:2 po odrabianiu strat) sporo jakości ofensywnej, choć i oni potrafią gubić punkty. Wyjazdowy debiut przeciwko drużynie tej klasy to zadanie na styk – bez wstydu, ale bez oczek.
Lech Bayer Leverkusen (dom) – 1 pkt
Nominalnie najmocniejszy rywal grupy – bukmacherzy typują Leverkusen zaraz za Juventusem i Milanem jako faworyta całej Ligi Europy. Niemcy zaliczyli jednak wpadkę na inaugurację Bundesligi, przegrywając 2:3 z Elversberg, co pokazuje, że drużyna wciąż szuka rytmu. Enea Stadion w komplecie i dobra forma Lecha dają realne szanse na podział punktów.
Lech Sunderland (dom) – 1 pkt
Beniaminek Premier League, ale już zadomowiony na najwyższym poziomie – bilans 1-0-1 po dwóch kolejkach i zwycięstwo 1:0 z Fulham pokazują solidne fundamenty budowane przez Régisa Le Brisa. U siebie Lech powinien być w stanie postawić się drużynie, która wciąż dociera się w nowych warunkach ligowych.
Benfica Lech (wyjazd) – 0 pkt
Wyjazd do Lizbony to najtrudniejszy punkt jesiennego kalendarza. „Orły” mimo kompletu punktów w lidze portugalskiej (2-1-0, 5. miejsce) potrafiły się namęczyć nawet z Estoril, ale przy Estádio da Luz i przewadze kadrowej to zdecydowany faworyt starcia – warto śledzić występy Jakuba Kamińskiego w tym meczu.
Royale Union Lech (wyjazd) – 1 pkt
Union Saint-Gilloise to obecnie liderzy Jupiler Pro League, co pokazuje skalę wyzwania na wyjeździe. Belgowie mają jednak swój styl gry, do którego doświadczony europejski zespół, jakim jest Lech, potrafi się dostosować – remis byłby bardzo dobrym wynikiem i realnym scenariuszem.
Lech Ferencvaros (dom) – 3 pkt
Mistrz Węgier przyjeżdża do Poznania w grudniu jako rywal z niższej europejskiej półki niż poprzednicy w tabeli. To mecz, w którym Kolejorz powinien dyktować warunki gry na swoim stadionie i sięgnąć po komplet punktów.
Lech Torreense (dom) – 3 pkt
Beniaminek portugalskiej ekstraklasy, który do elity wrócił dopiero po 34 latach przerwy – i to jako drugoligowiec triumfujący w Pucharze Portugalii. U siebie Lech powinien poradzić sobie bez większych problemów z zdecydowanie mniej doświadczonym rywalem.
Lech OFI Crete (wyjazd) – 3 pkt
Ostatnia kolejka to wyjazd na Kretę do zdobywców Pucharu Grecji – pierwszego od 39 lat trofeum w historii klubu. Mimo sympatycznej historii OFI to zdecydowanie najsłabszy rywal w grupie Lecha, więc nawet na wyjeździe warto celować w komplet punktów.
Suma dla Lecha po ośmiu kolejkach to 12 punktów – dorobek zbudowany na trzech pewnych zwycięstwach z teoretycznie słabszymi rywalami oraz punktach wyrwanych w starciach z europejską czołówką.
Jagiellonia Białystok – prognoza punktowa na Ligę Europy
Debiut Jagi w fazie ligowej Ligi Europy zapowiada się równie emocjonująco. Drużyna Adriana Siemieńca wjeżdża do rozgrywek w znakomitej dyspozycji europejskiej – w kwalifikacjach ograła najpierw Rangers FC (2:1 i 1:1), a później rozjechała Iberię 1999 Tbilisi (4:0 i 2:1), co dało bilans bramkowy 9:3 w czterech meczach. To najlepsza możliwa wizytówka przed startem najtrudniejszej części sezonu.
Olympiakos Jaga (wyjazd) – 1 pkt
Trudne otwarcie na wyjeździe w Pireusie przeciwko jednemu z najbardziej doświadczonych klubów greckiej piłki. Przy tak wymagającym rywalu i gorącej atmosferze na Karaiskakis Stadium punkt za remis byłby świetnym prognostykiem na resztę kampanii.
Jaga Ararat-Armenia (dom) – 3 pkt
Rywal z najniższego koszyka i zdecydowanie najmniej znany zespół w grupie Białostoczan. U siebie, przed własną publicznością, Jagiellonia powinna być w stanie kontrolować to spotkanie od początku do końca i zgarnąć komplet punktów.
Jaga Anderlecht (dom) – 1 pkt
Belgowie wchodzą w mecz w świetnej formie – 10 punktów w sześciu kolejkach, 7. miejsce w lidze i seria ośmiu spotkań u siebie bez porażki. To jednak mecz na Podlasiu, gdzie Jaga potrafi być bardzo nieprzyjemnym rywalem dla gości – remis to realistyczny i satysfakcjonujący scenariusz.
Levski Jaga (wyjazd) – 3 pkt
Bułgarski Lewski Sofia to kolejny rywal z niższej europejskiej półki, podobnie jak Ararat-Armenia wylosowany z ostatniego koszyka. Na wyjeździe do Sofii Jagiellonia powinna być zdecydowanym faworytem i realnie celować w trzy punkty.
Sunderland Jaga (wyjazd) – 0 pkt
Wyjazd na Stadium of Light przeciwko solidnej drużynie Premier League to jeden z trudniejszych testów jesieni. Sunderland gra pewnie na własnym terenie, więc brak punktów w tym starciu nie powinien dziwić – klasa angielskiej ligi robi swoje.
Jaga Crystal Palace (dom) – 1 pkt
Do Białegostoku przyjeżdża aktualny triumfator Ligi Konferencji – pierwszego europejskiego trofeum w historii klubu. Punkt wyrwany posiadaczowi pucharu we własnym domu byłby jednym z najlepszych wyników jesieni i w pełni realnym scenariuszem przy dobrej dyspozycji Jagi.
Jaga Lyon (dom) – 0 pkt
Olympique to najbardziej doświadczony europejsko rywal w grupie Jagiellonii – francuski klub, który w ostatnich meczach Ligi Europy nie przegrywał niemal wcale. Nawet na własnym stadionie to zadanie ponad siły, ale samo zmierzenie się z klubem tej rangi to duże wydarzenie dla kibiców w Białymstoku.
Victoria Jaga (wyjazd) – 3 pkt
Ostatnia kolejka to wyjazd do Pilzna, gdzie czeski klub z bogatym doświadczeniem europejskim, ale bez aktualnie imponującej formy, powinien być w zasięgu Jagiellonii. Zamknięcie fazy ligowej kompletem punktów byłoby świetnym akcentem na koniec jesieni.
Suma dla Jagiellonii po ośmiu kolejkach to również 12 punktów – rozłożone niemal identycznie jak u Lecha, z trzema pewnymi zwycięstwami nad słabszymi rywalami i punktami wyrwanymi mocniejszym przeciwnikom.
Promocja bukmacherska na 16.09
Jak skorzystać z kursu 10.0 na gola Jagiellonii z Olympiakosem?
- Załóż swoje konto za darmo (kliknij TUTAJ lub w widżet na górze), jeżeli nie jesteś jeszcze graczem BETFAN z kodem SPORTBETFAN i zaznacz wszystkie zgody marketingowe
- Wpłać pierwszy depozyt w wysokości DOKŁADNIE 20 zł
- Postaw swój pierwszy kupon (kupon musi być SOLO) za stawkę DOKŁADNIE 20 zł na gola Jagiellonii Białystok w starciu z Olympiakosem po specjalnym kursie 10.0 W TYM MIEJSCU
- Za drugą i trzecią wpłatę możesz zgarnąć bonusy do 200 zł od każdej z nich!
Jeżeli Jagiellonia przeciwko Olympiakosowi zdobędzie minimum jednego gola, wygrana 176 zł trafia na Twoje konto główne! Graj i wygrywaj razem z nami!
Czy 12 punktów wystarczy na awans?
W poprzedniej edycji Ligi Europy do gry w barażach o 1/8 finału (miejsca 9-24) wystarczało zwykle 9-10 punktów, natomiast dorobek rzędu 12-13 oczek uznawany był za relatywnie bezpieczny pułap dający realne szanse na bezpośredni awans do najlepszej ósemki. Przy takim scenariuszu zarówno Lech, jak i Jagiellonia powinny bez większego stresu zapewnić sobie grę w fazie pucharowej, a przy odrobinie szczęścia w wynikach innych spotkań – powalczyć nawet o ominięcie barażowego dwumeczu. To oczywiście prognoza, nie wyrok – system szwajcarski potrafi zaskakiwać do samego końca, ale same założenia dają polskim kibicom solidne powody do optymizmu przed jesienią pełną europejskich emocji.

