Igrzyska Olimpijskie zagrożone przez protesty?

Japończycy mają spore obawy w związku z koronawirusem i duża część z nich nie chce, aby w ich kraju odbywały się igrzyska. Czy olimpiada jest zagrożona?

Igrzyska Olimpijskie: protesty Japończyków

Według sondażu przeprowadzonego przez dziennik „Asahi Shimbun” aż 83 % Japończyków nie chce, aby w Tokio odbywały się Igrzyska Olimpijskie. Związane jest to z sytuacją pandemiczną. W Kraju Kwitnącej Wiśni zbliża się czwarta fala koronawirusa, a jak wiadomo świat obawia się teraz odmiany delta. Dodatkowo warto wspomnieć, że tylko 1/4 obywatel Japonii jest zaszczepiona. Ludzie w maju wyszli na ulice trzymaj transparenty z napisami „Ratujmy życie, nie igrzyska”, „Nie potrzebujemy olimpiady”. Niedawno w Tokio wprowadzono jednak stan wyjątkowy, który będzie trwał przez całe Igrzyska Olimpijskie.

Brak kibiców małym kompromisem?

Organizatorzy Igrzysk Olimpijskich zdecydowali się na to, że zawody odbędą się bez udziały kibiców. Początkowo mówiono o tym, że na trybunach zasiądą tylko Japończycy, ale w związku z rozwojem epidemii wycofano się i z tego pomysłu. Z pewnością nieco uspokoi to nastroje społeczne, ale nie do końca. Obywatele Japonii zwracają również uwagę na to, ilu sportowców zjawi się na igrzyskach, co dodatkowo może wpłynąć na nowe zakażenia, które i tak mają tendencję rosnącą. Poza zawodnika pojawią się także trenerzy, sztab medyczny czy dziennikarze.

Harmonogram Igrzysk Olimpijskich:

Igrzyska olimpijskie 2020. Pełen program IO 2020

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.