Hit kolejki: Leverkusen zaskoczy Bayern nowym ustawieniem?
Bayer Leverkusen przygotowuje się do jednego z najtrudniejszych meczów sezonu. W sobotę zespół z Nadrenii zmierzy się z liderem Bundesligi – Bayernem Monachium.
Drużyna prowadzona przez Kaspera Hjulmanda znajduje się obecnie w specyficznym momencie sezonu: z jednej strony walczy w Lidze Mistrzów z Arsenalem, z drugiej w lidze szuka stabilności po nierównych wynikach. W ostatnich tygodniach trener Leverkusen wprowadził także zmiany taktyczne, które mogą odegrać ważną rolę w starciu z mistrzami Niemiec.
Zmiana systemu i większa elastyczność
Początek roku nie był dla Leverkusen udany. Porażki z VfB Stuttgart, Hoffenheim oraz Olympiakosem sprawiły, że drużyna straciła rytm i musiała szybko reagować.
Kasper Hjulmand postanowił wprowadzić pewne korekty w ustawieniu zespołu. W dwóch ostatnich meczach Bundesligi Leverkusen zrezygnował z systemu 3-2-4-1, który był jego znakiem rozpoznawczym w poprzednich miesiącach. Zamiast tego drużyna zaczęła grać w ustawieniu 4-2-2-2, z dwoma napastnikami i klasyczną linią czterech obrońców. Choć na papierze wygląda to jak duża zmiana, w praktyce jest raczej modyfikacją niż rewolucją.
Zawodnicy wciąż zachowują dużą swobodę w poruszaniu się po boisku, a struktura zespołu pozostaje bardzo elastyczna. Dzięki temu Leverkusen może szybko zmieniać sposób gry w zależności od sytuacji. Ważną rolę w tej taktyce odgrywają boczni obrońcy. Alejandro Grimaldo na lewej stronie często przesuwa się do środka pola, a czasami nawet pełni rolę ofensywnego pomocnika. Z kolei Jarell Quansah na prawej stronie skupia się głównie na zadaniach defensywnych i zabezpieczaniu tyłów. Warto jednak wspomnieć, że w tym starciu zabraknie Grimaldo, co znacznie osłabia Bayer 04 Leverkusen…
Walka o kontrolę nad piłką
Starcie z Bayernem zapowiada się jako pojedynek dwóch drużyn, które uwielbiają kontrolować grę poprzez posiadanie piłki.
Bayern jest liderem Bundesligi pod względem czasu utrzymywania się przy piłce. „Bawarczycy” spędzają z nią około 62 procent czasu gry, co jest najlepszym wynikiem w lidze. Leverkusen niewiele ustępuje rywalowi w tej statystyce. Drużyna Hjulmanda utrzymuje się przy piłce w niemal 58 procentach czasu meczu, co daje jej drugie miejsce w lidze.
Oba zespoły należą także do najlepszych pod względem liczby i skuteczności podań. Oznacza to, że sobotni mecz może zamienić się w taktyczną walkę o dominację w środku pola. Kluczowe pytanie brzmi: która drużyna narzuci swój rytm gry.
Mając na uwadze te „smaczki”, jak i również inne liczby, przygotowaliśmy dla Was wiele ciekawych zakładów na ten mecz. Kto wie… Być może Bayer sprawi niespodziankę i pokona mistrzów Niemiec na własnym podwórku?
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Leverkusen stawia na fizyczność
Choć Leverkusen nie należy do zespołów wykonujących najwięcej sprintów w Bundeslidze, drużyna imponuje w innym aspekcie gry. „Werkself” jest jednym z najlepszych zespołów ligi pod względem wygrywanych pojedynków. Tylko RB Lipsk może pochwalić się większą liczbą wygranych starć jeden na jednego.
Takie podejście pokazuje, że Leverkusen bardziej stawia na inteligentne ustawienie i agresywne pojedynki niż na intensywne bieganie przez całe spotkanie. Ta strategia przynosi efekty również w defensywie. Tylko dwie drużyny w Bundeslidze straciły mniej bramek niż zespół z Nadrenii.
Dobrym przykładem była ostatnia rywalizacja z Arsenalem w Lidze Mistrzów. Lider Premier League oddał w tym meczu zaledwie sześć strzałów na bramkę, co pokazuje, jak zdyscyplinowana potrafi być defensywa Leverkusen.
Młoda ofensywa i groźne stałe fragmenty
Leverkusen potrafi być groźny również w ataku. Pod względem liczby stworzonych klarownych okazji drużyna ustępuje w Bundeslidze jedynie Bayernowi. Jednym z najbardziej interesujących zawodników ofensywy jest 19-letni Christian Kofane. Młody napastnik w ostatnich trzech meczach miał udział przy czterech bramkach i coraz częściej staje się ważnym elementem ofensywy.
Leverkusen chętnie uderza także z dystansu. Drużyna oddała już najwięcej strzałów spoza pola karnego w całej Bundeslidze. Dodatkową bronią są stałe fragmenty gry. Zespół zdobył w tym sezonie pięć bramek bezpośrednio z rzutów wolnych – więcej niż jakakolwiek inna drużyna w lidze.
Problemem przed starciem z Bayernem jest jednak brak Alejandro Grimaldo, który słynie z doskonałych uderzeń z wolnych i często decydował o skuteczności tego elementu gry.
Test dla obu drużyn
Leverkusen przystępuje do sobotniego meczu w momencie, gdy balansuje między bardzo dobrymi występami a słabszymi fragmentami sezonu. Z jednej strony drużyna potrafi rywalizować z najlepszymi w Europie, co pokazał remis z Arsenalem. Z drugiej – wyniki w Bundeslidze nie zawsze spełniają oczekiwania kibiców.
Dlatego starcie z Bayernem będzie ważnym testem dla obu zespołów. Dla Leverkusen to okazja, by udowodnić, że wciąż należy do ścisłej czołówki ligi. Dla Bayernu natomiast będzie to sprawdzian, czy potrafi utrzymać swoją dominację także przeciwko rywalowi, który dysponuje dużą jakością taktyczną i indywidualną.

