Hiszpania – Belgia. Zapowiedź meczu, analiza i największe gwiazdy
Hiszpania i Belgia zmierzą się w jednym z najciekawszych ćwierćfinałów mistrzostw świata 2026. W Los Angeles spotkają się dwie europejskie potęgi, których droga do tego etapu wyglądała zupełnie inaczej. La Roja zachwyca organizacją gry, pozostaje jedyną drużyną turnieju bez straconego gola i marzy o drugim tytule mistrzów świata.
Belgowie natomiast po kilku słabszych latach odzyskali pewność siebie pod wodzą Rudiego Garcii i są niepokonani od 18 spotkań. Stawką piątkowego hitu będzie awans do półfinału, gdzie czeka już zwycięzca rywalizacji Francji z Marokiem.
Hiszpania imponuje defensywą i kontrolą spotkań
Reprezentacja Hiszpanii prezentuje się podczas mundialu niezwykle dojrzale. Zespół Luisa de la Fuente wygrał grupę, a następnie wyeliminował Austrię oraz Portugalię, potwierdzając, że jest jednym z głównych kandydatów do zdobycia mistrzostwa świata.
Największym atutem La Roja pozostaje defensywa. Hiszpanie są jedyną drużyną turnieju, która nie straciła jeszcze ani jednej bramki, a ich seria sześciu kolejnych czystych kont na mistrzostwach świata jest rekordem w historii turnieju. To już ponad dziesięć godzin gry bez kapitulacji.
Jak będzie tym razem? Czy Hiszpania znów zachowa czyste konto? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!
Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN – SPORTBETFAN.
Hiszpania imponuje również kontrolą nad piłką i cierpliwością w budowaniu akcji. Rodri oraz Pedri nadają tempo w środku pola, a z przodu błyszczą Lamine Yamal i Mikel Oyarzabal. To właśnie napastnik Realu Sociedad znajduje się w znakomitej formie, notując 23 udziału przy golach w ostatnich 17 występach reprezentacyjnych.
Belgia wróciła do światowej czołówki
Jeszcze dwa lata temu wydawało się, że belgijskie „złote pokolenie” definitywnie zakończyło swoją historię po rozczarowującym mundialu w Katarze. Tymczasem pod wodzą Rudiego Garcii Czerwone Diabły odzyskały skuteczność i pewność siebie.
Belgowie wygrali swoją grupę, następnie po emocjonującym meczu pokonali Senegal 3:2, a w 1/8 finału rozbili Stany Zjednoczone aż 4:1.
Bohaterem spotkania był Charles De Ketelaere, który zdobył dwie bramki, a swoje zrobił również Hans Vanaken. Z ławki ponownie błysnął Romelu Lukaku, zdobywając gola już w trzecim kolejnym meczu jako rezerwowy.
Belgia pozostaje niepokonana od 18 spotkań, a ofensywa zespołu zdobywa średnio ponad 2,5 gola na mecz podczas tegorocznego mundialu. To pokazuje, że Garcia stworzył zespół potrafiący skutecznie wykorzystać każdą okazję.
Gwiazdy mogą zdecydować o losach ćwierćfinału
Luis de la Fuente nie ma powodów do większych zmian w wyjściowym składzie. Jedynym znakiem zapytania pozostaje obsada jednej z pozycji w środku pola, gdzie o miejsce rywalizują Marcos Llorente, Fabian Ruiz oraz bohater meczu z Portugalią Mikel Merino.
Na skrzydle ponownie zobaczymy Lamine’a Yamala, natomiast Nico Williams prawdopodobnie rozpocznie mecz na ławce rezerwowych, ponieważ wciąż wraca do pełni sił po urazie mięśniowym.
Belgowie również mają kilka ważnych decyzji do podjęcia. Kevin De Bruyne, który dotychczas często rozpoczynał mecze jako rezerwowy, może wrócić do podstawowego składu właśnie na starcie z Hiszpanią.
Problemy kadrowe dotyczą przede wszystkim środka pola. Amadou Onana doznał poważnej kontuzji więzadła krzyżowego, dlatego Garcia będzie musiał znaleźć nowe rozwiązanie. Jednym z kandydatów do gry od pierwszej minuty pozostaje Hans Vanaken, który imponował przeciwko USA.
Historia przemawia za La Roja
Statystyki bezpośrednich pojedynków zdecydowanie sprzyjają Hiszpanii. La Roja wygrała dziewięć z ostatnich jedenastu meczów z Belgią, a Czerwone Diabły nie potrafią regularnie przeciwstawiać się Hiszpanom już od wielu lat.
Historia mundiali pokazuje jednak, że Belgowie potrafią sprawiać niespodzianki. Dwukrotnie awansowali już z trzech poprzednich ćwierćfinałów mistrzostw świata, a w 1986 roku wyeliminowali właśnie Hiszpanię.
Tym razem faworytem pozostaje jednak zespół Luisa de la Fuente. Komplet zwycięstw, sześć kolejnych meczów bez straty gola oraz niezwykle zbilansowana gra czynią Hiszpanów jednym z największych kandydatów do zdobycia złotego medalu.
Belgowie z pewnością nie zamierzają jednak oddawać pola. Doświadczenie De Bruyne, skuteczność De Ketelaere i Lukaku oraz świetna seria bez porażki sprawiają, że piątkowy ćwierćfinał zapowiada się jako jedno z najbardziej wyrównanych spotkań całego turnieju. Awans do najlepszej czwórki wywalczy drużyna, która lepiej poradzi sobie z presją i wykorzysta swoje największe atuty.


