Hiszpania – Belgia na MŚ 2026. Analiza, liczby i przewidywane składy

    Gabriel Stach

    10 lipca 2026

    Hiszpania i Belgia powalczą ze sobą w piątek w Los Angeles o miejsce w półfinale mistrzostw świata 2026. Choć statystyki i historia zdecydowanie przemawiają za La Roją, Belgowie przystąpią do tego meczu po dwóch bardzo przekonujących zwycięstwach w fazie pucharowej.

    Hiszpania

    Z jednej strony zobaczymy najlepszą defensywę całego turnieju, z drugiej ofensywę, która oddaje ponad 21 strzałów na mecz. To starcie dwóch zupełnie różnych stylów gry i jednocześnie jeden z najbardziej wyczekiwanych ćwierćfinałów mundialu.

    Belgia odzyskała skuteczność w idealnym momencie

    Początek turnieju nie zapowiadał, że Belgowie będą jednymi z kandydatów do medali. Zespół Rudiego Garcii miał problemy z przekonywaniem swoją grą, ale w fazie pucharowej wyraźnie złapał odpowiedni rytm.

    Najpierw Czerwone Diabły po emocjonującym meczu pokonały Senegal 3:2 po dogrywce, a następnie rozbiły Stany Zjednoczone aż 4:1, pokazując ogromny potencjał ofensywny.

    Błysnął Charles De Ketelaere, który zdobył dwie bramki, a gole dołożyli również rezerwowi Hans Vanaken i Romelu Lukaku. Ten ostatni zapisał się w historii jako dopiero drugi Belg zdobywający gole w trzech kolejnych meczach mistrzostw świata, mimo że wszystkie trafienia zanotował po wejściu z ławki.

    Belgia imponuje także statystykami. Średnio oddaje 21,4 strzału na mecz, co jest jednym z najlepszych wyników turnieju, a skuteczność wykończenia akcji wynosi 12,1 procent, ustępując jedynie belgijskiej drużynie z mundialu 2018.

    Hiszpania buduje mur nie do przejścia

    Jeśli jednak istnieje zespół, który potrafi zatrzymać każdą ofensywę, to jest nim obecnie Hiszpania.

    La Roja zachowała już sześć kolejnych czystych kont na mistrzostwach świata, ustanawiając rekord w historii turnieju. Hiszpanie nie stracili gola od ponad 10 godzin, a ich średni współczynnik oczekiwanych straconych bramek (xGA wynosi zaledwie 0,30 na mecz), co jest najlepszym wynikiem w historii mundiali.

    W 1/8 finału bohaterem został Mikel Merino, który zdobył zwycięską bramkę przeciwko Portugalii w doliczonym czasie gry. Drużyna Luisa de la Fuente po raz szósty zameldowała się w ćwierćfinale mistrzostw świata i ponownie potwierdziła, że znakomicie radzi sobie w najważniejszych momentach turnieju.

    Mając jednak na uwadze formę obu ekip… Czy tego wieczoru padnie bramek? Czy Hiszpania i Belgia urządzą sobie kanonadę strzelecką? Sprawdźcie naszą ofertę i przekonajcie się sami!

    Betfan logo
    Liczba goli: Powyżej 3.5
    Kurs 2.75
    Zagraj już teraz

    Zakład możesz obstawić u polskiego, legalnego bukmachera BETFAN. Jeżeli nie masz tam jeszcze konta, to możesz skorzystać z najlepszej promocyjnej oferty na start i zgarnąć podwojenie wpłaty do 200 zł od trzech pierwszych depozytów i specjalny freebet 25 zł, a więc łącznie aż 625 zł! Przy rejestracji wystarczy wpisać kod promocyjny BETFAN SPORTBETFAN. 

    Oferta powitalna mundial

     

    Yamal i Rodri prowadzą Hiszpanię

    Ogromną rolę w sukcesach Hiszpanii odgrywają młodość i doświadczenie.

    Lamine Yamal, który miał zaledwie trzy lata, gdy Hiszpania zdobywała mistrzostwo świata w 2010 roku, jest dziś jednym z najbardziej widowiskowych piłkarzy turnieju. Skrzydłowy Barcelony wykonał już 17 udanych dryblingów, ustępując wśród nastolatków w historii mundiali jedynie Kylianowi Mbappe i Jamalowi Musiali.

    Za kreowanie gry odpowiada natomiast Rodri, który zanotował już 80 podań przełamujących linię obrony, najwięcej spośród hiszpańskich piłkarzy na mundialach od czasów Xaviego, Xabiego Alonso i Gerarda Piqué.

    Równie imponujący jest bilans selekcjonera. Luis de la Fuente wygrał wszystkie sześć dotychczasowych meczów fazy pucharowej wielkich turniejów, a teraz może dołączyć do najbardziej utytułowanych szkoleniowców w historii reprezentacyjnej piłki.

    Historia zdecydowanie sprzyja Hiszpanii

    Przed piątkowym ćwierćfinałem statystyki bezpośrednich spotkań nie pozostawiają Belgom wielu powodów do optymizmu.

    Hiszpania nie przegrała z Belgią od 1980 roku, pozostając niepokonana w 11 kolejnych meczach. Bilans to dziewięć zwycięstw i dwa remisy, a pięć ostatnich spotkań zakończyło się imponującym wynikiem 13:1 dla La Roja.

    Na mistrzostwach świata obie reprezentacje spotkają się po raz trzeci. Belgowie wspominają przede wszystkim ćwierćfinał z 1986 roku, kiedy wyeliminowali Hiszpanię po serii rzutów karnych. Cztery lata później La Roja zrewanżowała się, wygrywając 2:1 w fazie grupowej.

    Tym razem faworytem pozostaje Hiszpania, ale Belgowie udowodnili już w tym turnieju, że potrafią przełamywać niekorzystne scenariusze. Jeśli ich ofensywa utrzyma obecną skuteczność, a Kevin De Bruyne i Charles De Ketelaere ponownie wezmą na siebie ciężar kreowania gry, Los Angeles może być świadkiem jednego z najbardziej emocjonujących ćwierćfinałów Mistrzostw Świata 2026.

    250 zł za gola Haalanda z Anglią

    Przewidywane składy. Kto wybiegnie od pierwszej minuty?

    Luis de la Fuente prawdopodobnie nie będzie eksperymentował z wyjściową jedenastką. Selekcjoner Hiszpanii może postawić na sprawdzony skład, który znakomicie spisywał się w dotychczasowych meczach mundialu. Największe znaki zapytania dotyczą obsady jednej z pozycji w środku pola, gdzie o miejsce rywalizują Mikel Merino, Fabián Ruiz i Marcos Llorente. Na skrzydle ponownie powinien pojawić się Lamine Yamal, natomiast Nico Williams najpewniej rozpocznie spotkanie na ławce rezerwowych, ponieważ wciąż dochodzi do pełni sił po urazie mięśniowym.

    W belgijskim obozie Rudi Garcia również nie planuje rewolucji, choć problemy zdrowotne Amadou Onany wymuszają korekty w środku pola. Od pierwszej minuty powinien wystąpić Kevin De Bruyne, który może wrócić do wyjściowej jedenastki po wcześniejszej roli rezerwowego. W ataku coraz większe zaufanie szkoleniowca zdobywa Charles De Ketelaere, podczas gdy Romelu Lukaku, mimo trzech goli zdobytych po wejściach z ławki, ponownie może rozpocząć mecz wśród rezerwowych. Jak mogą zagrać obie reprezentacje?

    Hiszpania:

    Unai Simón – Pedro Porro, Pau Cubarsí, Aymeric Laporte, Marc Cucurella – Rodri, Pedri – Lamine Yamal, Dani Olmo, Álex Baena – Mikel Oyarzabal.

    Belgia:

    Thibaut Courtois – Timothy Castagne, Brandon Mechele, Zeno Debast, Maxim De Cuyper – Hans Vanaken, Youri Tielemans – Dodi Lukebakio, Kevin De Bruyne, Leandro Trossard – Charles De Ketelaere.

     

    Autor tekstu

    Gabriel Stach

    Bayern Monachium w jego życiu zajmuje trzy miejsca na podium. Płakał ze smutku po golach Diego Milito i z radości po golu Robbena. Znajdziesz go też na "Die Roten", gdzie napisał 40 tys. tekstów!

    Najnowsze wpisy