Kane wyraźnie góruje nad Haalandem. Boisko to potwierdzi?

    Radosław Laudański

    11 lipca 2026

    Ćwierćfinał mundialu pomiędzy Anglią i Norwegią kojarzy się przede wszystkim z pojedynkiem dwójki najlepszych napastników na świecie. Harry Kane i Erling Haaland od wielu lat bowiem imponują formą i biją rekordy. Różnica liczbowa pomiędzy nimi jest jednak zaskakująco wysoka. Zobaczymy czy znajdzie ona przełożenie na boisku.

    Harry Kane w obecnym sezonie znajduje się w genialnej formie. Angielski napastnik liczbowo mocno odjechał Erlingowi Haalandowi.

    Harry Kane po przejściu do Bayernu Monachium osiąga niebywałe statystyki. Wcześniej w ostatnim sezonie w Tottenhamie jego liczby również robiły wrażenie, ponieważ strzelił 30 bramek w Premier League. „Książe Anglii” w Bawarii znalazł swoje miejsce na ziemi i w statystykach wyraźnie zdystansował Erlinga Haalanda. Zrobił to również w Lidze Mistrzów gdzie trudno mówić o różnicy poziomu lig. Paradoksalnie może być to korzystny fakt dla Norwega, który będzie chciał coś udowodnić całemu światu.

    Kane nie ma sobie równych 

    Obserwując ostatni sezon nie ma wątpliwości, że Harry Kane indywidualnie jest najlepszym piłkarzem na świecie. Zdobył bowiem 61 bramek i zaliczył 7 asyst w sezonie 2025/26 w piłce klubowej. Erling Haaland został wyprzedzony aż o 23 bramki. Nie jest to jedyny sezon, w którym Anglik radzi sobie zdecydowanie lepiej niż Norweg. W każdym z trzech ostatnich sezonów Kane wykręcał lepsze liczby od Haalanda i dotyczy to zarówno rozgrywek ligowych, jak i Ligi Mistrzów. Od sezonu 2023/24 Kane strzelił 146 goli i zaliczył 33 asysty, a Haaland ma na koncie 110 trafień i 21 asyst. Różnica jest więc wysoka i w klasyfikacji kanadyjskiej wynosi aż 48 punktów.

    Niektórzy mogą krytycznie oceniać to porównanie ze względu na różnicę poziomów między Bundesligą, a Premier League. Ostatni sezon w Tottenhamie udowodnił jednak, że Kane potrafi wykręcać spektakularne liczby również w Premier League. Najbardziej niekorzystna dla Haalanda jest statystyka bramek w Lidze Mistrzów w trzech ostatnich sezonach. Norweg strzelił bowiem 22 gole i zaliczył jedną asystę, a Kane ma na koncie 33 trafienia oraz 8 asyst. 18 punktów różnicy w klasyfikacji kanadyjskiej to bardzo duża przewaga, która jasno wskazuje na to kto jest najlepszym napastnikiem na świecie.

    W ostatnim sezonie żaden piłkarz nie zbliżył się liczbowo do Harry’ego Kane’a. Gdyby Anglia została mistrzem świata, napastnik Bayernu stałby się murowanym faworytem do sięgnięcia po Złotą Piłkę. W ostatnim sezonie strzelił łącznie 70 goli i osiagnął drugi najlepszy wynik w historii. Lepszy był tylko Leo Messi, który w sezonie 2011/12 trafiał do siatki aż 82-krotnie.

    Norwegia – Anglia: Zgarnij aż 250 zł we freebecie za gola Erlinga Haalanda!

    Przed nami trzeci, niezwykle elektryzujący ćwierćfinał Mistrzostw Świata 2026! Reprezentacja Norwegii zmierzy się w nim z potężną ekipą Anglii. Stawka jest gigantyczna, a na tym etapie turnieju nikt już nie odpuści nawet centymetra boiska. Oczy kibiców z całego świata będą zwrócone przede wszystkim na genialnego snajpera – Erlinga Haalanda, który spróbuje swoją niesamowitą siłą i instynktem strzeleckim sforsować angielski mur obronny. Dla wszystkich fanów talentu norweskiego napastnika, legalny bukmacher przygotował kapitalną niespodziankę.

    Dzięki specjalnej promocji od BETFAN, jeśli Erling Haaland zdobędzie przynajmniej jedną bramkę w tym spotkaniu, nowi gracze zgarną aż 250 zł we freebecie! Wystarczy założyć konto i postawić dokładnie 25 zł na trafienie gwiazdora, by wejść do gry o dużą kasę na decydującą fazę mundialu!

    250 zł za gola Haalanda z Anglią

    Anglik jest kompletnym napastnikiem

    Obserwując grę Harry’ego Kane’a można dostrzec napastnika kompletnego. 32-latek często pracuje w obronie, czynnie bierze udział w rozgrywaniu akcji oraz wzorowo zakłada pressing. Nie jest to dziewiątka odpowiedzialna wyłącznie za finalizowanie akcji, takim graczem w większym stopniu jest Erling Haaland. Kane bardziej przypomina Karima Benzemę w swoim szczycie formy czy Zlatana Ibrahimovicia aniżeli Roberta Lewandowskiego czy Filippo Ingzaghiego.

    Anglicy nieprzypadkowo widzą w swoim kapitanie prawdziwego wodza, który jest w stanie prowadzić drużynę w trudnych momentach. Widzieliśmy to w meczu z Demokratyczną Republiką Konga. Wówczas „Three Lions” przegrywali po 70. minucie, a Kane przemawiał do kolegów ustawionych w kółku z charyzmą przywódcy. Anglia ma na tych mistrzostwach świata twarz napastnika Bayernu. To drużyna, która radzi sobie z trudnościami i najbardziej mobilizuje się w krytycznych momentach. Sześć bramek oraz asysta na obecnym turnieju udowodniły, że w przeciwieństwie do wielu innych piłkarzy dojechał z formą.

    Widząc jego statystyki klubowe można było mieć co do tęgo pewne wątpliwości, zwłaszcza w obliczu tego jak przeciętny turniej rozegrał Vitinha, Joao Neves, Bruno Fernandes czy Lamine Yamal (wciąż bierze udział w mundialu). Każdy z wymienionych graczy błyszczał w piłce klubowej. Kane jak nikt inny przełożył wyborną formę z Bayernu na występy w reprezentacyjnej koszulce.

    Obecny rok kalendarzowy dobitnie pokazuje przewagę Kane’a nad Haalandem. W piłce klubowej Anglik od stycznia strzelił 31 goli, a drugi Vinicius Junior ma ich na koncie jedynie 17. Nieciekawie w tym zestawieniu wypada Haaland, który ma na koncie zaledwie 13 trafień. Daje mu to dopiero 23. pozycję. Norweskiego napastnika wyprzedza kilku piłkarzy z Premier League, więcej goli strzelił Ollie Watkins, Viktor Gyokeres oraz Morgan Gibbs-White.

    Starcie gigantów

    Erling Haaland mimo gorszego sezonu w piłce klubowej na mundial dojechał z formą. Obecnie ma na koncie 7 bramek i jest lepszy od Kane’a o jedno trafienie. Obaj napastnicy mają duży wpływ na swoje reprezentacje i bez nich Norwegowie oraz Anglicy mieliby problem, aby radzić sobie z trudnościami. Trudno wyobrazić sobie awans Norwegii z Brazylią bez Haalanda oraz Anglii z Demokratyczną Republiką Konga oraz Meksykiem bez Kane’a. W spotkaniu z gospodarzami ogromne wrażenie zrobiła jego asysta do Jude’a Bellinghama. Podczas mundialu Thomas Tuchel może liczyć na swoje dwie największe gwiazdy i dzięki temu Anglicy mogą marzyć o wielkich rzeczach.

    Zobaczymy jak przewaga liczbowa Kane’a nad Haalandem wpłynie na boisko. Wydaje się, że przed pierwszym gwizdkiem to mistrzowie świata sprzed 60 lat są zdecydowanym faworytem. Piłkarsko Norwegia powinna im pasować. To zespół, które ma pewne braki w defensywie, co widzieliśmy w meczach z Brazylią, Francją, Irakiem oraz Senegalem. Anglia lubi drużyny, które grają otwartą piłkę i wydaje się, że więcej trudności mogą sprawić im zespoły dobrze zorganizowane w obronie. Norwegia może liczyć jednak na dobrą energię i wielu fanów wierzy w niespodziankę. Wyeliminowanie Kane’a i jego drużyny byłoby jeszcze większym zaskoczeniem niż niedzielny triumf nad „Canarinhos”. Pierwszy gwizdek o godzinie 23:00, szykuje się genialna noc!

    Autor tekstu

    Radosław Laudański

    Pasjonat piłki nożnej, szczególnie aktualnego mistrza Polski. Na futbol zagraniczny spoglądam z sympatią i ciekawością. Najbardziej lubię calcio oraz Amerykę Łacińską. Piłka mnie ciekawi, ponieważ za każdym talentem stoi inspirująca lub po prostu ciekawa historia.

    Najnowsze wpisy