GP Węgier: sensacyjny zwycięzca niedzielnego wyścigu

Absolutnie nikt się tego nie spodziewał. Wyścig o GP Węgier wygrał Esteban Ocon. Rywalizacja na Hungaroring przyniosła kibicom wiele emocji.

F1: GP Węgier – koszmarny błąd Bottasa

Przed rozpoczęciem rywalizacji na Hungaroring nieco się rozpadało, dlatego kierowcy ruszali z pól startowych na oponach przejściowych. Swój start opóźnił Valtteri Bottas, który stracił aż trzy pozycje. Fin popełnił koszmarny błąd na dohamowaniu do pierwszego zakrętu. Wjechał w tył Lando Norrisa. Dwa samowolnie poruszające się bolidy zgarnęły poza tor obu kierowców Red Bulla. Jednocześnie na pierwszym zakręcie Lance Stroll wjechał w Leclerca, a uderzony Monakijczyk lekko uszkodził bolid Daniela Ricciardo. Sędziowie zadecydowali się na czerwoną flagę – czyli przerwanie wyścigu. Z rywalizacji odpadli Stroll, Leclerc, Perez, Bottas, a także Lando Norris. Verstappen wprawdzie wrócił do rywalizacji, ale jego bolid był mocno zniszczony.

Całe zajście dosyć szybko skomentował na swoim Twitterze rozwścieczony Leclerc, którego wypowiedź przez radio była w większości ocenzurowana z powodu użycia zbyt dużej ilości słów uznanych powszechnie za wulgarne.

Klasyfikacja po pierwszym okrążeniu:

F1: GP Węgier – Mercedes sam strzelił sobie w kolano

Dla Mercedesa sytuacja wydawała się wymarzona. Wprawdzie na torze nie było już Bottasa, ale z rywalizacji odpadł także Perez, a Max Verstappen był daleko z tyłu i miał uszkodzony bolid. Wyścig został przerwany na około 15 minut i w międzyczasie tor zdążył wyschnąć. Wszyscy kierowcy oprócz Lewisa Hamiltona zdecydowali się od razu zmienić opony na te, którymi dobrze jeździ się po suchej nawierzchni. Brytyjczyk ustawił się sam na polu startowym podczas restartu, a reszta stawki ruszała z alei serwisowej.

Był to olbrzymi błąd Mercedesa, gdyż opony przejściowe przynosiły duże straty na suchym torze. Hamilton po przejechaniu jednego okrążenia zjechał do boksu, ale wyjechał z niego na ostatniej pozycji. Liderem wyścigu był Esteban Ocon, a za Francuzem jechał Sebastian Vettel.

F1: GP Węgier – pogoń Hamiltona, bezsilny Max

Ocon i Vettel ścigali się o pierwszą lokatę i mimo tego, że przez prawie cały czas jechali bardzo blisko siebie, to Niemiec nie zdołał nawet na chwilę odebrać prowadzenia Estebanowi. Na zwycięstwo liczył jednak także Mercedes. Hamilton miał problem, aby wyprzedzać poszczególnych zawodników, ale z czasem uporał się z innymi kierowcami i znalazł się na jedenastej pozycji, za Verstappenem i Gaslym. Aby nie tracić czasu zjechał na zmianę opon i była to bardzo dobra decyzja. Brytyjczyk miał na tyle dobre tempo, że zdołał bez walki wyprzedzić Verstappena i Ricciardo, którzy również zdecydowali się na zmianę opon.

Od wtedy zaczęła się pogoń Hamiltona. Brytyjczyk awansował na czwartą pozycję i utknął za Sainzem, który miał zdecydowanie świeższe opony. Mercedes powtórzył więc swój zabieg i ściągnął Hamiltona do alei serwisowej, gdzie zmieniono mu opony.

F1: GP Węgier – niesamowita obrona Alonso dała Oconowi zwycięstwo

Hamilton na świeżych oponach bardzo szybko odrobił dystans i w mgnieniu oka znalazł się za Fernando Alonso. Hiszpan jednak tanio skóry nie sprzedał i dopiero po dziesięciu okrążeniach uległ mistrzowi świata. Walka tych dwóch weteranów była niesamowitą ozdobą tego fenomenalnego wyścigu.

Hamilton zdołał jeszcze wyprzedzić Sainza, a na ostatnim kółku zbliżył się na mniej niż sekundę do Sebastiana Vettela. Nie ma więc co ukrywać, że gdyby nie bardzo dobra postawa Alonso, to Brytyjczyk byłby w stanie wygrać wyścig. Zwycięzcą został jednak Esteban Ocon.

Po wyścigu okazało się, że zdyskwalifikowany został Sebastian Vettel, który miał zbyt mało paliwa w swoim zbiorniku.

Kierowcą dnia został wybrany Fernando Alonso, który utrzymując za sobą bardzo długo Lewisa Hamiltona, pomógł swojemu koledze z zespołu – Oconowi, wygrać wyścig.

Punktowali także obaj kierowcy Williamsa, co również jest sporą niespodzianką. Latifi znalazł się nad Georgem Russellem.

Klasyfikacja generalna i konstruktorów

Lewis Hamilton wyprzedził Maxa Verstappena w klasyfikacji kierowców o osiem punktów. Na dziesiątą pozycję awansował Ocon, który zdobył w niedzielę aż 25 punktów. Sainz o trzy oczka wyprzedził Leclerca, a Gasly zrównał się z Ricciardo.

Bardzo zacięta jest także klasyfikacja konstruktorów. Na fotel lidera awansował Mercedes, który ma 12 punktów przewagi nad Red Bullem. Dzięki dobrej postawie Sainza, Ferrari zrównało się z McLarenem. Wyścig na Węgrzech był także niezwykle udany dla Alpine, które awansowało na piątą pozycję.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.